Skąd zadymienie, skoro nie było pożaru?
Kpt. Łukasz Hajduk, oficer prasowy komendanta powiatowego PSP w Gostyniu, poinformował, że zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego 10 kwietnia 2026 roku, około godz. 12.00 i dotyczyło zadymienia w budynku mieszkalnym w Gostyniu.
- Po dojeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania, strażacy pożaru nie stwierdzili – informował kpt. Łukasz Hajduk.
Skąd zadymienie w dolnej kondygnacji budynku?
- Okazało się, że prace w okolicy prowadzili pracownicy ZWiK w Gostyniu - powiedział kpt. Hajduk z KP PSP w Gostyniu.
Jak zgłoszenie potraktowali strażacy?
Kiedy zastępy KRG pojawiły się na posesji, zadymienie już nie występowało. Straż pożarna w Gostyniu zgłoszenie uznała za fałszywy alarm.
- Oczekujemy na przyjazd pracownika gostyńskiego zakładu wodociągów i kanalizacji. Prawdopodobnie sprawdzali oni swoje instalacje i sieć kanalizacji, stąd to zadymienie. Nie było ono widoczne w chwili, kiedy straż pojawiła się na miejscu, ponieważ pomieszczenia już przewietrzono – wyjaśnia kpt. Łukasz Hajduk, kierownik akcji przy ul. Nad Kanią w Gostyniu.
Podczas zadymienia w budynku była jedna osoba, która wyszła na zewnątrz po wezwaniu na pomoc straży pożarnej. Kierujący działaniami ratowniczymi zapewnia, że nikt nie został poszkodowany. Nie było pożaru więc strat również nie oszacowano.
- Traktujemy to zdarzenie jako alarm fałszywy, ponieważ nie zlokalizowano źródła ognia, nie zlokalizowano pożaru – tłumaczy oficer prasowy KP PSP w Gostyniu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.