„Nic nie dzieje się bez ludzi” - wzruszające otwarcie
Oficjalne otwarcie imprezy o godzinie 19.45 przyniosło mnóstwo pozytywnej energii. Burmistrz Ponieca z wielką klasą i wdzięcznością skierował całe światło jupiterów na dyrektora Gminnego Centrum Kultury, Macieja Malczyka, nazywając go „siłą napędową” całego przedsięwzięcia. Burmistrz nie szczędził mu publicznych pochwał:
Jest to osoba, która ma wiele pomysłów, tej pozytywnej energii dużo, może ma wiele nocy nieprzespanych, ale naprawdę proszę mi uwierzyć, że zorganizuje każdą jedną imprezę Ziemi Ponieckiej w taki sposób, że każdy punkt, każde miejsce jest dopracowane na wysokim poziomie.
Sam dyrektor GCK, wyraźnie wzruszony i lekko zawstydzony takimi komplementami, skromnie odpowiedział ze sceny:
Teraz po wypowiedzi burmistrza trudno mi powiedzieć cokolwiek racjonalnego, bo człowiek się zaczerwienił, zrobiło mi się dziwnie, ale no co mogę powiedzieć? To jest wyjątkowy rok, przez 20 lat wspólnie tworzymy wydarzenie, które już zapisało się w tradycji naszej gminy.
Dyrektor ogłosił też świetną nowinę: z okazji okrągłego jubileuszu, organizatorzy przygotowali dla mieszkańców prezent - dodatkowy dzień świętowania, czyli niedzielny Dzień Kultury i Tradycji. Na sam koniec burmistrz z uśmiechem dokonał oficjalnego otwarcia i rzucił ze sceny:
20. Dni Ziemi Ponieckiej uważamy za otwarte, a dyrektorowi publicznie mogę już powiedzieć: zapraszam na odpoczynek w poniedziałek!
Boney M. Show na rozgrzewkę
Zanim jednak przyszedł czas na odpoczynek, stadionem zawładnęła muzyka. Najpierw publiczność rozgrzał zespół Boney M. Show. Artyści wyszli na scenę super ubrani, a ich stroje od razu przyciągnęły wzrok i podkręciły klimat retro. Z głośników popłynęły legendarne, nieśmiertelne hity, takie jak „One Way Ticket”, „Felicitá” oraz wyczekiwane, kultowe „Daddy Cool”. Widownia od pierwszych dźwięków bawiła się znakomicie - wszyscy razem z zespołem tańczyli i śpiewali te ponadczasowe przeboje, tworząc pod sceną niesamowitą atmosferę.
Weekend „przekupuje” publiczność i schodzi w tłum
Prawdziwe szaleństwo i absolutne oblężenie stadionu nastąpiło o 21.30, kiedy na scenę wkroczyła ikona muzyki tanecznej - zespół Weekend. Muzycy również zadbali o perfekcyjny, sceniczny wizerunek, a ich energia natychmiast udzieliła się publiczności, która ponownie ruszyła do wspólnego tańca i śpiewu. To było widowisko na najwyższym poziomie, a stadion zamienił się w jedno wielkie karaoke. Setki gardeł bezbłędnie wyśpiewywały teksty takich hitów jak „Za każdą chwilę z Tobą”, „Sobota”, „Wypijemy, popłyniemy”.
Oczywiście nie mogło zabraknąć absolutnego hymnu muzyki dance, czyli „Ona tańczy dla mnie”, przy którym cała poniecka publika dosłownie skakała z radości. W pewnym momencie artyści zaczęli rozdawać fanom swoje płyty zupełnie za darmo, śmiejąc się ze sceny, że w ten sposób po prostu bezwstydnie przekupują publiczność, by bawiła się jeszcze głośniej!
Podczas koncertu jeden z tancerzy Weekendu odważył się na genialny krok - zszedł ze sceny prosto w szalejący tłum mieszkańców i oddał mikrofon fanom, pozwalając trzem z nich żywiołowo śpiewać razem z zespołem.Wierni fani byli niesamowicie przygotowani. Pod samą sceną grupa ludzi stała nawet z przygotowanym specjalnie banerem, pytając artystów, czy mogą wejść na scenę i zaśpiewać razem z nimi. Stadion ostatecznie eksplodował z radości, a spektakularny finał z megahitem „Halo, tu Londyn” odśpiewały potężnym, zjednoczonym chórem setki zgromadzonych osób.
Nie tylko muzyka - stadion pełen atrakcji !
Organizatorzy zadbali o to, stadion miejski tętnił życiem na każdym kroku. Poza strefą koncertową na mieszkańców czekało mnóstwo różnorodnych stoisk z pysznym jedzeniem, chłodnymi napojami oraz kolorowymi zabawkami dla najmłodszych. Dla dzieci i tych nieco starszych, przygotowano ogromną strefę rozrywki.
Oprócz klasycznych, uwielbianych, gigantycznych dmuchańców, w Poniecu stanęła atrakcja dla prawdziwych fanów adrenaliny! Na stadionie pojawiło się potężne, „hardkorowe” koło. Maszyna kręciła się w koło i szalenie bujała odważnych uczestników, wywołując masę pisków i uśmiechów.
Komentarze (0)