Z relacji boreckiego ośrodka kultury wynika, że były konkursy, śpiewanie na całe gardło. Skoczne rytmy, melodyjne utwory sprawiały, że nogi same chodziły i goście mieli problemy, żeby usiedzieć przy stołach. Chociaż, jak to na prawdziwej śląskiej biesiadzie bywa, nie zabrakło tradycyjnego bujania i śpiewania przy stołach.
Burmistrz Janusz Sikora doskonale wczuł się w klimat biesiady i - podobnie, jak pozostali uczestnicy imprezy - bawił się od pierwszego do ostatniego tańca.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.