reklama

Blisko 2 miliony z budżetu gminy na strefę gospodarczą. „Dzieje się historia na naszych oczach”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Blisko 2 miliony z budżetu gminy na strefę gospodarczą. „Dzieje się historia na naszych oczach” - Zdjęcie główne
Autor: Agata Fajczyk | Opis: Droga ze zniszczoną nawierzchnią z trylinki na strefie gospodarczej w Czachorowie, będzie remontowana przez gminę Gostyń

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościGmina Gostyń zamierza przeznaczyć blisko 2 miliony złotych na przedsięwzięcia w strefie gospodarczej w Czachorowie. Część z tych funduszy zabezpieczona została na remont bardzo zniszczonej drogi z trylinki. Znacznie większą pulę samorząd planuje zainwestować w nieruchomości. - Dzieje się historia na naszych oczach. Gmina prawdopodobnie stanie się właścicielem działki w strefie gospodarczej w Czachorowie - przyznał burmistrz Jerzy Kulak.
reklama
reklama

Na ostatniej sesji, która odbyła się 23 kwietnia, Rada Miejska w Gostyniu bez dyskusji wyraziła zgodę, na remont wysłużonej już drogi przebiegającej przez część strefy gospodarczej w Czachorowie. Radni, podejmując uchwałę o zmianach w budżecie gminy Gostyń na 2026 rok, na wniosek burmistrza zabezpieczyli 500 000 zł z tzw. wolnych środków na ten cel. 

Zadanie może nie jest jakieś spektakularne, chodzi o wymianę nawierzchni z trylinki, która jest już w bardzo złym stanie - wyjaśniał burmistrz Jerzy Kulak na wspólnym posiedzeniu komisji stałych, które odbyło się przed sesją. 

Nowa droga jest alternatywą dla transportu

Zaznaczył, że przeprowadzenie prac remontowych jest możliwe dzięki temu, że gmina wybudowała nową drogę, która łączy strefę gospodarczą z odcinkiem w stronę Sikorzyna. Szosa została oddana do użytku, głównie dla ruchu tranzytowego, kilkanaście miesięcy temu.

reklama

Stworzyliśmy alternatywę dla znajdujących się tam zakładów pracy, samochodów dowożących materiały i transportu wyprodukowanego towaru. Dotychczas byliśmy w takim pacie, że nie mogliśmy podejść do remontu wysłużonego odcinka, ponieważ musielibyśmy na wiele tygodni zamknąć ruch pojazdów w strefie przemysłowej. Firmy nie mogłyby transportować wyprodukowanego towaru - uzupełnił włodarz gminy Gostyń.

Będą utrudnienia, ale przedsiębiorcy chcą remontu

Naprawiony zostanie odcinek drogi dojazdowej do zakładów pracy na wysokości firmy Netbox, a nawet dłuższy, który jest najbardziej zniszczony. Burmistrz zapewnił, że sprawa została omówiona na spotkaniu z przedsiębiorcami: właścicielami lub zarządcami firm, jakie funkcjonują na terenie strefy.

reklama

Wyraźnie dali do zrozumienia, że czekają na to zadanie. Opowiedzieli się za tym, żeby inwestycję zrealizować jak najszybciej. Jak widać, u nas szybko to przebiega - od pomysłu minęło zaledwie kilka tygodni do decyzji i proponujemy teraz radnym rozwiązanie problemu ze zniszczoną trylinką. Będą utrudnienia w trakcie realizacji inwestycji, przedsiębiorcy o tym wiedzą, ale też chcą, żeby gmina się tym zajęła - przekazywał Jerzy Kulak.

Taka "lokata" przejdzie do historii gminy Gostyń?

To tyko część planów gminy, związanych ze strefą gospodarczą w okolicach Gostynia. Znacznie więcej pieniędzy, bo 1 350 000 zł z budżetu zostanie ulokowanych w znajdujących się tam gruntach. Burmistrz przedstawił tę sprawę dość patetycznym tonem.

reklama

Nie powiedziałem o rzeczy najważniejszej. Dzieje się historia na naszych oczach - mówił Jerzy Kulak. - Gmina prawdopodobnie stanie się właścicielem działek na strefie gospodarczej w Czachorowie - dodał. 

Pomyślne i niepomyślne negocjacje

Jerzy Kulak ponownie zwrócił uwagę na nową gminną drogę, która powstała ponad rok temu, a także wprowadzony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, obejmujący strefę gospodarczą. To istotne argumenty, które przemawiają za tym, by samorząd zainteresował się prywatnymi działkami w Sikorzynie, w rejonie strefy gospodarczej.

- Właściciele dysponują gruntem, który mogą sprzedać pod działalność gospodarczą. Pamiętacie, że kilka miesięcy temu brałem udział w przetargu w KOWR, chcieliśmy kupić 4 hektary ziemi, zabezpieczyliśmy w budżecie 4 miliony złotych. Przegrałem przetarg i byłem bardzo z tego zadowolony, gdyż teren kupił lokalny przedsiębiorca, który będzie się tam rozwijał - mówił burmistrz Kulak.

Mimo takiego obrotu sprawy, gminni urzędnicy dostali przykaz znalezienia gruntu, który chce sprzedać prywatny właściciel.

- Udało się znaleźć. Wynegocjowałem świetną cenę dla działek z wyceny. Ustaliliśmy kwotę, która zostanie wpisana do budżetu - 1350 000 złotych - pochwalił się burmistrz. 

Jakie gmina ma plany, związane z nowymi działkami?

Działki o łącznej powierzchni nieco ponad 2 ha nie są w całości przeznaczone do zabudowy. Obszar ten – zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego –  został wyznaczony głównie pod zabudowę produkcyjną, magazynową oraz usługową. Drugą część stanowi łąka. 

Kupimy grunt, ale nie w tym celu, żeby go natychmiast sprzedać. To jest bardzo dobra lokata gminy. Doprowadziliśmy do sytuacji, której - jak pamiętam - nie było w Gostyniu nigdy, żeby gmina miała tam swoją ziemię - stwierdził włodarz. - Nie mamy konkretnego planu dotyczącego tych działek. Albo sprzedamy ten grunt, kiedy pojawi się inwestor, jednak gmina może też stworzyć tam własną infrastrukturę - uzupełnił Jerzy Kulak.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo