Reklama

Kongo o Poranku – Tydzień z głowy

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Adobe Stock/fotomontaż M. Mostowy

Kongo o Poranku – Tydzień z głowy - Zdjęcie główne

foto Adobe Stock/fotomontaż M. Mostowy

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura Gdy w poniedziałek wszystko dobre, co może ci się przytrafić, to korzystny biomet - zajrzyj do KoPa. Tu przekonasz się, że nie wydawało ci się. Poniedziałki są szare, do pracy trzeba wstać, ostentacyjne rzucenie zwolnieniem szefowi na biurko musi jeszcze poczekać, a do wypłaty jeszcze trochę. Za to ani mocna kawa, ani glany po punku, nie dadzą Ci to, co da Kongo o Poranku! Jak zwykle - jaka pogoda czeka nas 24 - 30 stycznia? Kto ma imieniny i jakie ciekawe dni obchodzimy? Lecimy!

Reklama

Pogoda w Gostyniu na cały tydzień 24-30 stycznia. Bo co będziemy się rozdrabniać?

Poniedziałek, 24.01: powiem wam w zaufaniu, że są szanse na słoneczko. Lekkie zachmurzenie, na termometrach 1 stopień Celsjusza, odczuwalne -3 nawet. Wiatr powieje ok. 14 km/h, ciśnienie wyniesie 1036 hektopaskale i biomet będzie korzystny.

Wtorek, 25.01: przyniesie nam deszcz ze śniegiem i na skórze odczujemy -3, choć 2 dodatnie będzie na podziałce. Wiatr dmuchnie z prędkością 22 km/h, ciśnienie wyciśnie co się da, czyli 1029 hektopaskale, a biomet będzie niestety niekorzystny.

Środa, 26.01: po prostu pochmurnie. Ma nie padać. Ale kto to tam wie? Temperatura ogólnie bez zmian, a nawet ciut cieplej może się okazać. Niewiele. O 1 stopień. Wiatr słaby, 14 km/h. Ciśnienie wyniesie 1028 hektopaskale, a meteopaci mogą poczuć się nieprzyjemnie. Warto pomyśleć o L4 na cały tydzień. Bo ten biomet do niedzieli się nie zmieni.

Czwartek, 27.01: ja naprawdę przepraszam, ale deszcz. I to ze śniegiem. Ja wiem. To jak pizza z ananasem. Albo obiad, albo deser. Ale taka pogoda niestety. Za to jeszcze ciut cieplej. Odczujemy równe zero, a na skali wybije nawet 3 stopni Celsjusza. Wiatr słaby, jak wczoraj, ciśnienie nieco spadnie do 1020 hektopaskali.

Piątek, 28.01: Jeszcze gorzej. Bo nie dość, że popada deszcz, to jeszcze poświeci słoneczko. Temperatura bez zmian właściwie. Te drobne skoki na termometrze do 5 stopni się nie liczą. Odczujemy tyle samo, co w czwartek. Wiatr może być nieco silniejszy, do 32 km/ha, ciśnienie wyniesie 1019 hektopaskale.

Sobota, 29.01: Na szczęście popada, ale już bez słońca. Bo to irytujące w piątek było, prawda? Cieplej za to będzie o cały stopień Celsjusza. Odczuwalne 1, a na skali 6. Prędkość wiatru wyniesie 36 km/h, a ciśnienie 1013 hektopaskale.

Niedziela, 30.01: Apogeum! Armagedon! Proszę państwa, "po pierwsze primo": deszcz! Po "drugie primo": śnieg! Po "trzecie primo": przebijające się słońce przez chmury! Skandal! Co oni z tym z krajem zrobili!? Odczujemy znów minusową temperaturę, Dokładnie -5 stopni Celsjusza, a na termometrze zobaczymy 2 stopnie. Wiatr powieje z prędkością 36 km/h, a ciśnienie 1016 hektopaskale.

O której w Gostyniu wstaje słońce w tym tygodniu?

Ano o 6:47 w poniedziałek brzaśnie i wstanie o 7:25. Zenit odbędzie się obowiązkowo o 11:48 (i to jest świetna wiadomość! Tylko 12 minut dzieli nas, by zenit odbył się w samo południe, a wiecie co to oznacza?). Słońce zajdzie o 16:11, a zmierzch nas zastanie o 16:48.  Za to w niedzielę te wszystkie zdarzenia odbędą się w takim oto porządku: brzask o 6:39, wschód o 7:16, zenit o 11:49, zachód o 16:22, zmierzch o 16:58. Całe 10 minut dnia więcej zyskujemy w tym tygodniu. W zeszłym zyskaliśmy tyle samo. Przyjmijcie drodzy państwo do wiadomości, że w ciągu 2 tygodni zyskaliśmy 20 minut jasności dnia. Wiosna nadejdzie za 55 dni licząc od poniedziałku 24 stycznia.

Kto w Gostyniu zaprasza na imieniny?

Uwaga odpowiadam: nie wiem. Ale jak się dowiem, to na pewno skorzystam.

Za to napiszę wam kto powinien.

Poniedziałek, 24.01: Felicjan, Rafał, Tymoteusz, Babilas, Chwalibog, Franciszek Salezy, Ksenia, Milena, Mirogniew, Urban, Teodor, Wera

Wtorek, 25.01: Miłosz, Paweł, Tatiana, Ananiasz, Apollon, Artemia, Barcław, Emanuel, Emanuela, Juwentyn, Maksym, Miłobor, Miłowan, Pęcisława, Tacjana

Środa, 26.01: Paula, Tytus, Andrzej, Ksenofont, Leon, Leona, Skarbimir, Teogenes, Tymoteusz, Żeligniew

Czwartek, 27.01: Jerzy, Witalian, Adalruna, Alruna, Chryzostom, Dacjusz, Datyw, Elwira, Henryk, Jan, Julian, Leander, Lotar, Natalis, Ninomysł, Przemysław, Przybysław, Przybyrad, Rozalia, Teodoryk, Angelika

Piątek, 28.01: Karol, Tomasz, Agnieszka, Augustyn, Blizbor, Boguwola, Flawian, Jakub, Julian, Kalinik, Krzesąd, Leonid, Manfred, Manfreda, Maria, Olimpia, Piotr, Radomir, Roger, Świedarg, Tyrs, Waleriusz, Walery

Sobota, 29.01: Aniela, Bolesława, Zdzisław, Franciszek, Bona, Ewangelina, Gildas, Ismena, Józef, Konstancjusz, Maur, Papiasz, Sabrina, Sulpicja, Sulpicjusz, Waleriusz, Wielisława, Zdziesław, Żelisław

Niedziela, 30.01: Maciej, Marcin, Martyna, Adalgunda, Adelajda, Aldegunda, Aleksander, Batylda, Bronisław, Cyntia, Dobiegniew, Dobrogniewa, Feliks, Gerard, Gerarda, Hiacynta, Sebastian, Teofil, Syntia

Co Gostyniacy mogą świętować w tym tygodniu?

No na przykład Międzynarodowy Dzień Edukacji  - w poniedziałek, 24.01. Mamy XXI wiek. Ja wiem, że dopiero początek, ale nie zastanawia was, jak to jest? Im więcej supernowoczesnej technologii, często tyle co oglądanej na filmach science-fiction, a dziś w naszych rękach - tym bardziej my jacyś tacy nieokrzesani i odklejeni od dorobku cywilizacyjnego? Na litość! To nie może być tak, że dorobkiem cywilizacyjnym będą tylko Iphone, Smartphone, laptop czy dron. Co z Homerem i Seneką? Arystotelesem? Co z Leonardo Da Vinci, Michele D’Angelo, Berninim, Dante Alighierim, Tołstojem, Puszkinem, Skłodowską-Curie, Reymontem, Miłoszem, Szymborską, Bachem i Led Zeppelin? Dlaczego przekreślamy to wszystko, by pooglądać jak kot spada z werandy do basenu? Nie przeraża was to? Świętujcie dziś kochani. Dziś macie w kieszeni dostęp do wiedzy całego świata. Z takim dostępem jeszcze 100 lat temu na Podlasiu by was uznano za Bogów. A nie! Tam nie. W Taplarach za naukę o tym, że Ziemia jest okrągła, to ojciec chciał syna przez kolano przełożyć. W „Konopielce” stoi jak byk napisane! Przeczytajcie.

24 stycznia to też Dzień Wiedzy o Zespole Möbiusa. To taka choroba, bardzo rzadka. Nie pozwala się uśmiechać, marszczyć brwi, mrużyć oczu i poruszać gałkami ocznymi. Ludzie zdrowi jej nie dostrzegają, ale chorzy na nią ogromnie cierpią. Warto dowiedzieć się w ramach Dnia Edukacji o czymś, o czym do tej pory nie słyszeliście.

Poza tym, gdyby ktoś z Was był w Togo, to tam 24 stycznia jest impreza ze względu na obchody Dnia Gospodarczego Wyzwolenia. W Togo mają piękne piaszczyste plaże, błękitne laguny i niebywałą biedę. Usiłowałem znaleźć informacje na temat genezy tego święta i nie za bardzo mi się udało. Jedyne co znalazłem, to zbieżność dat w historii kraju. Otóż 24 stycznia 1974 rozbił się samolot  z prezydentem na pokładzie i wysokimi rangą wojskowymi. Tylko prezydent Gnassingbé Eyadéma przeżył. Nie wiem, czy taka katastrofa mogła przyczynić się do wyzwolenia togijskiej gospodarki, ale całkiem podobna przyczyniła się do pogrążenia innej.

Wtorek, 25.01., to Dzień Sekretarki i Asystentki – no oczywiście, że Amerykanie wymyślili. W latach 50. XX wieku, amerykańska administracja cierpiała na braki kadrowe, zwłaszcza te wykwalifikowane. Sekretarz handlu, Charles Sawyer w 1952 r. ogłosił zatem tydzień sekretarek, aby propagować kształcenie zawodowe wśród kobiet amerykańskich. Święto rozniosło się po całym świecie i trafiło do Polski. Nawet jeśli tych kwalifikacji czasem dziś jeszcze brak, to KoP składa najlepsze życzenia i sukcesów zawodowych.

Dzień Gracza Lotto – 25 stycznia 1956 roku Polski Totalizator Sportowy rozpoczął swoją działalność. Ja tam nic nie sugeruję, ale kombinację tych liczb warto sobie zapamiętać i wysłać los. We wtorki losuje się Lotto i Lotto Plus. Można trafić sporą sumkę. Świętujecie?

Środa, 26.01., to Dzień Drugiej Połówki – tak, ja wiem, że Walentynki dopiero za 3 tygodnie, ale tu mowa o amerykańskim (znów) święcie Spouse’s Day, czyli właśnie dniu partnera/partnerki. Zaczęło się w latach 80. XX wieku, gdy postanowiono nieco rozszerzyć święto wywodzące się z wojska. Otóż w USA tego dnia honorowano żony żołnierzy i mężów żołnierek. Było i jest to dość ważne święto w amerykańskiej armii i całym społeczeństwie. W tym kraju przykłada się niebywałą wagę do munduru i służby. Małżonkowie i narzeczeni wojskowych byli równie hołubieni co oni sami. Wielu im zapewne zazdrościło, dlatego przeniesiono te obchody do cywila, a później do innych krajów. Warto tego dnia uhonorować nasze żony i mężów, narzeczone i narzeczonych, chłopaków i dziewczyny, z którymi mieszkamy, czy tylko się spotykamy. Za ich lojalność, wierność, uczciwość, miłość i co tu dużo mówić – wytrwałość. Co tam, że to amerykańskie… szlachetna miłość nie ma narodowości.

Czwartek, 27.01. - Dzień Pracownika Publicznych Służb Zatrudnienia. No tak moi drodzy malkontenci. Dziś składamy życzenia wszystkim pracownikom Urzędów Pośrednictwa Pracy, bo to służba jest. Powołana właśnie 27 stycznia 1919 roku przez Józefa Piłsudskiego. To on wtedy podpisał dekret o organizacji Urzędów Pośrednictwa Pracy w nowej, niepodległej Polsce. Naród musiał wziąć się ostro do pracy i nowa służba miała podnieść ten kraj z przepaści. Dziś struktura służb zatrudnienia to ponad 350 urzędów obsługujących 16 województw i 379 powiatów. Od 2004 roku wchodzą one w skład Europejskich Służb Zatrudnienia, co wielu z nas i naszym bliskim wyszło na dobre. Można zanieść do pośredniaka kwiatka, życzenia i na pewno swoje CV.

Piątek, 28.01. - Międzynarodowy Dzień Lego – tego dnia złożono wniosek patentowy dla klocków znanych dziś na całym świecie. Stworzył je duński stolarz z Billund w 1932 r. Dwa lata później otworzył firmę o nazwie „Lego”. Ja pamiętam Lego z nieistniejących już sklepów „Pewex”. Pamiętam gdy w latach 80. XX wieku jako dziecko chodziłem do jednego z nich oglądać niezwykle kolorowe kartoniki, na których były zdjęcia cudownych klocków – statki kosmiczne, miasteczka westernowe. Ograniczała nas tylko własna wyobraźnia. Pierwsze klocki Lego dostałem oczywiście pod choinkę pod koniec lat 80. i był to mały statek kosmiczny. Lubiłem wierzyć, że to myśliwiec Rebelii z Gwiezdnych Wojen. Każdy mi mógł mówić, co tam chciał, ale wiedziałem swoje. Mój tata pracował na to pudełko ciężko i to się dla mnie liczyło. Nie mam pojęcia, czy dziś Lego wiąże sie z takim samym sentymentem, ale na pewno z taką samą zabawą.

Sobota, 29.01. - Dzień Składanki i Łamigłówki oraz Międzynarodowy Dzień Puzzli – na jedno wychodzi, wymyślili to święto amerykańscy producenci bijącego rekordy popularności w latach 90. XX wieku Puzzle. Słowo Puzzle oznacza zagadkę, problem do rozwiązania, łamigłówkę, a pocięte w charakterystyczne kawałeczki obrazy do złożenia wg. Kanadyjskiego Towarzystwa Alzheimera wpływa w sposób genialny na utrzymanie aktywności mózgu. Uważam, że wszyscy Polacy próbujący powiązać koniec z końcem od 1-go do 1-go będą żyli długo i cieszyli się zdrowym mózgiem. O ile wcześniej nie zwariujemy.

Niedziela, 30.01. - Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – osobiście zawsze uważałem, że to Święto Narodowe. My ludzie jesteśmy zdolni do czynienia rzeczy wielkich, mądrych i pięknych, ale też małych, złych i głupich. Jednak to właśnie WOŚP czyni nas najlepszymi wersjami samych siebie. To właśnie WOŚP jest spoiwem od 30 lat łączącym Polaków w jedną niepokonaną siłę dająca życie i nadzieję. To właśnie WOŚP pozwala nam każdego roku wierzyć w siebie. W ludzi. Niechaj gra do końca świata i o jeden dzień dłużej. W Gostyniu możemy być dumni z naszego orkiestrowania i skweru im. Wolontariuszy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a w niedzielę 30 stycznia  Gostyniacy zagrają z orkiestrą. Dokładny rozkład jazdy Orkiestry znajdziecie tutaj.

Poza tym to dzień Głupkowatych Powitań na Poczcie Głosowej. Nie ograniczajcie się. Niech tym, którzy do was będą dziś dzwonić zapadnie w pamięć i pójdzie w pięty Wasza radosna twórczość. Pamiętam gdy pracowałem kiedyś w roli rekrutera i miałem zatrudnić pewną kandydatkę do pracy w roli kelnerki w bardzo nobliwym hotelu w Londynie. Gdy zadzwoniłem na podany numer w CV, by zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną zdębiałem. Połączenie odebrała poczta głosowa, a w słuchawce usłyszałem zmęczonym, jakby niewyspanym głosem: „albo się modlę, albo się podlę, oddzwonię jak znów będę w siodle”. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie wszystko jasne. Pani oddzwania, gdy jeździ konno. Pochwalcie się swoimi nagraniami.

I to by było na tyle.

O MNIE. Dlaczego Kongo mnie zwą, nikt nie wie. Z zawodu Nikt Ważny. Są świadkowie zeznający, że uciekłem Shakespearowi ze sztuki. Aparycją najbliżej mi do Satyra. Pragnieniem i mocną głową również. Kudłaty i rogaty łeb, może wadzić o ego. Czytać zatem roztropnie, acz z dystansem koniecznie, gdyż patos zabija powoli.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy