Cofnęli się kilka dekad do tyłu, do czasów "Pewexu Marzeń"
Zabawa taneczna "W Pewexie Marzeń" była kolejną odsłoną trwających od początku września XII Krobskich Dni Seniora.
Wydarzenie oficjalnie wspomniana Paulina Kędziora, koordynator do spraw senioralnych z Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krobi, której przemówienie, utrzymane w klimacie stylizowanym na dawne apele partyjne i państwowe, od pierwszych chwil wprawiło uczestników w znakomity nastroj.
- Przodownicy parkietu, mistrzowie bufetu oraz wszyscy ci, którzy przybyli tu w celu krzewienia socjalistycznej kultury zabawy! Nadeszła chwila dziejowa, na którą z utęsknieniem czekał cały naród! Po miesiącach wytężonej pracy, realizacji norm i nieustannego pomnażania dobra wspólnego przystępujemy do najważniejszego punktu programu – wspólnej integracji przy dźwiękach jedynie słusznej muzyki i suto zastawionych stołach! (...) Z dumą meldujemy, że przygotowania do uroczystości przebiegły zgodnie z wytycznymi komitetu organizacyjnego, a założenia planu w zakresie tańca, śpiewu i konsumpcji zostały wykonane z nawiązką! Oranżada chłodzi się w gotowości bojowej, sałatka jarzynowa czeka na przydział, śledzik zabezpiecza fundamenty socjalistycznej gastronomii, a parkiet niecierpliwie wygląda pierwszych ochotników - mówiła P. Kędziora
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
Zasady zgromadzenia i muzyka z tamtych lat
Nie zabrakło oprawy muzycznej oraz kulinarnej na najwyższym poziomie. Za oprawę dźwiękową odpowiadał „towarzysz Andrzej Filip”, który dbał o to, by z głośników płynęły – jak ujęła rozmówczyni – „melodie słuszne ideologicznie, rytmicznie postępowe i doskonale znane wszystkim przodownikom zabawy z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych”.
Z kolei na gastronomicznym froncie „przy garach” czuwał „towarzysz Witek Marciniak wraz z niezawodną ekipą z Gębic”, gwarantując, że żaden uczestnik nie opuści sali z pustym talerzem.
Senioralna koordynatoka przypomniała również zgromadzonym kluczowe „zasady dzisiejszego zgromadzenia”:
- „Kto pod ścianą stoi, ten normy nie wyrabia! Na parkiet marsz – przyszłość sama się nie wytańczy!”
- „Taniec parami jest przejawem wysokiego stopnia integracji społecznej, a zmiana partnera nie wymaga zgody plenum, lecz wyłącznie wzajemnej sympatii!”
- „Bufet jest dobrem wspólnym, ale jego zasoby są ograniczone. Spożywać należy z rozwagą, jednak bez nadmiernego oszczędzania na własnym szczęściu!”
- „Każdy obywatel ma prawo do odpoczynku, radości i co najmniej jednego tańca, nawet jeśli jego dotychczasowe osiągnięcia na parkiecie nie przekraczają normy minimalnej!”
- „Kto pierwszy ruszy do tańca, ten daje przykład klasie robotniczej. Kto ostatni zejdzie z parkietu, ten zasługuje na uznanie i dodatkową porcję sałatki!”
„Pomożecie? – Pomożemy!”
Podczas wygłaszania mowy koordynator weszła w żywiołową interakcję z seniorami, pytawszy zgromadzonych:
- Czy jesteście gotowi do wykonania planu zabawy w 200%? Pomożecie.
Gromkie „Pomożemy!” odbiło się echem po całej sali w Kuczynie. Przemówienie zwieńczyły hasła przewodnie wydarzenia:
- To do tańca, towarzysze! Parkiet czeka, a historia pisze się na naszych oczach. Niech żyje partia dobrej zabawy! Niech żyje przyjaźń, muzyka i śledź w oleju! Niech żyje lud pracujący miast i wsi! Czołem towarzysze - podsumowała Paulina Kędziora, po którym to "manifeście" wszyscy seniorzy ochoczo ruszyli na parkiet bawiąc się do póżnych godzin wieczornych.
KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ
Komentarze (0)