reklama

Nocna „rozgrzewka” z nordic walking. Kijki poszły w ruch, by integrować i dbać o zdrowie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Nocna „rozgrzewka” z nordic walking. Kijki poszły w ruch, by integrować i dbać o zdrowie - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
KulturaW piątkowy wieczór, 2 października 2026 roku, ulice i ścieżki pieszo-rowerowe gminy Pępowo opanowały miłośniczki spacerów z kijami. Jesienny marsz nordic walking okazał się nie tylko świetną, sportową „rozgrzewką” przed nadchodzącym w przyszłym miesiącu VI Nocnym Biegiem Niepodległości, ale przede wszystkim pierwszym krokiem do stworzenia nowej, cyklicznej tradycji wspólnych treningów i integracji mieszkańców.
reklama
reklama

Chcą "rozkręcić" nordic walking w gminie

Trasa piątkowego marszu nordic walking zorganizowanego przez Gminny Ośrodek Kultury Sportu i Aktywności Lokalnej w Pępowie prowadził sprzed budynku GOKSiAL-u ścieżką rowerową w stronę Gębic.

- Dzisiejszym marszem chcemy zapoczątkować cykliczne spotkania z nordic walking w naszej gminie. Częstotliwość jest jeszcze do ustalenia z uczestniczkami. Po powrocie do biblioteki w holu na panie czekać będzie kawa, herbata oraz ciasteczka. Chodzi także o to, by spędzić razem czas i porozmawiać – ten czynnik integracyjny jest dla nas równie ważny - zaznacza Leszek Żelazny, dyrektor GOKSiAL w Pępowie.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ 

reklama

To aktywność dla każdego

Uczestniczki marszu poprowadziła Aleksandra Pazoła, instruktorka w Gminnym Ośrodku Kultury Sportu i Aktywności Lokalnej w Pępowie.

- Mamy nadzieję, że to przedsięwzięcie zyska rozgłos i zachęci ludzi do wyjścia z domu. Nordic walking to przecież nie jest sport wyczynowy, ale bardzo rekreacyjny, przy którym można miło spędzić dosłownie godzinkę - podkreśla A. Pazoła.

Wśród uczestniczek spotkać można było wyłącznie osoby, dla których nordic walking to już nie nowość, lecz stały element życia.

„Babko-kijki” w akcji

Doskonałym przykładem lokalnej inicjatywy jest sąsiedzka grupa z Babkowic. Mieszkanki z uśmiechem przyznają, że ochrzciły się mianem „Babko-kijki”.

reklama

- Od pół roku chodzimy już regularnie. Mamy swoją grupę na komunikatorze, ustalamy terminy tak, jak każdej pasuje. Zazwyczaj zbiera się od 2 do 12 osób, a wychodzimy nawet do trzech razy w tygodniu, głównie popołudniami i wieczorami. W grupie jest po prostu łatwiej o motywację - opowiadają z entuzjazmem mieszkanki Babkowic.

Miłośniczki chodzenia z kijakami celują w dystanse od 5 do 10 kilometrów i około półtorej godziny marszu.

- Nawet deszcz nam niestraszny. Prawda jest taka, że po powrocie człowiek ma jeszcze więcej energii do działania. Jest dotleniony, lepiej się myśli. Niby traci się energię na trasie, ale tak naprawdę zyskuje się jej znacznie więcej - dodają babkowiczanki.

reklama

Jak mówią organizatorzy, piątkowy marsz pokazał, że w gminie Pępowo jest ogromny potencjał na rozwój rekreacyjnego sportu. A przed mieszkańcami intensywny okres – z kijami w dłoniach będą budować formę i więzi społeczne, które już w przyszłym miesiącu uwolnią pełną energię podczas VI Nocnego Biegu Niepodległości. 

KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo