Tę powódź i walkę z żywiołem z 2024 roku zapamiętają na długo
Mieszkańcy Kromolic w gminie Pogorzela długo nie zapomną walki z żywiołem podczas intensywnych opadów, jakie miały miejsce latem 2024 roku. Wówczas, podczas fali ulewnych deszczów i burz, jakie przeszły nad wsią w odstępach zaledwie kilku dni, pod wodą znalazła się główna droga przebiegająca przez Kromolice, a przy kolejnej fali opadów, także droga wewnętrzna zamieniła się w rzekę.
Miejscowy staw nagle stał się zbyt mały na tak dużą ilość opadów (deszczówka spływała z rowów i pól) i woda z niego zaczęła przelewać się na jezdnię. Oprócz tego spływała na prywatne posesje - pojawiła się piwnicach, garażach, ogrodach. Do akcji wypompowywania zaangażowano strażaków, którzy przy użyciu odpowiedniego sprzętu starali się obniżać poziom wody w stawie. Powołano sztab kryzysowy.
Chcą wiedzieć, jak gmina zamierza im pomóc
Nic dziwnego, że mieszkańcy wsi obawiają się nieprzewidywalnych zjawisk pogodowych, z burzami i gwałtownymi opadami. Zdają sobie sprawę, że przy zmieniającym się klimacie ulewy mogą dać się we znaki wiosną, latem, a nawet jesienią.
Dlatego społeczność Kromolic chciałaby wiedzieć, w jakim zakresie może liczyć na pomoc gminy, gdyby doszło do sytuacji podobniej, jak w 2024 roku. Dopytuje władze Pogorzeli o działania podjęte w kwestii zapobiegania zagrożeń. Pytania w imieniu mieszkańców do burmistrz Darii Wyzuj złożył radny i jednocześnie sołtys wsi - Krzysztof Goliński.
O co pytał radny w imieniu mieszkańców Kromolic?
Poprosił o udzielenie informacji dotyczących działań podjętych przez Urząd Miejski w Pogorzeli po powodzi sprzed dwóch lat. Zaznaczył jednocześnie, że od mieszkańców uzyskał informacje dotyczące „zapowiedzi budowy zapory przeciwpowodziowej”.
- W dniu powodzi rozmawiała pani z nimi na ten temat oraz obiecała realizację tego przedsięwzięcia, jako formę zabezpieczenia miejscowości przed kolejnymi zagrożeniami powodziowymi - czytamy w dokumencie z lutego 2026 r.
Rajca poprosił o wyjaśnienie, jakie konkretne działania zostały podjęte od czasu powodzi w celu zabezpieczenia mieszkańców Kromolic przed kolejnymi zagrożeniami. W imieniu społeczności kromolickiego sołectwa, radny pytał:
- Na jakim etapie znajduje się realizacja zapowiadanej przez panią budowy zapory czy zabezpieczenia przeciwpowodziowego?
- Czy został opracowany projekt techniczny tej inwestycji?
- Mieszkańcy Kromolic nadal obawiają się powtórzenia podobnej sytuacji, dlatego uzyskanie rzetelnej informacji w tym zakresie jest dla nas bardzo istotne - czytamy w dokumencie złożonym w urzędzie miejskim.
Stanowisko burmistrz Pogorzeli, Darii Wyzuj w tej sprawie
Burmistrz Daria Wyzuj była zaskoczona pismem, a zwłaszcza podjętym w nim tematem dotyczącym budowy zapory przeciwpowodziowej. Nie spodobało jej się, że mieszkańcy w tej sprawie powołują się na rzekomą obietnicę realizacji takiej inwestycji.
Twierdzi, że obietnic w tej sprawie nie składała, a temat pojawił się nagle, gdyż w ciągu kilkunastu miesięcy nie był poruszany przez radnego Golińskiego czy to na posiedzeniach komisji stałych, czy też na sesji rady miejskiej. Nie pytano o inwestycję, która miałaby zapobiec wylewaniu się wody z akwenu również w trakcie spotkań z jednostką OSP, a - jak mówi burmistrz - takich spotkań od sierpnia 2024 r. trochę się odbyło.
Po złożeniu zapytania przez radnego, burmistrz rozmawiała z nim osobiście na ten temat.
- Kwestia obietnicy dotyczącej budowy tamy w Kromolicach wymaga doprecyzowania. W rozmowie z radnym Rady Miejskiej w Pogorzeli Krzysztofem Golińskim wyjaśniłam, że nie składałam mieszkańcom żadnych deklaracji dotyczących realizacji takiej inwestycji. Sam radny również nie potwierdził, aby był świadkiem takich zapewnień – wskazał jedynie, że przekazuje sygnały zasłyszane od mieszkańców - mówi Daria Wyzuj, przedstawiając swoje stanowisko na portalu gostynska.pl. - Od czasu zdarzenia związanego z wylaniem wody w Kromolicach temat budowy zapory nie był podnoszony przez radnego zarówno podczas posiedzeń komisji, jak i w trakcie sesji rady miejskiej. Nie pojawiał się również na spotkaniach z jednostką OSP Kromolice, których w tym okresie odbyło się kilka.
Burmistrz Pogorzeli zwraca też uwagę na fakt, kto jest zarządcą cieku wodnego w Kromolicach.
- Jednocześnie należy podkreślić, że ciek wodny, o którym mowa, pozostaje w zarządzie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Oznacza to, że jakiekolwiek działania inwestycyjne w tym zakresie wymagają wcześniejszych uzgodnień oraz współpracy z Zarządem Zlewni w Lesznie - komentuje sprawę Daria Wyzuj.
Temat z Kromolic nie pozostanie bez echa
Sprawa poruszona przez radnego, pełniącego jednocześnie funkcję sołtysa Kromolic i pytania skierowane do władz gminy, nie pozostaną bez echa. Jak przekazuje Daria Wyzuj, temat przelewania się wody w zbiorniku w Kromolicach zostanie omówiony przynajmniej na dwóch spotkaniach.
- W związku z otrzymanym zapytaniem radnego Krzysztofa Golińskiego, planowane jest spotkanie z przedstawicielami Zarządu Zlewni w Lesznie, podczas którego sprawa zostanie szczegółowo omówiona, w tym także potencjalne możliwości dalszych działań. Temat ten zostanie również poruszony podczas zaplanowanego na 23 marca spotkania z mieszkańcami Kromolic, aby w sposób transparentny przedstawić stan faktyczny oraz odpowiedzieć na pojawiające się pytania - mówi burmistrz Pogorzeli.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.