reklama

Krobianka Krobia z pierwszą wygraną przed własną publicznością

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportKilka miesięcy na domową wygraną w Krobi czekali kibice Krobianki. W sobotni wieczór rezerwy Polonii Leszno dwa razy zdołały odpowiedzieć na trafienia miejscowych, ale po zmianie stron nie było wątpliwości, kto zdobędzie trzy punkty.
reklama
reklama

W 12. kolejce Pinsel-Peter Krobianka Krobia podejmowała rezerwy Polonii Leszno. Po raz piąty w sezonie 2026/2027 drużyna Wojciecha Bzdęgi grała przed własną publicznością. We wcześniejszych pojedynkach rozgrywanych w Krobi padły dwa remisy i dwa razy goście wywozili komplet punktów.

Krobianka Krobia dwa razy traciła prowadzenie w pierwszej połowie

Na pierwszego gola w sobotni wieczór kibice długo nie czekali. W 13. minucie Filip Bałuniak wykorzystał błąd defensywy gości. Radość z prowadzenia nie trwała długo. W 17. minucie na tablicy z wynikami było już 1 : 1. Gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie w 33. minucie. Swoich byłych kolegów pokonał Michał Jędraszczyk. I na to trafienie przyjezdni zdołali odpowiedzieć. W 41. minucie do remisu doprowadził Jakub Długoszewski.

reklama

Druga połowa pod dyktando Krobianki Krobia

Kibice nie zdążyli dobrze rozsiąść się po przerwie, a już padła bramka dla gospodarzy. Piłkę w bramce rezerw Polonii umieścił Wojciech Bzdęga. Tego prowadzenia gospodarze już nie oddali, a w kolejnych minutach znacząco je podwyższyli. Po dwa gole zdobyli Michał Płocharczyk i Radosław Boroński. Szczególnie zadowolony ze swojego osiągnięcia mógł być Radosław Boroński, bo były to jego pierwsze trafienia w barwach Krobianki, a drugiego gola nie powstydziliby się piłkarze wyższych lig.

- Kilka rzeczy po pierwszej połowie musieliśmy skorygować, a niektóre wyglądały dobrze, bo kilka razy zagroziliśmy przeciwnikowi, w taki sposób jak chcieliśmy. Przytrafiły nam się tak naprawdę dwa błędy. Daliśmy rywalowi dwie kontry i je wykorzystał. Druga połowa już bardzo dobra w naszym wykonaniu. Od pewnego czasu nasza dyspozycja rośnie i to potwierdziliśmy w drugiej połowie. Radek Boroński ciężko pracuje w każdym tygodniu. Zasłużył, żeby pojawić się na boisku i to w pełni wykorzystał. Dwa razy bardzo dobrze odnalazł się pod bramką gości. Za pierwszym razem zamknął akcję, a o drugiej sytuacji możemy powiedzieć bramka „stadiony świata” – podsumował trener Pinsel-Peter Krobianki Krobia.

reklama

Kibice Krobianki Krobia czekali na domową wygraną pięć miesięcy

Pinsel-Peter Krobianka Krobia pokonała Polonię II Leszno i było to pierwsze ligowe zwycięstwo przed własną publicznością od pięciu miesięcy. Ostatni raz drużyna Wojciecha Bzdęgi wygrała u siebie z LZS Cielcza 2 : 1 17 maja. Od tego meczu punkty z Krobi wywiozły: Pogoń II Nowe Skalmierzyce, Orzeł Kawęczyn (dwa razy), Orla Jutrosin, Zawisza Łęka Opatowska i Sokół Bralin.

Pinsel-Peter Krobianka Krobia – Polonia II Leszno 7 : 2 (2 : 2)
1 : 0 - Filip Bałuniak (13’)
1 : 1 – Mateusz Królikowski (17’)
2 : 1 – Mikołaj Jędraszczyk (33’)
2 : 2 – Jakub Długoszewski (41’)
3 : 2 – Wojciech Bzdęga (46’)
4 : 2 – Michał Płocharczyk (60’)
5 : 2 – Michał Płocharczyk (76’)
6 : 2 – Radosław Boroński (84’)
7 : 2 – Radosław Boroński (89’)
Pinsel-Peter Krobianka: Żalik (88’ Wajs)– Hajduk (84’ Skrzypczak), Kamieniarz, Piotrowski, Jędrzej Knapp (79’ Szpurka), Paris (83’ Boroński), Sprutta (79’ Mucha), Płocharczyk, Bałuniak. Bzdęga (81’ Kubacki), Bałuniak (70’ Dubaniewicz), Jędraszczyk (60’ Joachim Kanpp)

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo