Muzyczny hołd w Smogorzewie i tańce na Górze Zamkowej
Pierwszy dzień XIV Festiwalu Tradycji i Folkloru w Domachowie upłynął pod znakiem podróży śladami historii oraz integracji z mieszkańcami okolicznych miejscowości. W piątkowe późne popołudnie grupa dudziarzy oraz członków Biskupiańskiego Zespołu Folklorystycznego z Domachowa i Okolic wyruszyła najpierw do Smogorzewa. Tam, przy pomniku Kaspra Miaskowskiego, muzycy wspólnie z mieszkańcami zatańczyli i zagrali na tradycyjnych instrumentach.
Wybór Smogorzewa nie był przypadkowy. Jak podkreśla Krzysztof Polowczyk, kierownik Biskupiańskiego Zespołu Folklorystycznego oraz wicedyrektor Biblioteki i Centrum Kultury Rekreacji w Krobi, to właśnie w tej miejscowości żył i tworzył poeta barokowy, który jako pierwszy utrwalił w literaturze obraz wielkopolskich dud:
- Dudy w Polsce były znane i opisywane już dużo wcześniej, występowały, tylko Kasper Miaskowski jako pierwszy wspomniał o dudach naszego typu wielkopolskiego w swoim wierszu "Mięsopuście polskim". Każdy naukowiec, który zaczyna pisanie pracy o historii dud polskich, cytuje Miaskowskiego, i stąd ten dobór miejsca - wyjaśnia Krzysztof Polowczyk.
DALSZA CZEŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
To instrument, którzy towarzyszy nam od wieków
Wizyta miała na celu nie tylko upamiętnienie wybitnego poety, "który już 400 lat temu już o dudach pisał" ale i żywą popularyzację instrumentu.
- Chcieliśmy także dotrzeć do mieszkańców regionu, żeby pokazać, że dudy to nie jest instrument nieznany, ale taki, który przez wieki był wszędzie wkoło - dodaje K. Polowczyk.
W Smogorzewie można było usłyszeć niezwykłe bogactwo brzmień: od dud wielkopolskich i biskupińskich (typu gościńsko-rawickiego), przez typ bukowsko-kościański, aż po dudy białoruskie, na których zagrali zaproszeni goście z Białorusi.
"Biskupianie tutaj żyli i żyją"
Drugim przystankiem piątkowego popołudnia była Góra Zamkowa w Gostyniu. Choć Gostyń jest ośrodkiem miejskim, od wieków skupiał kulturalne życie okolicznych wsi.
- Dudziarze z okolicznych wiosek zjeżdżali tutaj na jarmarki czy targowiska, ale w samym Gostyniu też mieszkali i grali dudziarze jeszcze do bardzo niedawna – jak pan Adamkiewicz czy pan Majchrzak, którzy występowali na festiwalach ogólnokrajowych. Niewiele osób o tym wie, ale przecież w Gostyńskim Ośrodku Kultury "Hutniku" działał zespół biskupiński. Warto o tym przypomnieć, żeby ludzie pamiętali, że Gostyń jest traktowany jako niby "obok" Biskupizny, ale jednak Biskupianie tutaj żyli i żyją – podsumowuje kierownik zespołu.
DALSZA CZEŚĆ ARTYKUŁU POD MATERIAŁEM FILMOWYM
Konkurs tradycyjnych talentów oraz vira i fado na parkiecie
Drugi dzień Festiwalu przyniósł przeniesienie głównych wydarzeń do Domachowa. Popołudniu odbył się tradycyjny Konkurs Muzyki Tradycyjnej, w którym pula nagród wynosiła aż 10 tysięcy złotych.
Na scenie zaprezentowało się 14 wykonawców – solistów, śpiewaków, dudziarzy oraz kapel tradycyjnych. Do rywalizacji przystąpili artyści z Biskupizny i różnych zakątków Wielkopolski, a także goście z innych regionów, m.in. z Podlasia czy Białorusi.
Wśród występujących znaleźli się m.in.: Beata Kabała, Michał Chudy, Wojciech Umławski, Wiktor Walko, Maria Polowczyk, Vital Voranau, Agnieszka Poślednik, Mateusz Biniasz, Rafał Miśta oraz zespoły i kapele: Kapela Swojacy (w składzie Wiktor Marszał, Cezary Bednarczyk), Kapela Swojacy II, Kapela Ignysie (Rafał Zając i Przemysław Apolinarski) oraz Kapela Biskupianie (Adrian Maćkowiak i Małgorzata Szymankiewicz).
DALSZA CZEŚĆ ARTYKUŁU POD MATERIAŁEM FILMOWYM
Kolejnym jasnym punktem sobotniego programu były warsztaty tańców portugalskich, które poprowadziła znana polska tancerka i nauczycielka tańca Natalia Klaman.
Uczestnicy mieli okazję poznać korowodowe i parowe rytmy z Półwyspu Iberyjskiego, co stanowiło fascynujący pomost między kulturą wielkopolską a tradycjami Europy Południowej.
Komentarze (0)