W tym roku przyszło im budować "Fabrykę Dobrych Relacji"
Podczas poprzednich dwóch edycji gry terenowej, której celem jest kultywowanie pamieci o patronie uczennice i uczniowie Szkoły Podstawowej imienia Stanisława Fenrycha w Pudliszkach szukali już zaginionego zdjęcia, odkrywali supermoce Fenrycha.
W tym roku kilkaset dzieci zgłębiało tajniki historii związane z "materialną" spuścizną założyciela pudliszkowskiego zakładu, co widać nie tylko po nazwie samej gry, ale także zadań, z którymi przyszło się zmierzyć uczestnikom.
- W tym roku zapraszamy was do budowania Fabryki Dobrych Relacji. Mamy nadzieję, że wiadomości o Stanisławie Fenrychu i jego działalności w Pudliszkach macie w małym paluszku i doskonale wiecie, że był on nie tylko wybitnym przedsiębiorcą i wizjonerem, ale przede wszystkim człowiekiem, który rozumiał, że sukces buduje się razem z innymi. Potrafił współpracować, pomagać, motywować, okazywać szacunek i troszczyć się o swoich pracowników oraz mieszkańców Pudliszek - mówiła bibliotekarka Anna Przybył, współmysłodawczyni gier terenowych poświęconych S. Fenrychowi.
Gra terenowa "Fabryka Dobrych Relacji"
- Dział Analizy Surowca Literackiego
- Dział Promocji Prawdy
- Montażownia Współpracy
- Kontrola Jakości Słowa
- Linia Bezpiecznego Transportu
- Eksport Dobrych Relacji
- Magazyn Pomocy
- Dział Kontroli Smaku Życia
- Biuro Projektowe Fabryki
Jak sama nazwa mówi "terenowa", uczennice i uczniowie podstawówki zgodnie z mapą musieli wybrać się do odpowiedniego punktu na terenie Pudliszek i rozwiązać zadanie. Poczynając od szkoły "stacje" znajdowały się m.in. w parku i okolicy stadionu sportowego, przed remizą miejscowego OSP oraz w Domu Strażaka, przed pomnikiem poświęconym firmie założonej przez S. Fenrycha oraz oczywiście, na terenie samego zakładu Kraft Heinz Pudliszki.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
"To właśnie one są fundamentem dobrej szkoły, dobrej klasy i lokalnej społeczności"
- Dziś chcemy pokazać, że tak jak Fenrych budował nowoczesną fabrykę, tak każdy z nas każdego dnia buduje relacje z innymi ludźmi. To właśnie one są fundamentem dobrej szkoły, dobrej klasy i lokalnej społeczności. Nie - najpiękniejszy budynek, nie - nowoczesne sprzęty, nie - najwyższe oceny w dziennikach. Najważniejsi są ludzie, którzy traktują się z szacunkiem i wspólnie budują bezpieczną, przyjazną przestrzeń - dodała polonistka Karina Szymankiewicz, druga pomysłodawczyni gry terenowej.
Jak mówiły autorki scenariusza, uczestnicy musieli wykazać się wiedzą, kreatywnością, praktycznymi umiejętnościami, ale przede wszystkim współpracować przy rozwiązywaniu łamigłówek.
- Chcemy, żebyście dobrze się bawili - wspólnie pokonywali wyzwania, mogli na siebie liczyć, wspierali się w przypadku trudności, okazywali empatię i życzliwość, a przede wszystkim tworzyli zgraną drużynę, która ma dla siebie uśmiech i dobre słowo. Działajcie tak, jak mrówki w mrowisku lub pszczoły w ulu - zgodnie z przesłaniem realizowanym przez Stanisława Fenrycha. Niech naszym hasłem będą słowa: Dobre relacje produkujemy razem - apelowały A. Przybył i K. Szymankiewicz.
"Być przyzwoitym w tych nieprzyzwoitych czasach"
Zanim wszyscy uczestnicy wyruszyli na trasę głos zabrał jeszcze Marcin Krzyżostaniak, wiceburmistrz Krobi, który miał dla uczennic i uczniów następujące przesłanie:
- Zatrzymajmy się na chwile przy stosunku Stanisława Fenrycha do drugiej osoby, szacunku, którego dzisiaj brakuje, z jakim odnosił do pracowników, bo z tego był znany i do dzisiaj jest zapamiętany. Kilka tygodni temu białoruski opozycjonista opuścił po kilku latach kolonię karną i wypowiedział takie słowa: "Nie jestem bohaterem, jestem zwykłym człowiekiem". I tak właśnie było ze Stanisławem Henrychem, któremu przyszło żyć w okresie II wojny światowej, w czasach okupacji, gdy odmówił współpracy z Niemcami i podpisania volkslisty. Później nie zgodził się także na współpracę z komunistami, co wiązało się z dalszymi represjami dla niego i jego rodziny. I dlatego w dumą możemy mówić o Stanisławie Fenrychu: że starał się być przyzwoitym w tych nieprzyzwoitych czasach.
Stanisław Fenrych z pewnością "pęką z dumy" za pomoc Dorotce
W Dniu Patrona społeczność szkolną odwiedziła wyjątkowa osoba, która z historią Stanisława Fenrycha ma wiele wspólnego. W poprzedniej edycji gry terenowej poświęconej swojemy słynnem protoplaściie brał udział Michał Fenrych, wnuk Władysława Fenrycha, brata Stanisława. W tym roku zawitała do Pudliszek, czym sprawiła wielką niespodziank i radość wszystko obecnym Dorotka Fenrych-Velez (stryjeczna praprawnuczka Stanisława) ze swoją mamą Zosią.
Potomkinie rody Fenrychów chciały przede wszystkim podziekować za zorganizowanie w szkole akcji charytatywnej oraz wsparcie, jakie otrzymały ze strony całej społeczności szkolnej w związku z chorobą Dorotki, która od urodzenia zmaga się z zespołem niedorozwoju lewej części serca (HLHS) - LINK do zbiórki na rehabilitację TUTAJ.
- Gdyby wuj wiedział, co zostało po nim, co zostało w was, myślę, że to byłaby jego największa chluba. Ogromnie nam pomogliście i chciałam wam za to podziękować. Nie jestem tego w stanie wyrazić słowami i mam tylko ten skromny bukiet, ale chciałabym każdemu wam z osobna podziękować. Jesteście cudowną szkołą, naprawdę niesamowitą grupą ludzi i obserwuję was cały czas - mówila ze łzami w oczach Zofia Fenrych-Velez.
W ramach tegorocznej gry terenowej z okazji Dnia Patrona uczennice i uczniów podzielono na dwie grupy:
- klasy I - III rywalizowały w ramach zmodyfkowanego scenariusza zeszłorocznych "Supermocy Fenrycha"
- klasy IV - VIII rozwiązywały zadania znajdujące się w scenariuszu "Fabryki Dobrych Relacji"
Zwycięzy, niezależenie od scenariusza gry terenowej otrzymywali Puchar Stanisława Fenrycha.
Tegoroczna gra terenowa "Fabryka Dobrych Relacji" została zorganizowana przy współpracy z zakładem Kraft-Heinz Pudliszki, Ochotniczą Strażą Pożarną w Pudliszkach, Kołem Gospodyń Wiejskich "Pomidorowy Zakątek" i Stowarzyszeniem Wędkarskim "Syrenka".
KLIKNIJ GRAFIKĘ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
Komentarze (0)