To nietypowy sposób na rozpoczęcie i okazja do wspólnego przeżywania najważniejszego święta chrześcijan - Zmartwychwstania Jezusa. Trasa wiedzie z Góry Zamkowej, ścieżką przez łąki, a następnie drogą na Świętą Górę, prosto przed grób Jezusa, ustawiony w nawie do bazyliki.
W Wielką Niedzielę, przed godz. 7.00 miłośnicy biegania, celebrujący Wielkanoc zebrali się na umownej linii startu - na Górze Zamkowej w Gostyniu. Wśród nich byli nie tylko mieszkańcy ziemi gostynskiej, ale okolicznych miejscowości: Krobi, Piasków, a nawet Miejskiej Górki, w powiecie rawickim.
Przyjechaliśmy rodzinnie, z Krobi, czy nawet z Miejskiej Górki. Dowiedziałem się o biegu od koleżanki. Uznałem, że warto inaczej zacząć Wielkanoc, na sportowo. Dam radę, ponieważ trenuję niemal codziennie - powiedział jeden z uczestników.
W gotowości do biegu pojawił się też Łukasz Kubiak, burmistrz Krobi. 5 kwietnia po raz pierwszy stanął w szeregach na Górze Zamkowej, by pokonać trasę przez łąki do bazyliki świętogórskiej w tradycyjnym wielkanocnym biegu.
Lubię brać udział w biegach, które związane są z ciekawymi wydarzeniami historycznymi. Wcześniej byłem na Biegu Powstania Wielkopolskiego. Zaliczyłem też Bieg Tropem Wilczym, ku pamięci Żołnierzy Wyklętych. Pomyślałem sobie, że tym bardziej chcę dobrze zacząć Święta Wielkiej Nocy - od Biegu do Pustego Grobu, żeby się z jednej strony uduchowić, z drugiej wejść z dobrą kondycją fizyczną w okres świąt. Za chwilę usiądziemy do śniadania wielkanocnego. Na pewno będzie to obfity czas w spotkania z rodziną przy stole, zastawiane obficie potrawami. W takich okolicznościach, ruch, aktywność są mile widziane - argumentował Łukasz Kubiak, włodarz Krobi.
Wyjątkowe wydarzenie, które w Gostyniu stało się już tradycją, oparte jest na biblijnych fundamentach. Ma swoje podstawy w Ewangelii św. Jana i nawiązuje do tego, jak apostołowie zareagowali na wieści, które przyniosła im Maria Magdalena: „zabrano Pana z grobu”. Inicjatorami biegu są księża filipini. Na Górze Zamkowej, skąd staruje bieg, uczestników powitał ks. Paweł Ogrodnik, koordynator biegu. Biegacze usłyszeli słowa św. Jana:
"Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich:
- Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono.
Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych".
Duchowny zwrócił uwagę, że w Wielką Niedzielę, stając wobec wielkiej tajemnicy chrześcijańskiej wiary, można się zastanawiać się, jak dzisiaj patrzeć na to, co wydarzyło się niemal 2000 lat temu, kiedy Jezus przychodząc do apostołów, do wieczernika, w poranek zmartwychwstania powiedział im: Pokój wam!. To samo zdanie usłyszały od Niego kobiety, które spotały Go w ogrodzie, tuż przy pustym grobie.
W świecie, w którym toczą się wojny, w którym dzieją się rzeczy straszne. Gdzie człowiek podnosi rękę przeciwko drugiemu człowiekowi, gdzie jeden morduje drugiego, gdzie ustanawia się prawa, które mają ten świat wywrócić do góry nogami, gdy silniejszy atakuje słabszego bez jakiegokolwiek słowa, gdy ci, którzy uważają się za lepszych wprowadzają prawa rodem z czasów II wojny światowej. Ci, którzy wycierpieli, dzisiaj wprowadzają dla innych dokładnie to samo. I pytamy siebie: dokąd ten świat zmierza"? Znów Jezus przychodzi i mówi proste jedno zdanie „Pokój Wam!” Pokój, który płynie z ciszy pustego grobu, który płynie z ciszy Zmartwychwstania. Z tego, co dokonało się w chłodzie poranka, co dokonało się w ciszy poranka - mówił ks. Ogrodnik C.Or. - Jezus mówi nam dzisiaj, jako ludziom XXI wieku: "dzielcie się pokojem - nie wojną, nie złem, nie śmiercią, ale pokojem. Bo ja śmierć, zło i grzech zwyciężyłem".
Bieg do Pustego Grobu to nie wyścig. Po błogosławieństwie, którego kapłan udzielił uczestnikom, zaproponował:
Warto, abyśmy pobiegli razem. wiadomo, rozciągniemy się na pewno na trasie, ale warto żebyśmy stworzyli jedną drużynę, tak, jak to było z Piotrem i Janem, którzy też razem biegli, a na finale jeden drugiego wyprzedził. Biegnijmy z nadzieją, biegnijmy z radością.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.