reklama

Mimo coraz większej liczby zagrożeń dla produkcji niektórzy rolnicy nadal nie ubezpieczają upraw i zwierząt

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Mimo coraz większej liczby zagrożeń dla produkcji niektórzy rolnicy nadal nie ubezpieczają upraw i zwierząt - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
RolnictwoW dobie dynamicznych zmian klimatycznych oraz rosnącego zagrożenia chorobami zakaźnymi zwierząt, ubezpieczenie gospodarstwa przestaje być jedynie formalnym obowiązkiem, a staje się fundamentem finansowego bezpieczeństwa rolnika. Choć państwo oferuje wysokie dopłaty do składek, praktyka pokazuje, że część producentów rolnych wciąż zwleka z wykupieniem polis. - Rolnik powinien mieć ubezpieczenie, ale jak pokazuje praktyka, nie zawsze nasi gospodarze się do tego stosują - mówi Jan Gross, kierownik biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Gostyniu.
reklama
reklama

Rolnicy mierzą się z coraz to nowymi zagrożeniami. Czy w ślad za tym idzie ochrona ubezpieczeniowa?

Mimo że świadomość zagrożeń rośnie, statystyki wciąż pozostawiają pole do poprawy. Nadal są rolnicy wychodzący z założenia, że skoro dotychczas ich gospodarstwo omijały klęski, tak będzie zawsze.

Niestety producenci rolni, oprócz klęsk żywiołowych w coraz większym stopniu muszą mierzyć się z zagrożeniami, które pustoszą ich gospodarstwa w takim tempie, że susza, przymrozki czy gradobicia wydają się tylko "niewielkimi niedogodnościami".

Ptasia grypa, ASF, rzekomy pomór drobiu, pryszczyca czy choroba niebieskiego języka - już sama myśl o pojawieniu się jednej z tych wysoce zjadliwych chorób zakaźnych przykładowo w powiecie gostyńskim, gdzie utrzymywanych jest około 170 000 sztuk trzody chlewnej oraz 130 000 sztuk bydła sprawia, że skóra cierpnie na samą myśl o konsekwencjach wybuchu ogniska.

reklama

- Gdy mamy takie zagrożenie chorobami wirusowymi i zakaźnymi, rolnik może, a nawet powinien się od tego ubezpieczyć. Jest na to specjalny system dofinansowania do składki ubezpieczeniowej - zaznacza Jan Gross (WIĘCEJ CZYTAJ PONIŻEJ).

Brak ubezpieczenia zwierząt w niektórych rejonach wynika często z faktu, że dana okolica nie została jeszcze bezpośrednio dotknięta skutkami epidemii. Jednak, jak zaznacza ekspert, to właśnie czas spokoju jest najlepszym momentem na zabezpieczenie stada, by w razie wystąpienia ogniska choroby móc liczyć na pomoc finansową, a nie tylko na odszkodowania z budżetu państwa, które mogą nie pokryć wszystkich strat.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ REPORTAŻ

reklama

Kto może skorzystać z dopłat do ubezpieczeń i jaki jest poziom refundacji?

Rolnikom, którzy podpiszą umowę ubezpieczenia dla produkcji roślinnej i zwierzęcej przysługuje refundacja większej części składki z budżetu państwa.

Z tzw. ubezpieczeń dotowanych mogą skorzystać:

  1. rolnicy – tzw. osoby fizyczne,
  2. osoby prawne (np. spółki z o.o.),
  3. jednostki, które nie posiadają osobowości prawnej (np. stowarzyszenia).

Poziom dopłat z budżetu państwa do składek ubezpieczeń z tytułu zawarcia umowy ubezpieczenia został określony w wysokości:

  1. 65% składki do 1 ha upraw rolnych,
  2. 65% składki do 1 szt. zwierzęcia gospodarskiego.
reklama

W tym przypadku dopłaty do składek ubezpieczeniowych pochodzą z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które współpracuje z dziewięcioma towarzystwami ubezpieczniowymi.

W tym systemie rolnik może ubezpieczyć uprawy polowe, warzywa, owoce oraz zwierzęta. Państwo pokrywa lwią część kosztów, co sprawia, że polisa staje się relatywnie tanim produktem. 

Pobranie składek na ubezpieczenie z dopłat bezpośrednich 

Na wniosek rolnika Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa może przekazywać środki z dopłat bezpośrednich na rzecz towarzystw ubezpieczeniowych. Składka ubezpieczenia, zostanie opłacona z należnych rolnikowi płatności bezpośrednich. W praktyce oznacza to, że o tę kwotę zostanie pomniejszony przelew z tytułu przyznanych płatności bezpośrednich, ewentualnie przelew z tytułu zaliczki (w przypadku ich wypłat).

Te środki będą pokrywały składkę, jaką rolnik ma do zapłacenia w określonym towarzystwie, związaną z ubezpieczeniami. Będzie musiał wykazać się on umową z towarzystwem ubezpieczeń i złożyć stosowny wniosek. Będzie on załącznikiem do tego wniosku. Dzięki temu rolnicy mają mieć możliwość, aby z dopłat bezpośrednich w sposób bezgotówkowy mogli pokrywać składki ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Jak pokazuje praktyka sytuacja, jest jednak nieco bardziej skomplikowana.

- Początkowo było zainteresowanie tym rozwiązaniem wśród rolników jednakże szybko od tego odeszli ze względu na to, że terminy uiszczania składek nie pokrywały się z wypłatami dopłat bezpośrednich nawet tymi zaliczkowymi. Ustalanie płatności bezpośrednich zaczyna się na przełomie września i października [wysokość stawek dopłat jest określona na podstawie kursu euro na ostatni dzień września, a na początku października wychodzą rozporządzenia - przyp. red], a ubezpieczenia upraw uiszczane się na jesień, ale roku poprzedzającego albo najpóźniej na wiosnę w przypadku upraw. Stąd ten brak pokrycia w terminach, co nie zmienia faktu, że taka możliwość nadal istnieje - tłumaczy kierownik Jan Gross.

70% refundacji, jeżeli padnie jedna piąta stada

Specjalnie dla rolników, którzy hodują określone gatunki zwierząt i ubezpieczyli je od ryzyka wystąpienia co najmniej jednej z kilkudziesięciu chorób zakaźnych stworzono możliwość ubiegania się o refundację części opłaconej składki  w ramach Interwencji 12.1. z Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027.

Wnioski o pomoc są przyjmowane za pośrednictwem PUE ARiMR.

Wsparcie skierowane jest do hodowców: bydła, świń, owiec, kóz, koni lub drobiu. Powinni oni dysponować nieruchomością, na terenie której utrzymywane są te zwierzęta i mieć je ubezpieczone, nie wcześniej niż od 1 stycznia 2024 r., na wypadek co najmniej jednej z kilkudziesięciu chorób zakaźnych.

Pomoc ma formę refundacji 70% opłaconej składki, jeżeli z umowy ubezpieczenia wynika, że wypłata odszkodowania nastąpi w przypadku wystąpienia ponad 20% strat.

- Wykaz chorób zakaźnych objętych refundacją został mocno poszerzony, m.in. o chorobę niebieskiego języka, pryszczycę czy ASF. Istnieją jednak progi wejścia dotyczące minimalnej liczby sztuk ubezpieczonych zwierząt: 1000 sztuk rzeźnych kurcząt, gęsi, kaczek, perlic, indyków lub drobiu nieśnego; 14 sztuk świń lub 4 sztuki bydła, owiec, kóz lub koni - wylicza kierownik gostyńskiego biura powiatowego ARiMR.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

Obowiązek ubezpieczenia upraw i kary za jego brak

Warto przypomnieć, że w przypadku upraw polowych przepisy nakładają na rolników korzystających z dopłat bezpośrednich obowiązek ubezpieczenia co najmniej 50% powierzchni upraw od co najmniej jednego ryzyka obowiązkowego: gradu, przymrozków wiosennych, ujemnych skutków przezimowania, powodzi czy suszy.

Choć kary za brak ubezpieczenia (w wysokości około 2 euro od hektara) wnoszone są na rzecz gminy właściwej ze względu na miejsca zamieszkania lub siedzibę rolnika, to prawdziwe konsekwencje wychodzą na jaw w momencie wystąpienia klęski żywiołowej.

- Jeżeli występują klęski i uruchamiane są dofinansowania krajowe, brak ubezpieczenia jest szybko weryfikowany. Wtedy rolnik bez polisy otrzymuje zazwyczaj tylko 50% należnej pomocy. To bardzo dotkliwe, biorąc pod uwagę, jak wysokie potrafią być straty suszowe czy przymrozkowe - informuje J. Gross.

Płatności bezpośrednie i dobrostanowe – co nowego?

Rozmowa o ubezpieczeniach nieodłącznie wiąże się z tematem płatności bezpośrednich, które stanowią główne źródło dochodów wielu gospodarstw. Przypomnijmy, za rok 2025 stawki dopłat przeliczane są po kursie euro wynoszącym 4,2698 zł.

Obecnie rolnicy czekają na środki z tytułu dobrostanu zwierząt.

- Jesteśmy w trakcie weryfikacji wniosków dobrostanowych. Zgodnie z ustawą wszystkie decyzje musimy wydać do końca maja. Pozostaje jeszcze tylko kwestia, kiedy przelewy trafią na konta rolników. Liczymy, że większość uda się zrealizować do końca przyszłego miesiąca, a pozostałe w czerwcu - podsumowuje kierownik biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. 

Zakres ochrony ubezpieczeniowej w przypadku dopłat do składek

W przypadku upraw umowa ubezpieczania obejmuje plony główne.

Uprawy polowe objęte ubezpieczeniem dotowanym to:

  1. zboża, w tym gryka i kukurydza,
  2. rzepak i rzepik,
  3. słonecznik,
  4. facelia,
  5. gorczyca,
  6. len,
  7. konopie włókniste,
  8. chmiel,
  9. tytoń,
  10. ziemniaki,
  11. buraki cukrowe,
  12. bobowate grubonasienne (rośliny strączkowe), w tym soja,
  13. bobowate drobnonasienne,
  14. rośliny zielarskie.

Uprawy warzyw i owoców objęte ubezpieczeniem dotowanym to:

  1. owoce drzew i krzewów owocowych,
  2. drzewa i krzewy owocowe,
  3. truskawki – nasadzenia i owoce,
  4. warzywa gruntowe.

Produkcja zwierzęca objęta ochroną:

  1. bydło,
  2. konie,
  3. owce,
  4. kozy,
  5. drób,
  6. świnie.

KLIKNIJ GRAFIKĘ, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo