Ekspert dokładnie zbadał pogorzelisko
Biegły z zakresu pożarnictwa pracował na miejscu pożaru zakładu ślusarskiego w Czeluścinie, w którym produkowano kotły centralnego ogrzewania, jeszcze tego samego dnia, gdy doszło do zdarzenia.
Jak ustalił ekspert, zarzewiem ognia, który doprowadził do całkowitego spalenia się hali, był piec centralnego ogrzewania.
- Ogień pojawił się w wydzielonym pomieszczeniu kotłowni, skąd rozprzestrzenił się na pozostałą część budynku. W wyniku pożaru spłonęły maszyny ślusarskie oraz więźba dachowa obiektu - informuje komisarz Monika Curyk, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
Policjanci ustalili, że dokładna wartość poniesionych strat wyniosła 1,2 miliona złotych.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD GRAFIKĄ - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ
Jak pomóc pogorzelcom?
Obecnie trwa akcja charytatywna na rzecz pogorzelców, których można wspomóc:
WIĘCEJ NA TEMAT ZBIÓRKI PRZECZYTASZ PONIŻEJ
Komentarze (0)