reklama

Dąbroczanka Pępowo grała z przewagą jednego zawodnika, ale tego nie wykorzystała

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportPiłkarze Dąbroczanki Pępowo byli na najlepszej drodze do zdobycia trzech punktów w meczu z Tęczą-Osa Osieczna. Gospodarze grali z przewagą jednego zawodnika i prowadzili różnicą dwóch goli. Mimo trudnej sytuacji goście nie poddali się…
reklama
reklama

Meczem przed własną publicznością sezon 2026/2027 rozpoczęła pierwsza drużyna Dąbroczanki Pępowo. Na inaugurację zespół Tomasza Leciejewskiego podejmował Tęczę-Osa Osieczna. Z tym zespołem Dąbroczanka rozegrała mecz kontrolny w okresie przygotowawczym. Ekipa z Osiecznej wygrała 6 : 2.

Bez goli w pierwszej połowie meczu Dąbroczanka Pępowo – Tęcza-Osa Osieczna

Pierwsza połowa sobotniego (8 sierpnia 2026) meczu była dość wyrównana. Bliżsi zdobycia gola byli gospodarze. Nikodem Malcherek stanął oko w oko z golkiperem Tęczy-Osy Osieczna. Zawodnik gości wygrał ten pojedynek.

Czerwona kartka otworzyła Dąbroczance Pępowo drogę do zwycięstwa

Mecz w drugiej połowie zaczął dobrze układać się dla gospodarzy. Kilka minut po wznowieniu gry po przerwie zawodnik przyjezdnych zobaczył drugi żółty kartonik i musiał opuścić boisko. Gola na 1 : 0 dla miejscowych zdobył Dominik Snela, który znalazł lukę w murze zawodników Tęczy-Osa Osieczna. Prowadzenie podwyższył Nikodem Malcherek. Po szybkiej kontrze napastnik Dąbroczanki został sfaulowany w polu karnym rywala i sam „wymierzył sprawiedliwość”.

reklama

Piłkarze Dąbroczanki zbyt szybko uwierzyli w zwycięstwo

Gospodarze mieli wszystko, żeby sobotni pojedynek wygrać. Prowadzili różnicą dwóch goli i mieli przewagę jednego zawodnika na boisku. Goście zagrali jednak ambitnie. Gola kontaktowego zdobył Tobiasz Woźniak ze stałego fragmentu gry, a do remisu doprowadził Dawid Samolewski.

- To, co my robimy, grając w przewadze, to jest szok. Kolejny mecz pokazuje, że nasz mental jest słaby. Zawodnik piątej ligi nie potrafi przyjąć piłki na nogę, odskakuje na dziesięć metrów. Prowadzimy 2 : 0 i popełniamy proste błędy. Nasz napastnik jest pierwszym obrońcą. Szereg błędów spowodował, że straciliśmy pierwszą bramkę. Malicki sfaulował przeciwnika w niebezpiecznej strefie i bramkarz wypuszcza piłkę z rąk. Drugi gol. Efekt błędów w strefie wysokiej, średniej i błąd Sneli. Mamy 2 : 2. Cieszmy się, że jest remis, bo mogliśmy ten mecz jeszcze przegrać. Zmiany, które przeprowadziłem, nie wniosły nic do naszej gry. Nikodem Malcherek był osamotniony, środek pola przegraliśmy, bo został tylko Szymczak i Łyszczak. Dorsz też był niewidoczny. Prowadziliśmy 2 : 0 i już myśleliśmy, że wygraliśmy ten pojedynek i mamy trzy punkty. Efekt jest taki, jaki jest. Jeśli tak będziemy grać, to spadniemy do okręgówki i tam też z taką grą będziemy mieć problemy – podsumował trener Dąbroczanki Pępowo - Tomasz Leciejewski.

reklama

W drugiej kolejce Dąbroczanka Pępowo zagra na wyjeździe z Polonią II Leszno. Mecz w niedzielę o godz. 11.00.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo