reklama

Znane są przyczyny wypadku przy pracy w zakładzie Mann+Hummel. Jaki jest stan 37-letniego poparzonego mężczyzny?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Znane są przyczyny wypadku przy pracy w zakładzie Mann+Hummel. Jaki jest stan 37-letniego poparzonego mężczyzny? - Zdjęcie główne
Autor: Bogdan Bujak

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościGostyńska policja oraz Państwowa Inspekcja Pracy ustaliły przyczyny wypadku przy pracy, do którego doszło w czwartek, 30 kwietnia 2026 roku na terenie zakładu firmy Mann+Hummel w Gostyniu. W wyniku pożaru poparzeniu uległa jedna osoba, którą do szpitala przetransportował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jaki jest stan zdrowia 37-letniego poszkodowanego mężczyzny?
reklama

Reakcja pracowników i służb była błyskawiczna

Przypomnijmy: w czwartkowe popołudnie, około godziny 13.00, na terenie zakładu firmy Mann+Hummel zatrdniającej około 2000 pracowników doszło do wypadku przy pracy, w wyniku którego poszkodowana została jedna osoba.

Z pierwszych doniesień wynikało, że jeden z pracowników firmy zewnętrznej podczas wykonywania obowiązków służbowych - pracy przy rozdzielni elektrycznej - miał ulec poparzeniom.

Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano służby ratownicze: zastępy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu, zespół ratownictwa medycznego oraz policję. 

W akcji brał udział także helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego - WIĘCEJ CZYTAJ W ARTKULE PONIŻEJ.

reklama

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ

Potwierdziły się "spekulacje"

Wyjaśnianiem przyczyn i okoliczności wypadku zajęli się funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu oraz Państwowa Inspekcja Pracy.

Pracownik firmy zewnętrznej, który został poszkodowany w wyniku wybuchu pożaru to 37-letni mieszkaniec Lubonia.

- Na dzień 30 kwietnia stan poszkodowanego był stabilny - nie zagrażający życiu - informuje komisarz Monika Curyk, rzecznik prasowa KPP w Gostyniu.

reklama

Jeśli chodzi o przyczyny samego wypadku, ustalenia potwierdziły "spekulacje" pracowników gostyńskiego zakładu, iż 37-latek podłączając agregat prądotwórczy mógł ulec poparzeniom w wyniku powstania bardzo niebezpiecznego zjawiska.

- Na skutek niezamierzonego zwarcia powstał łuk elektryczny, od którego zapaliła się odzież mężczyzny - relacjonuje oficer prasowa gostyńskiej komendy policji.

Przetransportowany przez LPR 37-letni mieszkaniec Lubonia przebywa w szpitalu w Poznaniu.

KLIKNIJ ZDJĘCIE, żeby PRZECZYTAĆ ARTYKUŁ

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo