reklama

Obowiązkowa rejestracja drobiu 2026. Jedna niezarejestrowana kura może kosztować całe stado

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Obowiązkowa rejestracja drobiu 2026. Jedna niezarejestrowana kura może kosztować całe stado - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
RolnictwoJuż ponad 10 milionów sztuk drobiu wybito w tym roku w wyniku ptasiej grypy i rzekomego pomoru drobiu. Dlatego nie można się dziwić, że na pogarszającą się sytuację epizootyczną w kraju ustawodawca i służby weterynaryjnej reagują zaostrzeniem regulacji dotyczących hodowli, które dotyczą już wszystkich właścicieli ptaków. Z tego też względu obowiązkowa rejestracja drobiu stała się kluczowym elementem zmian, które mają poprawić bezpieczeństwo hodowli i ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się chorób. Co się zmieniło w ostatnim czasie?
reklama
reklama

Mając nawet kilka kur, od których sprzedaj się jajka trzeba to zgłosić

Przede wszystkim w ramach walki z rozprzestrzenianiem się chorób zakaźnych w Polsce wprowadzono regulacje, które mają w jak najszerszym stopniu objąć całe sektor drobiarski: od hodowców utrzymujących jedną kurę, kaczę czy gęś po wielkopowierzchniowe fermy zajmującej się komercyjną produkcją setek tysięcy sztuk drobiu.

Zgodnie z przepisami to właściwy dla danego terenu powiatowy lekarz weterynarii wydaje ogłoszenie obejmujące wszystkich hodowców, wskazując na konieczność dostosowania się do nowych zasad. 

Tutaj warto przypomnieć, że obowiązek rejestracji hodowli drobiu spoczywa na tych hodowcach/zakładach, którym nadany został Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny (WNI) w związku z posiadaniem co najmniej jednej kury, kaczki, kaczki piżmowej, gęsi, gęsi garbonosej, indyka, przepiórki japońskiej, perlicy czy strusia lub co najmniej jednego jaja wylęgowego któregoś z tych gatunków ptaków.

reklama

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD OBRAZEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

Kto musi zarejestrować drób w 2026 roku

W przypadku hodowli, chodzi tutaj głównie o hodowle przydomowe, gdyż fermy drobiu nastawione są działalność komercyjną pozostawiono „furtkę” pozwalającą na nierejestrowanie hodowli. Chodzi tutaj o tych hodowców, którzy utrzymują drób na własne potrzeby. 

Jednak aby taka sytuacja zaistniała muszą zostać spełnione dwa podstawowe warunki:

  1. produkcja zwierzęca tylko na własny użytej, czyli brak możliwości sprzedaży jajek lub drobiu,
  2. utrzymanie chowu do 349 sztuk drobiu (powyżej tego limitu wymagana jest rejestracja w systemie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa).

Każda zmiana w stadzie musi być zgłoszona

reklama

Właściciel hodowli, niezależnie od jej wielkości musi poinformować właściwą inspekcję weterynaryjną o miejscu utrzymywania ptaków.

Po zgłoszeniu wymaga  jest także dalsza kontrola i  informowanie służb weterynaryjnych o zmianach liczebności stada oraz sposobu ich utrzymania. 

Zaostrzenie zasad zakupu/obrotu zwierzątami

W celu lepszej kontroli nad rynkiem obrotu drobiem i zapobieżeniu wprowadzenia zwierząt ze źródeł nieznanego pochodzenia wprowadzono ograniczenia dotyczące zakupu zwierzą.

Pisklęta, ptaki czy jaja wylęgowe można więc nabywać wyłącznie z legalnych, zarejestrowanych źródeł.

W tym w przypadku w szczególności odradzany jest zakup od niezweryfikowanych hodowców na targowiskach czy też w ramach handlu w Internecie. 

reklama

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

Obowiązek bioasekuracji na najwyższym poziomie. Kto musi mieć plan?

Część hodowców może zostać zwolniona z obowiązku rejestracji w ARMiR, ale każdy hodowca, nawet ten utrzymujący drób na własny użytek cały czas zobowiązany jest do przestrzegania zasad bioasekuracji, które są najskuteczniejszym sposobem walki z chorobami zakaźnymi.

Niecki dezynfekcyjne przy wyjazdach do gospodarstw oraz maty przed wejściem do pomieszczeń, w których utrzymywany jest drób, zabezpieczenie paszy i wody przed dostępem dzikiego ptactwa oraz stosowanie odzieży ochronnej podczas pracy przy zwierzętach - to praktycznie już nie wymogi, a konieczność w ochronie przed wniknięciem do stada wysoce zjadliwych wirusów ptaków domowych i dzikich.

Ponadto hodowcy utrzymujący rocznie więcej niż 350 sztuk muszą posiadać pisemny plan bioasekuracji zawierający m.in. szczegółowy plan dezynfekcji pomieszczeń, sprzętu oraz pojazdów, wyznaczający strefę „czystą" (gdzie przebywają zwierzęta) i „brudną". Ponadto w planie wprowadzono obowiązek posiadania szczegółowego programu szczepienia kur i indyków przeciwko rzekomemu pomorowi drobiu (ND).

Hodowca ma też obowiązek zgłaszać wszystkie niepokojące objawy w stadzie do właściwego powiatowego lekarza weterynarii w szczególności:

  1. zwiększona śmiertelność;
  2. znaczący spadek pobierania paszy i wody;
  3. objawy nerwowe takie jak: drgawki, skręt szyi, paraliż nóg i skrzydeł, niezborność ruchów;
  4. duszność;
  5. sinica i wybroczyny;
  6. biegunka;
  7. nagły spadek nieśności.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ REPORTAŻ

Co grozi za brak zgłoszenia

Nieprzestrzeganie nowych przepisów może prowadzić do poważnych konsekwencji.

Wśród sankcji przewidziano:

  1. kary finansowe,
  2. ograniczenia w przemieszczaniu zwierząt,
  3. likwidację całego stada.

 

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo