reklama

Śląskie rytmy i niemieckie serce. Toby z Monachium zachwycił publiczność w ośrodku kultury

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Śląskie rytmy i niemieckie serce. Toby z Monachium zachwycił publiczność w ośrodku kultury - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak
Zobacz
galerię
50
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaW miniony piątek, 24 kwietnia 2026 roku, Pępowo na kilka godzin stało się stolicą śląskiej piosenki. Kolejna edycja popularnego cyklu „Śląskie Szlagiery” przyciągnęła tłumy mieszkańców, a gwiazdą wieczoru był Tobias Thalhammer, znany szerokiej publiczności jako Toby z Monachium. Artysta, który udowadnia, że muzyka nie zna granic, porwał gości do wspólnej zabawy.
reklama

Od polityki i futbolu na śląską scenę

Jak to zwykle bywa w Pępowie przy koncercie z cyklu "Śląskie Szlagiery", sala MIEJSCOWEGO Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Aktywności Lokalnej wypełniła się po brzegi publicznością.

reklama

Tym razem wszystko za sprawą Toby'ego z Monachium, który choć urodził się w bawarskim Schwandorfie, a w swojej biografii ma występy w juniorskiej drużynie Bayernu Monachium oraz karierę polityczną w bawarskim Landtagu, to właśnie śląska muzyka rozrywkowa stała się jego największą pasją.

W repertuarze nie zabrakło największych hitów artysty. Publiczność usłyszała m.in. debiutancką „Tynsknotę za Slunskiem”, która przed laty biła rekordy popularności na listach przebojów, oraz utwory z albumów „Zakochany w Śląsku” i „Ukochany Śląsk”.

Toby, jako doświadczony showman, błyskawicznie nawiązał kontakt z widownią, śpiewając zarówno po polsku, jak i po niemiecku.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

reklama

Rozrywkowa mieszanka przebojów

Koncert w Pępowie był dynamiczną mieszanką autorskich kompozycji Tobiasa Thalhammera oraz doskonale znanych coverów. Gdy ze sceny wybrzmiały "przeróbki" polskich przebojów w jego autorskim wykonaniu, cała sala śpiewała razem z artystą. Toby zaprezentował również polskojęzyczne wersje niemieckich hitów, co nadało wydarzeniu unikalnego charakteru.

Wieczór zakończył się owacjami na stojąco i licznymi bisami. Jeszcze w trakcie koncertu, ale także i po występie artysta znalazł czas na pamiątkowe zdjęcia z fanami i rozmowy.

Rozwiń

 

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo