"Biorę ciebie za żonę, biorę ciebie za męża" – te słowa nie były puste
Uroczystość otworzył Grzegorz Wabiński, zastępca wójta Pępowa i kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, który w swoim przemówieniu podkreślił, że spotkanie jest formalnym i duchowym dowodem na trwałość złożonych przed laty obietnic.
- Założyłem łańcuch kierownika USC, aby jeszcze raz urzędowo potwierdzić, że słowa, które wypowiedzieliście przed 50 laty – "biorę ciebie za żonę, biorę ciebie za męża" – nie były puste, ale przemyślane i prawdziwe, czego dowodem jest wasza obecność - mówił Grzegorz Wabiński.
Kierownik USC przypomniał, że małżeństwo to nieustanna podróż, która wymaga budowania codzienności na solidnych fundamentach. Podkreślił, że prawdziwa miłość nie potrzebuje rozgłosu, lecz objawia się w drobnych gestach, rozmowie i wzajemnym wsparciu w trudniejszych chwilach.
- Małżeństwo bowiem to nie tylko wielkie słowa i uroczyste deklaracje, to przede wszystkim codzienność, umiejętność rozmowy, przebaczania, ustępowania sobie nawzajem i bycia razem zarówno w chwilach szczęśliwych, jak i w tych, gdzie życie stanowi przed nami trudne wyzwania. Szczęśliwe małżeństwo nie polega na tym, by zawsze było łatwo. Polega na tym, żeby w chwilach trudnych nie zapominać dlaczego jesteśmy ze sobą. Państwo doskonale zdajecie sobie sprawę, że prawdziwa miłość nie musi być głośna ani wystawna. Często troska o dobro drugiej osoby odznacza się w zwyczajnym zapytaniu: "Jak Ci minął dzień" - Grzegorz Wabiński zwracał się zarówno do szesnaściorga par, którym Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej przyznał Medale za długoletnie pożycie małżeńskie, jak i pozostałych starszych jubilatów.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
Przykłady, z których młode pokolenia powinny czerpać naukę
Wystąpienie kierownika Urzędu Stanu Cywilnego zawierało także smutną statystykę, obrazującą jak na przestrzeni dekad zmieniały się trendy demograficzne w gminie Pępowo.
- W roku 1975 moi poprzednicy w pępowskim Urzędzie Stanu Cywilnego zapisali w księdze małżeństw 44 związki. Dla porównania, w tym roku miałem ich zaledwie 14 – o całe 30 mniej. W 1965 roku ślubów było 31, w 1960 roku – 46, a w 1956 roku, czyli tym, z którego pochodzą nasi dzisiejsi 70-latkowie, aż 55 – zauważył zastępca wójta.
Kierownik USC porównał staż małżeński jubilatek i jubilatów do trudnego maratonu:
- Ja w tym roku obchodzę 35. rocznicę ślubu. My jeszcze biegniemy, państwo już przebiegliście piękny kawałek maratonu i biegniecie dalej. Życzę Wam, abyście jak najdłużej mieli siłę do tego wspólnego biegu.
Praca dla rodziny i całej gminnej wspólnoty. "Lepiej późno niż wcale"
Słowa uznania pod adresem świętujących par skierował również wójt Pępowa, Grzegorz Matuszak.
Podziękował jubilatom, że to właśnie na terenie gminy Pępowo postanowili wznieść swoje domostwa i wychować dzieci.
- Bardzo się cieszę, że 50, 60 i więcej lat temu swoje środowisko życiowe chcieliście zbudować właśnie tu, w poszczególnych wsiach gminy Pępowo. Tutaj pracowaliście nie tylko dla siebie i dla ciepła rodzinnego, ale też pośrednio dla rozwoju całej naszej pępowskiej gminy. Wytwarzaliście dobro, płaciliście podatki i współtworzyliście naszą społeczność, angażując się w działanie rad czy stowarzyszeń - podkreślił wójt Grzegorz Matuszak.
Wójt odniósł się także do opóźnienia w przyznaniu odznaczeń państwowych, przepraszając za przedłużające się procedury na szczeblu centralnym.
- Najważniejsze jednak, że – jak to mówią – "lepiej późno niż wcale". Dziękuję wam za wspaniały przykład, z którego młodzi mieszkańcy naszej gminy mogą czerpać - dodał włodarz.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD MATERIAŁEM FILMOWYM
Od Złotych do Kamiennych Godów
Podczas uroczystości w Babkowicach wręczono medale przyznane przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Na liście odznaczonych za 50-lecie pożycia małżeńskiego (Złote Gody) znaleźli się:
- Danuta i Stanisław Szczęśni (Czeluścinek)
- Maria i Wojciech Jeruzelowie (Wilkonice)
- Wiesława i Stefan Dybowie (Pępowo)
- Emilia i Zenon Stachowiakowie (Siedlec)
- Krystyna i Stanisław Brylowie (Babkowice)
- Elżbieta i Ryszard Marczewscy (Babkowice)
- Jadwiga i Zenon Dąbrowscy (Siedlec)
- Bogumiła i Zdzisław Włodarczykowie (Krzekotowice)
- Maria i Marek Zarembowie (Pępowo)
- Maria i Zenon Kińscy (Siedlec)
- Eugenia i Jan Malcherkowie (Skoraszewice)
- Maria i Zygmunt Rowiccy (Wilkonice)
- Maria i Andrzej Dąbrowscy (Pępowo)
- Monika i Józef Trawińscy (Siedlec)
- Bronisława i Ryszard Rybaccy (Pępowo)
- Halina i Bronisław Wielebińscy (Wilkonice)
Oprócz złotych jubilatów imiennie powitano i uhonorowano pary z jeszcze większym stażem:
Diamentowa rocznica (60-lecie ślubu)
- Helena i Stanisław Ławniczakowie (Pępowo)
- Halina i Tadeusz Sobasikowie (Pępowo)
- Teresa i Jan Krzyżoszczakowie (Pępowo).
Żelazna rocznica (65-lecie ślubu)
- Maria i Jan Nowakowie (Pępowo).
Kamienna rocznica (70-lecie ślubu)
- Zofia i Jan Szafrankowie (Siedlec)
Komentarze (0)