Magia wspomnień i międzypokoleniowa pasja
Tegoroczny festiwal przebiegał pod hasłem „Muzyka mojej młodości”. Na scenie zabrzmiała więc niezwykle różnorodna paleta utworów - od ponadczasowych przebojów polskiej estrady, po kompozycje budzące bardzo osobiste wspomnienia i wzruszenia. Różnorodność repertuaru wynikała z faktu, że na scenie zaprezentowali się wokaliści w różnym wieku.
- Jest to wyjątkowe wydarzenie, które łączy muzykę, pasję, radość i integrację osób z niepełnosprawnościami ze środowiskiem lokalnym. W tym roku mamy największą liczbę biorących udział, bo na scenie występuje aż 19 wokalistów reprezentujących placówki z całego województwa wielkopolskiego - podkreśla Paulina Rosik, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy w Krobi.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
"Muzyka ma niezwykłą moc"
Wydarzenie poprowadziły Agnieszka Szymkowiak - instruktor muzyczny i dyrygent Towarzystwa Śpiewu „Harmonia”, na co dzień pracownik ŚDS w Krobi oraz Justyna Juskowiak - instruktor śpiewu, pedagog muzyczny i właścicielka Studia Wokalnego i Rehabilitacji Głosu w Brzeziu, szkoląca się w Stowarzyszeniu Pedagogów Wokalnych „Natural Voice Perfection”.
- Dzisiejsze spotkanie jest wyjątkowe, bo muzyka ma niezwykłą moc. Potrafi przenieść nas w czasie, przywołać zapomniane chwile, wywołać uśmiech, wzruszenie, a czasem sprawić, że znów czujemy się tak, jak wtedy, gdy byliśmy młodzi. Każdy z nas ma swoją muzykę, piosenkę, która przypomina pierwszą miłość, melodię z potańcówek czy rodzinnych spotkań. I właśnie te wspomnienia chcemy dziś razem ożywić - mówiły konferansjerki, wprowadzając od pierwszych minut publiczność w wyjątkowy nastrój.
Na scenie czują się "jak ryba w wodzie". Rafał śpiewa za... długopisy
Choć wydarzenie miało formę konkursową z udziałem jury, organizatorzy akcentują przede wszystkim wymiar integracyjny i zdrowotny całego przedsięwzięcia.
- Co roku powtarzamy, że festiwal ma przede wszystkim wymiar terapeutyczny. Mamy jury, które przyznaje trzy pierwsze miejsca, ale tak naprawdę wszyscy są wyróżnieni i docenieni. Do występów wybieramy osoby uzdolnione muzycznie, które czują potrzebę śpiewania i przekazania emocji odbiorcom. Wyjście na scenę to dla nich ogromny krok rozwojowy. Do tego dochodzi niezwykle cenne spotkanie i integracja między placówkami, terapeutami oraz kierownikami - zauważa Paulina Rosik.
O wartości festiwalu świadczy choćby fakt, że co roku na scenie prezentuje się Rafał, jeden z podopiecznych Środowiskowego Samopomocy w Krobi.
- Zaśpiewałem piosenkę Marka Grechuty "Będzisz moją panią" a wcześniej Myslovitz - mówił z dumą artysta, który umie nie tylko śpiewać, ale takżę grać na akordeonie.
Urzędnicy i muzycy w jury
Muzyczne zmagania dziewiętnastu reprezentantów wielkopolskich ośrodków oceniało komisja konkursowa w składzie:
- Adam Sarbinowski – pracownik Urzędu Miejskiego w Krobi, związany z orkiestrą dętą oraz puzonista w big bandzie Black Band z Krobi,
- Krzysztof Polowczyk – instruktor ds. organizacji imprez i folkloru, promotor kultury biskupiańskiej, kierownik Biskupiańskiego Zespołu Folklorystycznego z Domachowa i Okolic oraz twórca tradycyjnych dud biskupiańskich,
- Mikołaj Andrzejewski – perkusista zespołu „Cztery Mile Lasu”, związany z krobską orkiestrą.
Oprócz trzech głównych nagród przyznawanych przez komisję, w tym roku o przyznaniu specjalnego wyróżnienia decydowała również zgromadzona w kinie „Szarotka” widownia.
Spośród głosujących na nagrodę publiczności wylosowano także upominek dla jednego z widzów.
Opiekunowie też mieli swoje "pięć minut"
Warto wspomnieć, że na scenie zaśpiewali nie tylko uczestnicy i mieszkańcy domów pomocy społecznej czy środowiskowych domów sampomocy oraz warsztatów terapii zajęciowej, ale także ich opiekunowie.
- To już drugi rok, gdy organizujemy taką formę integracji w naszym gronie, która fajnie się sprawdza i mamy ją zamiar kontynuować - podsumowuje z uśmiechem kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy w Krobi.
KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
Komentarze (0)