reklama

Zwierzę wpadło do BMW. 20-letni kierowca nie żyje. Prokurator wszczyna śledztwo, ale...

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zwierzę wpadło do BMW. 20-letni kierowca nie żyje. Prokurator wszczyna śledztwo, ale... - Zdjęcie główne
Autor: Z. Pacanowski, FB Kania Gostyń, fotomontaż Zbigniew Pacanowski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościTo bardzo, ale to bardzo nieszczęśliwy wypadek, jeśli w takich okolicznościach, przez zwierzynę ginie młody chłopak – przyznaje Bogdan Zygmunt, szef Prokuratury Rejonowej w Gostyniu. W nocy, 21 września, zmarł kierowca BMW z gminy Piaski, ranny w wypadku samochodowym, do którego doszło na obwodnicy DW434 w okolicy Gostynia. Śmiertelne obrażenia spowodowała sarna.
reklama

O zdarzeniu drogowym i okolicznościach pisaliśmy wczoraj na portalu gostynska.pl - KLIKNIJ w GRAFIKĘ PONIŻEJ

Młody kierowca poruszał się obwodnicą DW434. Kiedy był na wysokości Podrzecza, nagle na drogę wbiegła sarna. W tym czasie drogą jechały dwa samochody, w przeciwnych kierunkach. 

- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 52-latek kierujący Volkswagenem uderzył w przebiegającą przez drogę sarnę, która wpadła pod jadący z przeciwka samochód marki BMW. Zwierzę wpadło przez przednią szybę do środka pojazdu. Kierujący BMW dachował - poinformowała kom. Monika Curyk, oficer prasowa z KPP w Gostyniu.

20-letni Oskar został poważnie ranny, doznał przede wszystkim obrażeń głowy. Wezwano śmigłowiec LPR, który przewiózł nieprzytomnego mężczyznę do szpitala w Poznaniu. Niestety, w nocy mieszkaniec gminy Piaski zmarł.

reklama

- Mam informację o zgonie. Zwierzyna, która wpadła do wnętrza samochodu, spowodowała uraz czaszkowo-mózgowy, uraz śródczaszkowy. Na podstawie dokumentów, które przedstawił szpital, raczej odstąpimy od sekcji zwłok – przekazuje prokurator.

Na tę chwilę nie ma wątpliwości, że sprawcą niecodziennego zdarzenia drogowego była sarna.

Będziemy wszczynać śledztwo z art. 177,  paragraf  2 [nieumyślne spowodowanie wypadku w ruchu drogowym], ponieważ doszło do wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Okoliczności wskazują, że za to nikt nie odpowie. Najbardziej zawiniło zwierzę, a to nie podlega odpowiedzialności - kontynuuje Bogdan Zygmunt.

Śledztwo, w przypadku nieumyślnego wypadku ze skutkiem śmiertelnym, jak mówi szef Prokuratury Rejonowej w Gostyniu, najprawdopodobniej zakończy się umorzeniem, jeśli wstępne okoliczności i ustalenia policji "nic szczególnego nie wykażą". 

reklama

- Komu postawić zarzut? To bardzo, ale to bardzo nieszczęśliwy wypadek, jeśli w takich okolicznościach ginie młody chłopak. To jest niespotykane, kiedy jeden samochód odbija przebiegające przez drogę zwierzę, a to następnie wpada do innego samochodu, powodując wypadek śmiertelny – mówi Bogdan Zygmunt.

20-letni Oskar kochał sport, był piłkarzem. Przygodę z piłką nożna zaczynał w LKS Korona Piaski.  Klub żegna wychowanka w social mediach:

Był on wychowankiem naszego klubu, z którym związany był od najmłodszych lat.
Rodzinie, bliskim i przyjaciołom składamy szczere kondolencje i wyrazy współczucia. 
Oskar na zawsze zostaniesz w naszej pamięci. Spoczywaj w pokoju

Swoją pasję realizował dalej w klubie Kania Gostyń. W sieci zarząd przyznaje, że z niedowierzaniem i smutkiem przyjął wiadomość o śmierci zawodnika.

reklama

W imieniu całej społeczności Kani Gostyń składamy Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim Przyjaciołom Oskara najszczersze wyrazy głębokiego współczucia. W tych niezwykle trudnych chwilach łączymy się z Wami w bólu i jesteśmy myślami oraz sercem z Wami.
Spoczywaj w pokoju, Oskar – czytamy w poście na fanpage’u.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo