reklama

Uruchomili ogromne gospodarstwo za ponad 25 mln zł. Nowoczesna "karuzela" może wydoić całe stado w 2,5 godziny

Opublikowano:
Autor:

Uruchomili ogromne gospodarstwo za ponad 25 mln zł. Nowoczesna "karuzela" może wydoić całe stado w 2,5 godziny - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak
Zobacz
galerię
42
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
RolnictwoPrawdopodobnie w ciągu najbliższych tygodni w jednym z najbardziej zaawansowanych technologicznie obiektów hodowlanych w Polsce pojawią się pierwsze krowy. Firma Terra Sp. z o.o. z Ciołkowa sfinalizowała właśnie wartą blisko 25 milionów złotych inwestycję w nowoczesne gospodarstwo nastawione na produkcję mleka. Na terenie, gdzie jeszcze dwa lata temu rozciągało się szczere pole, powstał kompletny i przemyślany kompleks oborowy przeznaczony dla stada liczącego docelowo ponad 500 krów dojnych. Sercem nowej inwestycji jest innowacyjna, 44-stanowiskowa dojarnia karuzelowa marki Dairymaster, której wydajność pozwala na wydojenie całego stada wraz z procesem mycia w zaledwie 2,5 godziny.
reklama
reklama

Dwadzieścia pięć milionów złotych w szczerym polu

Nowo powstały kompleks firmy Terra Sp. z o.o. składa się z trzech głównych obiektów budowlanych oraz towarzyszącej im infrastruktury magazynowej i składowej. Całość została zaprojektowana w taki sposób, aby maksymalnie usprawnić codzienną obsługę zwierząt oraz zapewnić im optymalne warunki dobrostanu.

  1. Nowoczesna obora główna o wymiarach 147 × 36 m przeznaczona dla około 500–520 krów w doju.
  2. Porodówka: połączona z sektorem dla krów zasuszonych.
  3. Hala udojowa: budynek mieszczący dojarnię karuzelową, przestronną poczekalnię oraz zaplecze socjalne.

Infrastruktura towarzysząca: silosy paszowe (pryzmy), zbiornik na gnojowicę oraz płyta obornikowa.

W perspektywie władze spółki, aby "domknąć proces technologiczny" chcą także wybudować własną biogazownię rolniczą na gnojowicę, aby zneutralizować obornik, a jednocześnie uzyskać energię elektryczną przynajmniej na pokrycie własnych potrzeb.

reklama

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ 

15 000 litrów mleka od krowy rocznie i pełna zamknięta gospodarka

Firma Terra Sp. z o.o. sukcesywnie rozwijała stado własnym sumptem, przechodząc drogę od 150 sztuk na początku działalności do obecnych 370 krów i dostarczając miesięcznie około 350 tysięcy litrów mleka do Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu.

Wprowadzenie zwierząt do nowego obiektu pozwoli niemal na podwojenie tej liczby i osiągnięcie docelowej obsady ponad 500 - 520 krów dojnych (razem z krowami zasuszonymi stado ma liczyć około 600 sztuk).

Zwiększenie skali produkcji idzie w parze z ambitnymi planami wydajnościowymi.

reklama

- Mam nadzieję, że stwarzając dobre warunki dobrostanowe, dbając o żywienie oraz inwestując cały czas w dobrą genetykę sukcesywnie przy odpowiedniej selekcji dojdziemy do wydajności 15 000 litrów mleka rocznie od krowy - mówi Remigiusz Raszewski, dyrektor ds. produkcji zwierzęcej w Terra Sp. z o.o.

Dotychczas w gospodarstwie wykorzystywano roboty udojowe, jednak w nowym obiekcie zdecydowano się na kompletnie nowe rozwiązanie - dojarnię karuzelową, która w znacznym stopniu zautomatyzuje pracę w gospodarstwie.

- Określiliśmy swoje wymagania i firma Dairymaster pomogła nam dobrać rozwiązania dostosowane dla naszych potrzeb przy zwiększonej obsadzie stada - dodaje R. Raszewski.

reklama

Karuzela „szyta na miarę” - nie ma drugiej takiej na świecie

Przy całym ogromie rolniczej inwestycji serce gospodarstwa stanowi właśnie 44-stanowiskowa dojarnia karuzelowa Dairymaster.

- Każda karuzela jest "szyta na miarę", w zależności od potrzeb klienta. W swojej ofercie mamy instalacje od 36 do 120 stanowisk. W tym przypadku właściciele firmy Terra Sp. z o.o. zdecydowali się na model 44-stanowiskowy. Jak łatwo sobie policzyć, przy planowanej obsadzie docelowej stada na poziomie około 500 krów i przepustowości naszej karuzeli na poziomie około 220 - 240 krów na godzinę cały dój trwa maksymalnie dwie i pół godziny, łącznie z myciem. Jeśli do tego doliczymy system zmianowy, to model 44-stanowiskowy jest dla tego gospodarstwa najbardziej ekonomiczny - tłumaczy Dobrawa Surma-Krywult, specjalistka ds. systemów udojowych oraz higieny gospodarstw mlecznych w Dairymaster Polska.

Jak podkreśla przedstawicielka firmy, jedną z największych zalet przyjętego rozwiązania jest ogromna oszczędność pracy ludzkiej. Konstrukcja hali oraz zastosowana automatyzacja pozwalają na sprawne przeprowadzenie doju przez zaledwie jedną osobę na platformie.

- Mogą oczywiście pracować dwie, ale wszystko dedykowane jest pod to, żeby była jedna osoba dojąca, druga osoba dopędzająca. Poczekalnia jest również przygotowana pod zakładaną przepustowość - dodaje Dobrawa Surma-Krywult.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD MATERIAŁEM FILMOWYM

Rozwiń

Innowacje technologiczne: specyficzne podciśnienie i dokarmianie na karuzeli

Dojarnie Dairymaster słyną z unikalnych rozwiązań technicznych, które przekładają się na tempo doju oraz komfort zwierząt. W obiekcie w Ciołkowie zastosowano m.in. charakterystyczny dla producenta system podciśnienia (47 kPa i 12 kPa w odpowiednich fazach), dedykowaną dezynfekcję aparatów udojowych kwasem octowym i nadtlenkiem wodoru po każdej krowie, a także ruchomą podłogę.

Niezwykle ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie dokarmiania paszą treściwą bezpośrednio na stanowiskach udojowych karuzeli.

- Jest to absolutnie nietypowe w Polsce, ponieważ u nas żywienie kojarzy się bardziej z robotami. Natomiast na karuzeli ma to tylko Dairymaster. Każdy, kto widzi to rozwiązanie na żywo - jak krowy chętnie wchodzą, a wręcz "lecą jak opętane" na tę karuzelę – stwierdza, że to fantastyczna rzecz, bo wychodzi bardzo tanio. Wystarczy przeliczyć podajniki na całe stado - tłumaczy D. Surma-Krywult.

Na zalety wprowadzenia tego systemu liczy również dyrektor ds. produkcji zwierzęcej w Terra Sp. z o.o.

- Mam nadzieję, że takie żywienie, szczególnie na początku, zrobi nam "dobrą robotę", kiedy krowy jeszcze nie są zaznajomione z nowym obiektem i z nową formą doju. Podczas naszych wizyt w Holandii czy w Niemczech widzieliśmy, że mniej więcej połowa gospodarstw ma paszę na karuzeli i krowy rzeczywiście chętnie na nią wchodzą - stwierdza Remigusz Raszewski.

Mycie zajmuje dziesięć minut

Karuzela została wyekwipowana także w automatyczny system retencji (zatrzymywania krowy na drugi obrót, jeśli nie oddała pełnego mleka lub zrzuciła aparat podczas doju) oraz zaawansowaną bramkę selekcyjną. Bramka pozwala m.in. na automatyczne oddzielanie rano krów, u których w nocy wykryto objawy rui.

Równie sprawnie przebiega proces utrzymania higieny samej hali. Dzięki automatycznemu systemowi - obrotowemu wężowi na szynie z pompą podającą wodę pod ciśnieniem 9 barów - czyszczenie zewnętrznej części karuzeli zajmuje zaledwie od 5 do 10 minut.

Bezpieczeństwo i niezawodność: pełny dubel kluczowych podzespołów

W nowoczesnych fermach mlecznych ciągłość pracy dojarni jest kwestią krytyczną. Z tego powodu w instalacji w Ciołkowie wszystkie kluczowe elementy wykonawcze zostały podwojone (a w przypadku jeszcze większych dojarni karuzelowych Dairymaster na przykład modelu 60-stanowiskowego zabezpieczenia są nawet potrójne).

- Ta dojarnia karuzelowa jest bardzo mało awaryjna ze względu na to, że wszystko jest dublowane: tak więc mamy dwie pompy próżniowe, dwie pompy mleka, dwa napędy w razie awarii. Jeżeli jeden się popsuje, to go odłączamy i na jednym napędzie karuzela będzie pracowała. Sama karuzela wykonana jest ze stali kwasoodpornej - zdradza odpowiedzialny m.in. za montaż urządzenia Marcin Marcinkowski, właściciel firmy Agro Lenwer z Krobi.

Jednocześnie M. Marcinkowski dodaje, że podwójne zabezpieczenia dają ogromny komfort psychiczny hodowcy.

- Jeżeli coś się popsuje, nie trzeba od razu tego naprawiać w nocy - można przyjechać rano. Mieliśmy niedaleko przypadek, że zajechaliśmy na serwis, a właściciele nawet nie wiedzieli, że jedna z pomp nie pracowała, bo druga bez problemu utrzymywała parametry.

Jak podsumowuje Dobrawa Surma-Krywult obiekt firmy Terra Sp. z o.o. w Ciołkowie ustawia poprzeczkę niezwykle wysoko. 

- Kluczową zasadą przy projektowaniu było to, aby na 30% powierzchni gospodarstwa wykonać 90% prac. I to zostało zachowane. W skali kraju drugiego takiego gospodarstwa – z tak przemyślanym połączeniem technologii i organizacji pracy – na dzień dzisiejszy nie ma - mówi specjalistka z firmy Dairymaster.

KLIKNIJ GRAFIKĘ, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo