W Pogorzeli niedzielne popołudnie 7 czerwca, przebiegało w rodzinnym klimacie. Społeczność gminy została zaproszona na miejscowe boisko sportowe, na integracyjną imprezę pod nazwą Dzień Rodziny.
Warunkiem uczestnictwa była pozytywna energia i dobry humor w pakiecie. Mieszkańcy go spełnili
Jednym z podstawowych warunków uczestnictwa był dobry humor i pozytywna energia. I oczywistym jest, że zdecydowana większość mieszkańców je spełniła. Festyn przygotował Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Pogorzeli. W organizację włączyła się też ochotnicza straż pożarna. Przygotowano moc atrakcji, a uczestnicy korzystali z nich, dobrze się bawiąc.
Imprezę rozpoczęto tanecznym krokiem, dla mieszkańców wystąpiła najmłodsza grupa taneczna Zuchy, działająca przy pogorzelskim ośrodku kultury.
Wcześniej turniej sołectw w Pogorzeli był jedną z atrakcji gminnych dożynek, jednak w ubiegłym roku organizatorzy ustalili, że doskonale wpisuje się on w rodzinny festyn, który po raz pierwszy zorganizowano w 2025 roku. Boisko sportowe uznano za najlepszą lokalizację na taką familijną imprezę. W grę wchodziła m.in. duża przestrzeń, swoboda i bezpieczeństwo w organizacji najróżniejszego rodzaju zabaw, także sprawnościowych lub sportowych konkurencji.
Energetyczne potyczki sołeckie i dobra zabawa
W potyczkach sołeckich udział wzięły 4 drużyny: Kromolice, Bułaków, Gumienice oraz Wziąchow-Paradów. Sześcioosobowe zespoły rywalizowały w kilku konkurencjach. Były wyścigi na taczce - w roli pasażerów oczywiście kobiety. Dzieci zmagały się w rzucie jajkiem, z różnej odległości. Za każde złapane jajko „w całości” przyznawano punkt. Sporo emocji dostarczyło zespołowe kulanie balota na czas. Kibice trzymali również kciuki, kiedy rzucano kaloszem burmistrza do bramki - liczyły się moc i siła. Zbieranie ziemniaków do worka na czas to konkurencja, w której doskonale bawili się zarówno dorośli, jak i dzieci. Dużo śmiechu dostarczył także wyścig na nartach po trawie.
Reprezentanci z Bułakowa, którzy w potyczkach okazali się najlepsi, stwierdzili, że solidarność, zgranie w drużynie, ze świadomością, że wszyscy pracują na dobry wynik, to podstawa. Motywowali wierni kibice.
- Nie trenowaliśmy wcześniej, poszliśmy „na żywioł”. Obroniliśmy tytuł z poprzedniej edycji turnieju. Korzystając z dobrej passy, wystartujemy też w kolejnych potyczkach, jeśli będzie okazja - deklarują.
Za najtrudniejszą konkurencję zdobywcy I miejsca uznali wyścigi z balotem.
- Wydawało się, że grupowa „jazda na nartach po trawie” będzie najtrudniejszą konkurencją, jednak dobrze się bawiliśmy i wcale nie było tak źle - uzupełniła Martyna Wojtkowiak.
Za rok "wszystkim pokażą"
Sołectwo Gumienice z honorem przyjęło "ostatnie miejsce".
- Tu bywa podobnie, jak w spocie: są zwycięscy i są przegrani. Dla nas najtrudniejszą konkurencją były wyścigi na nartach - powiedziała Martyna Eliasz, kapitan drużyny.
Puchar zwycięzcom oraz upominki pozostałym drużynom wręczyła Daria Wyzuj, burmistrz Pogorzeli.
- Pomimo krótkiej przerwy spowodowanej pogodą, którą musieliśmy zrobić ze względu na bezpieczeństwo, udało nam się dokończyć turniej sołectw. Daliście nam dużo zabawy, mam nadzieję, że równie dobrze się bawiliście, jak my, którzy przyglądaliśmy się konkurencjom - powiedziała.
Kiedy tylko deszczowe chmury opuściły Pogorzelę, dmuchańce na zielonej trawie „zakwitły” na nowo, rozstawiono także stoiska gastronomiczne. Zjeżdżalnie dostarczyły mnóstwo radości najmłodszym, natomiast ciekawscy mogli zajrzeć do wozów strażackich i zapoznać się ze sprzętem oraz wyposażeniem. Imprezę zakończyła wesoła kąpiel w pianie.
Komentarze (0)