W tym roku Runaway Junior został przyspieszony
W tym roku organizatorzy musieli zmierzyć się z nie lada wyzwaniem logistycznym, i wcale niei chodzi o miejsce organizacji imprezy.
Ze względu na panujące w całym kraju ekstremalnie wysokie temperatury powietrza i w trosce o bezpieczeństwo najmłodszych, podjęto decyzję o przeniesieniu startu biegu z godziny 14:00 na godzinę 10:00. Niestety mimo nawet tej decyzji na trasie panował prawdziwie „afrykański upał”. Nie przeszkodziło to jednak w pobiciu absolutnego rekordu popularności wydarzenia.
Kategorie wiekowe Runaway Drogbruk Junior 2026 w Pępowie
- Bąbel: 2- 4 lata
- Kids: 5- 8 lat
- Junior: 9 - 13 lat
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
"To miejsce szczególne, w którym bije serce całej inicjatywy"
Stowarzyszenia Runaway Polski Uciekinier, organizujące Runaway Drogbruk Junior w tym roku planuje przeprowadzenie 16 takich eventów w Polsce. Ale jak przypomina prezes stowarzyszenia Krzysztof Zmysłowski: "Pępowo to miejsce szczególne, w którym bije serce całej inicjatywy".
- To właśnie tutaj narodziła się marka i historia Runaway Drogbruk Junior, które organizujemy od roku 2017. Dzisiaj mamy co prawda afrykański upał, ale też piękne wrażenia mnóstwo uśmiechów na twarzy. No i oczywiście rekord frekwencji dzieciaczków - mówił K. Zmysłowski.
Choć jeszcze dzień przed biegiem na listach startowych widniały wspomniane 633 nazwiska, to otwarcie biura zawodów w sobotni poranek wywołało prawdziwy szturm chętnych. Rodzice z pociechami w wieku od 2 do 13 lat do ostatnich minut przed startem ustawiali się w kolejkach, by zapewnić swoim dzieciom udział w tej unikalnej imprezie. Tak więc ostatecznie pakiety startowe odebrało ponad 700 małych i dużych uczestników i uczestniczek.
- Nigdy w historii nie mieliśmy w Pępowie tylu dzieci. To jest piękny wynik - dodał prezes Stowarzyszenia Runaway Polski Uciekinier.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD MATERIAŁEM FILMOWYM
60 metrów wody, błota i nowe przeszkody
Na tę rekordową liczbę uczestników od kategorii "Bąbel po "Junior" czekał około kilometrowy tor przeszkód z trudnościami na trasie, które - jak podkreślają organizatorzy - nie mają sobie równych w kraju.
- Od niepowtarzalnych sześćdziesięciu metrów wody i błota po największą zjeżdżalnię wodną dla dzieci. Co roku dodajemy jakieś przeszkody na trasie, żeby każdy Runaway był unikalny dlatego w tym mamy sześć nowych konstrukcji - podkreślał Krzysztof Zmysłowski.
Tak więc, aby dzieci, które wracają na bieg co roku, nie zaznały nudy do pokonania miały m.in. tunel "Tygrysa", który był pierwszą przeszkodą tuż po starcie, schody „Seven Heaven” czy wieżyczki.
- To jest super - mówił 7-letni Wiktorek, który ubrudzony "po czubek nosa", ale szczęśliwy pokonał "błotną przeprawę".
Każdy jest zwycięzcą
I to właśnie ten aspekt Runaway Drubruk Junior, zresztą, jak co roku, liczył się najbardziej wśród uczestników i uczestniczek bez względu na wiek - dobra zabawa. Rywalizacja dla startujących w trzech kategoriach wiekowych dzieci schodziła na dalszy plan.
- U nas nikt nigdy nie przegrywa, a każde dziecko jest zwycięzcą. Na linii mety otrzyma ten sam kolorowy, piękny medal, bo wszyscy bawimy się na zasadach fair fun, fair play - podsumowuje z uśmiechem prezes K. Zmysłowski.
SPRAWDŹ, CO JESZCZE BĘDZIE SIĘ DZIAŁO podczas tegorocznych DNI ZIEMI PĘPOWSKIEJ
Komentarze (0)