Uroczystość przyjęcia sakramentu Pierwszej Komunii Św. rozpoczęła się przed progiem kościoła, gdzie w imieniu zgromadzonych rodzin głos zabrali rodzice. W ich słowach wybrzmiewała powaga chwili oraz świadomość podjętego przed laty trudu wychowawczego.
- Przychodzimy ponownie do świątyni, prosimy cię Boże, byś udzielił naszym pociechom Pierwszej Komunii Świętej. Jesteśmy wewnętrznie przekonani, że przy udziale katechetów i kapłanów udało się nam doprowadzić je do świadomego używania sakramentu spowiedzi świętej i Eucharystii - mówili przedstawiciele rodziców.
Deklarowali również, że dzień przyjęcia sakramentu to jedynie kolejny etap na drodze wiary ich dzieci:
- Zapewniamy też, że nadal będziemy dbali, zwłaszcza poprzez przykład naszego życia, o należyty duchowy rozwój naszych dzieci.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
"To jest wasz ważny dzień"
Ksiądz proboszcz Sławomir Grosty, witając zgromadzonych, zwrócił uwagę na ciągłość sakramentalną, łącząc dzisiejsze wydarzenie z chwilą chrztu. Podkreślał, że rola rodziców w przygotowaniu dzieci była kluczowa.
- To wyście swoje dzieci przynieśli do Chrztu Świętego i przygotowali je do świadomego korzystania z sakramentów świętych - przypomniał proboszcz.
Zanim procesja ruszyła do ołtarza, nastąpił jeden z najbardziej wzruszających momentów - błogosławieństwo rodzicielskie.
Ksiądz kanonik zachęcił rodziców, by wyciągnęli dłonie nad swoimi dziećmi i powtarzali słowa modlitwy, prosząc o „piękne, bezpieczne, pobożne i prawe życie” dla swoich pociech, a następnie nakreślili znak krzyża na ich czołach.
O wielkości, która kryje się w miłości
Podczas homilii ksiądz S. Grosty, nawiązał dialog z najmłodszymi bohaterami dnia. Rozpoczął od wyjaśnienia znaczenia słowa „Amen”.
- Wiecie jak to jest, jak ksiądz podaje Komunię Świętą, mówi: »Ciało Chrystusa«. A co wy odpowiadacie? Amen! A co to znaczy Amen? - pytał duchowny.
Na co w odpowiedzie usłyszał:
- Wierzę - odezwały się dzieci przyjmujące Eucharystię.
Aby zilustrować istotę obecności Boga w Eucharystii, kapłan posłużył się rekwizytem – czapką oficerską (strażacką) i opowiedział historię o emirze odwiedzającym Francję. Emir dziwił się, dlaczego wysoki rangą oficer zdejmuje czapkę i kłania się księdzu niosącemu wiatyk do chorego.
- Emir mówił: "Wy to jesteście tacy dziwni. Wierzycie, że prawdziwy Bóg schował się w takim małym kawałku chleba?". A wtedy oficer odpowiedział: "Bo wy widzicie wielkość Pana Boga. A my widzimy, że Pan Bóg nas kocha". I to jest ta cała nasza rzecz. Gdyby Pan Jezus nie kochał ludzi, to by się nie schował w tym białym chlebie, który zjadacie przyjmując sakrament Pierwszej Komunii Świętej - podkreślał krobski proboszcz.
Proboszcz przypomniał również biblijne wydarzenia, takie jak rozmnożenie chleba czy spotkanie Jezusa z kobietą, która obmyła mu stopy łzami i wytarła włosami. Zaznaczył, że Jezus nie chce budzić ciekawości spektakularnymi cudami, ale pragnie relacji opartej na miłości i przyjaźni.
Dziesięcioletnie świece i dary ołtarza
Ważnym punktem liturgii było odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych. Dzieci trzymały w dłoniach swoje świece, często te same, które towarzyszyły im dziesięć lat temu podczas chrztu.
Z kolei podczas procesji z darami dzieci przyniosły do ołtarza kwiaty, świecę, chleb i wino. Wyjątkowym akcentem był dar materialny od rodziców - ofiara w wysokości ponad 7000 złotych, przeznaczona na m.in. prace remontowo-renowacyjne w krobskiej świątyni.
„Bądź w moim sercu zawsze”
Uroczystość zakończyła się w atmosferze wielkiej radości, ale i zadumy.
Ksiądz kanonik Sławomir Grosty zaapelował do rodziców, by nie pozwolili tej przyjaźni z Jezusem wygasnąć po zakończeniu „Białego Tygodnia”.
- Pozwólcie dzieciom żyć w przyjaźni z Panem Jezusem. Przychodźcie z nimi razem na mszę świętą, dawajcie im dobry przykład. On jest i czeka na nas - podsumował proboszcz.
Na koniec uroczystości proboszcz parafii pw. św. Mikołaja w Krobi wręczył każdemu z dzieci, które właśnie przystąpiły do sakramentu Pierwszej Komunii Świętej chleb, aby zabrały go do swoich domów i podzieliły się nim ze swoimi najbliższymi.
KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.