reklama

To przykra wiadomość. Zmarł najstarszy mieszkaniec w regionie. We wrześniu obchodziłby kolejne urodziny

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

To przykra wiadomość. Zmarł najstarszy mieszkaniec w regionie. We wrześniu obchodziłby kolejne urodziny - Zdjęcie główne
Autor: Urząd Miejski w Gostyniu | Opis: Nie żyje najstarszy mieszkaniec gminy Gostyń - Edmund Woźniak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
OdeszliDotarła do nas smutna wiadomość - nie żyje Edmund Woźniak. Był najstarszym mieszkańcem gminy Gostyń - we wrześniu skończyłby 103 lata. Był optymistą, pogodnym człowiekiem, pozytywnie nastawionym do ludzi. Zmarłego wiele łączyło również z gminą Borek.
reklama

Śp. Edmund Woźniak po II wojnie światowej ułożył sobie życie rodzinne w Borku Wielkopolskim, gdzie mieszkał od 8. roku życia. W 2012 roku przeprowadził się do Gostynia. Jeśli chodzi o życie zawodowe, zmarły najstarszy mieszkaniec gminy przez ponad 30 lat związany był z koleją. 

Urodził się 8 września 1923 roku w Górze. Osiem lat później - w 1931 roku - jego rodzice, Pelagia i Szczepan Woźniak, zdecydowali o przeprowadzce rodziny do Borku Wlkp. Tam pan Edmund ukończył szkołę podstawową. Wybuch II wojny światowej przerwał jego naukę w jarocińskim liceum, rozpoczętą w 1936 roku. 

Lata okupacji w życiu śp. Edmunda Woźniaka nie należały do łatwych - tak było w życu większości mieszkańców. Wcześnie musiał rozpocząć pracę - w wieku zaledwie 17 lat (1940 r.) był już robotnikiem. Wkrótce, decyzją władz niemieckich, został przeniesiony do pracy koło Ostrowa Wielkopolskiego. W 1945 roku przeszedł szkolenie dyżurnych ruchu, a po egzaminie rozpoczął pracę w Koźminie Wielkopolskim. Nie zagrzał tam jednak miejsca, gdyż jeszcze tego samego roku został oddelegowany do Stronia Śląskiego, gdzie pracował jako dyżurny ruchu.

reklama

Miał pogodne usposobienie i pozytywne podejście do życia

Dla śp. Edmunda Woźniaka pierwsze powojenne lata były ważne nie tylko ze względu na życie zawodowe, ale też z powodów osobistych. 14 czerwca 1946 r. zawarł w Borku Wielkopolskim związek małżeński z Genowefą Kowalczyk. Małżonkowie doczekali się córki i dwóch synów.

 W 1950 r. został zawiadowcą stacji i rozpoczął  naukę w zaocznym Technikum Kolejowym we Wrocławiu. Po jego ukończeniu został przeniesiony do Kolejowego Biura w Świdnicy, gdzie pracował jako inspektor finansów. W 1971 r. przeniesiono go do Poznania, na władsną prośbę. Śp. Edmund Woźniak w 1984 roku przeszedł na emeryturę.

Żona śp. Edmunda Woźniaka zmarła w 2012 roku. Po jej śmierci cały czas mieszkał z córką. Na ostatniej drodze pożegnała go rodzina i bliscy: wnuczęta, liczna grupa prawnucząt oraz praprawnuk. Zawsze miał pogodne usposobienie i pozytywne podejście do życia oraz ludzi. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo