Reklama

Dziesięciu najlepszych, instruktor i sukces gwarantowany. Zespół Akustyczny na 10 Gitar coraz głośniejszy w Gostyniu

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura - Z perspektywy czasu nie mam wątpliwości, że pomysł był trafiony - mówi Przemysław Rychlik, gitarzysta i instruktor muzyczny, prowadzący sekcję gitarową w GOK "Hutnik". Ma na myśli spontaniczne utworzenie Zespołu Akustycznego na 10 Gitar. Mieliśmy przyjemność uczestniczyć w próbie „najlepszych z najlepszych”. Aranżacja utworu „Let It Be” legendarnej grupy The Beatles wyszła świetnie... Ale po co żaba?

Reklama

Gostyńską muzyczną ekipę tworzą: Natalia Kubinka, Natalia Jakuszek, Zosia Skrzypczak, Mateusz Nowaczyk, Dawid Pszonka, Dominik Chudy, Kacper Hacaś, Adrian Cebulski, Hubert Gałat, Daniel Czapura. Kolejność nazwisk jest przypadkowa, ale do zespołu akustycznego ci młodzi gitarzyści nie trafili przypadkowo.  

To najlepsi uczniowie sekcji gitarowej Przemysława Rychlika, instruktora i gitarzysty, który pracuje z młodzieżą w GOK Hutnik. 

Pomysł na założenie grupy akustycznej zrodził się spontanicznie.

- Są jedynym takim zespołem w regionie. Właściwie to nigdzie takiej grupy nie ma  - zapewnia Przemysław Rychlik. - Tworząc zespół pomyślałem, że w ten sposób można docenić talent i pracę 10 najlepszych uczniów z naszych spotkań gitarowych - dodaje. 

W ten sposób na początku lutego 2022 roku powstał Zespół Akustyczny na 10 Gitar. Próby odbywają się w niedzielne popołudnia w GOK Hutnik. Mieliśmy przyjemność uczestniczyć w jednym z takich spotkań.

Co tam się działo? 9 początkujących gitarzystów (jeden nieobecny) oraz instruktor Przemek Rychlik wyznaczyli sobie jeden cel - zgrać nową, własną aranżację kultowego utworu "Let It Be" zespołu The Beatles.

Początek... 

- Śpicie dzisiaj? Nie jedliście śniadania, obiadu? Co z wami? - pyta instruktor, kiedy młodzież nie mogą zgrać akordów z linią melodyczną...

Po godzinie...

- Aranżujemy sobie ten utwór. Spróbujcie ...Wszyscy - mówi Przemek Rychlik po wstępnym rozdzieleniu ról.

Kolejne 3 osoby miają zagrać 2 zwrotkę piosenki.

- Kto na ochotnika? Najpierw na luźno, sprawdzimy jak w całości to wyjdzie, czy ten aranż jest dobry - zachęca instruktor.

 Zgodnie z poleceniem pana Przemka "ten utwór musimy dzisiaj zrobić w całości, przearanżować, trzeba go zgrać...". 

- Raz, dwa trzy, cztery... - odliczanie instruktora, po czym rozbrzmiewają dźwięki gitar.

Instruktor wysłuchał i stwierdził, że „już było lepiej”, po czym zaproponował połączenie refrenu ze zwrotkami. Uczniowie zagrali kilka dźwięków po czym posypała się lawina pomysłow i wskazówek ze strony młodych gitarzystów. Niektóre nuczyciel wziął pod uwagę, inne propozycje głośno przedyskutowano.

- Proszę pana, a gdzie jest nasza żaba? - zapytała Zosia. - No właśnie, gdzie jest? - dołączyli pozostali.

- Wyniosłem na korytarz, żeby was nie rozpraszała. Na 10 minut przed końcem próby dostaniecie ją z powrotem - odpowiedział nauczyciel.

Muzyczne ćwiczenia trwały nadal... By oderwać się od "Let It Be" i nieco rozluźnić, muzycy zmienili repertuar. Wyjęli nuty jednego z utworów grupy ABBA, Mamma Mia. Instrumenty poszły w ruch i akustyczna wersja piosenki wyszła bardzo zgrabnie. Nauczyciel był zadowolony. Ale trzeba było wrócić do zespołu The Beatles. 

- Ja wam będę nabijał ćwierćnuty, a wy zaczynacie od przejścia... teraz linia melodyczna, akordy... Jeszcze raz i ktoś dołączy z akordami - wydawał polecenia Przemysław Rychlik. - Natalia graj im tylko akcenty - dodał.

Później padła propozycja artanżacji końcowej części utworu. Znowu dyskusja, pomysły. Wspólne granie...

- Nadal mam liczyć? - zapytała Zosia.

- Ja liczę na was. (...) Za 2 tygodnie będziemy zgrywać sobie Let It Be" plus 2 utwory z Natalią. Ona musi się nauczyć - wyjaśniał nauczyciel.

Po dwóch godzinach (słuchając z przyjemnoscią, wciąż czekałam na żabę) ...

Muszę wam powiedzieć, że wyszło całkiem dobrze. Udało się, dla mnie jest ok - usłyszeli podsumowanie gitarzyści. - Możecie iść po żabę...

Wniesiono dużą, kolorową ściankę w kształcie żaby. Chłopcy zaczęli rzucać w nią piłkami... Nareszcie mogli się wyżyć...

Trochę zakulisowych informacji o początkach  Zespołu Akustycznego na 10 Gitar, jaki działa przy GOK Hutnik

Wspólne próby najlepszych gitarzystów wybranych z warsztatów indywidualnych, jakie prowadzi Przemysław Rychlik rozpoczęto w lutym 2022 r. Po kilku tygodniach byli już gotowi. Pierwszy koncert zespół zagrał pod koniec marca na Marcowych Gostyńskich Muzykowaniach. Wtedy publika usłyszała 2 utwory, ale - jak podaje nauczyciel - z próby na próbę ekipa się rozkręcała. 

- Dotrzeć dziesiątkę niesfornej młodzieży jest naprawdę trudno, a tym bardziej zgrać ich razem muzycznie. Do tego aranżować utwory na potrzeby i umiejętności tych dzieciaków to nie jest wcale łatwe zadanie, ale udaje się - mówi nauczyciel, który nie wydaje się zmęczony po dwugodzinnej próbie.

Raczej jest dumny ze swoich podopiecznych. I rozpisuje role, czyli przydziela motywy przearanżowanego utworu Let It Be każdemu z członków zespołu. 

- W tej chwili nasz repertuar to 6 piosenek. Najbliższy koncert zagrają podczas kolejnej edycji Gostyńskich Muzykowań, czyli w listopadzie. Rozmawiam z innymi dyrektorami ośrodków kultury, żeby gitarzyści amatorzy okazjonalnie mogli zagrać też w innych miejscach niż Gostyń. Cały czas się rozwijamy - mówi nauczyciel. 

Sam jest w stresie, kiedy młodzi wychodzą na scenę z gitarami i zajmują miejsca. 

- Spalam się bardziej niż oni. Stworzyłem ten zespół i zależy mi na wyniku końcowym, żeby zagrali dobrze. Do każdego szczegółu staram się podchodzić osobno. Musimy wszystko dopieścić. Nie może być tak, że coś im nie wychodzi i „może jakoś to będzie” - zaznacza P. Rychlik.

Kierowanie zespołem akustycznym nazywa ”jedną wielką szkołą życia”. Podkreśla, że młodzi przez kilka miesięcy osiągnęli dużo i bardzo się rozwinęli. Jest cierpliwy, ma świetny kontakt z młodzieżą, co można było zauważyć na próbie.

- Kocham to, co robię, kocham tych gitarzystów, bo to są takie moje muzyczne dzieci - przyznaje nauczyciel.

Najmłodszy gitarzysta - Adrian ma 11 lat, a najstarsi - Dominik, Mateusz i Dawid skończyli 16 lat. Nauczyciel zapewnia, że jego podopieczni chcą grać, żyją tym, a przychodząc na próby po prostu się bawią. 

- Cała dziesiątka żyje od próby do próby. Integrują się - mówi P. Rychlik z GOK Hutnik.

Gwarantuje, że na próbach uczy ich kreatywności i muzycznego twórczego myślenia, ale też dyscypliny i obowiązkowości.

 - Wiadomo - jest jakiś reżim, bo taki musi być, jeśli mamy 10 muzyków w zespole. Ale przede wszystkim to jest zespół młodych ludzi, którzy się lubią - opowiada instruktor.

Od czasu do czasu robi swoim gitarzystom zabawy integracyjne, jak „żabka”. 

Nauczyciel zdradza, że wraz z grupą myślą o nazwie zespołu, takiej swojej, jedynej i planują przperowadzić konkurs.

Członkowie zespołu działającego przy GOK Hutnik czyją się wyróżnieni

Zosia u Przemysława Rychlika uczy się grać trzy lata, jej koleżanka Natalia od roku. Zosia od zawsze próbowała grać na czymkolwiek.

- Kiedy ukazało się ogłoszenie, że można zapisać się na naukę gry na gitarze, skorzystałam - mówi.

Natalia tak wspomina początki z gitarą:

- Przyszedł czas, kiedy zaczęłam słuchać muzyki rockowej - częściej i więcej. Lubiłam, kiedy śpiewali, ale przede wszystkim, jak grali członkowie zespołów. To podobało mi się coraz bardziej. Marzyłam, by stworzyć zespół tak, jak oni. Gitarę miałam po mamie, niedawno kupiłam nową, mam też elektryczną.

- Ja zaczęłam przygodę z gitarą dzięki temu, że na tym instrumencie grają moja siostra i tata. Od zawsze gitara była w moim życiu - dodaje "nowa" w zespole Natalia.

Zosia zapewnia, że ze sceną jest obyta, ponieważ wcześniej chodziła na zajęcia z tańca, więc wie „z czym to się je”.

Wyscy przyznają, że na scenie w grupie lepiepiej, raźniej.

- Im częściej jesteśmy na scenie, tym mniejszy stres mamy. Jak się gra solo, na pewno jest łatwiej, nie trzeba tempa trzymać, ale w zespole jest wygodniej - mówi męska cześć grupy. 

Podczas występu skupiają się na tym, co robią. Jakie zadanie mają do wykonania. 

- Widownia nie ma znaczenia - mówi Zosia.

- Gdybym miała sama wyjść, pewnie czułabym stres, ale w grupie zupełnie nie mam tremy - dodaje Natalia.

Męska część zespołu:

Dominik wcześniej grał na pianinie, ale mówi, że „pudło” jest lepsze.

- Dowiedziałem się o sekcji gitary, poszedłem na kilka lekcji i mi się to spodobało. Kupiłem gitarę i jestem tutaj - opowiada Kacper.

Oprócz tego, że mają lekcje, próby, w domu też ćwiczą. Nie zawsze wystarcza na to czasu, głównie przez szkolne obowiązki.

23 września rozpoczęły się III Gostyńskie Muzykowania. To festiwal, który ma na celu promocję młodych (i nie tylko) talentów muzycznych z Gostynia i okolic. W tej edycji wystąpią duety i zespoły, które na scenie zaprezentują się w niedzielę 27 listopada, o godz. 15.00 w GOK "Hutnik".

Sczegóły na stronie: www.gok.gostyn.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy