reklama

Zabezpieczone pojazdy, dozór policji dla kierowcy, możliwe zaostrzenie kary. Zostanie powołany biegły

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Zabezpieczone pojazdy, dozór policji dla kierowcy, możliwe zaostrzenie kary. Zostanie powołany biegły - Zdjęcie główne
Autor: arch. redakcji gostynska.pl

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościProkuratura w Gostyniu przewiduje powołanie biegłego do rekonstrukcji wypadków. Tymczasem postawiono zarzuty kierowcy samochodu dostawczego, który potrącił rowerzystę jadącego po zmroku z Piasków do Godurowa. Mieszkaniec Borku Wlkp. ma też dozór policji. Zabezpieczono oba pojazdy – rower oraz samochód dostawczy. Wracamy do tematu wypadku z ubiegłego tygodnia.
reklama

Bierze odpowiedzialnosć na siebie

Kierowca czerwonego Volkswagena wziął odpowiedzialność za doprowadzenie do zdarzenia drogowego, w którym potrącił rowerzystę na drodze Piaski – Godurowo. W związku z tym usłyszał zarzuty. - Jego tok wyjaśnień jest taki, że nie zauważył żadnego rowerzysty, czyli człowieka jadącego przed nim. Potwierdza, że coś uderzyło w prawe naroże przedniej szyby pojazdu i lusterko – przekazuje Bogdan Zygmunt, szef Prokuratury Rejonowej w Gostyniu. 

Jak rowerzysta znalazł się na poboczu drogi? 

Przypomnijmy, 9 kwietnia, na szosie, tuż za Piaskami, doszło do potrącenia mężczyzny, który wracając rowerem z pracy poruszał się od strony Piasków w kierunku Godurowa. Kierowca samochodu odjechał z miejsca zdarzenia, pozostawiając poszkodowanego. Policja otrzymała informację o zdarzeniu od przypadkowego kierowcy, przejeżdżającego tą samą szosą, który zauważył na jezdni leżący rower. Więcej zobaczył, kiedy wysiadł z auta - na poboczu leżał mężczyzna. Potrącony rowerzysta był przytomny, kierowca, który zatrzymał się, by mu pomóc, nawiązał z nim kontakt i natychmiast wezwał zespół ratownictwa medycznego, a także policję. Poszkodowany mężczyzna w stanie ciężkim przebywa obecnie w szpitalu w Lesznie.

reklama

Gostyńscy policjanci podjęli czynności, które miały ustalić okoliczności wypadku, w tym celu między innymi zabezpieczyli ślady na miejscu zdarzenia.
Wstępne ustalenia funkcjonariuszy pozwoliły już następnego dnia podać informację, dotyczącą „dostawczaka” z czerwoną kabiną,  który pomiędzy godziną 20.30 a 20.45 mógł poruszać się z Piasków w kierunku Godurowa. Było ta auto typu bus, z plandeką.

Jak odnaleziono dostawczaka?

KPP w Gostyniu w mediach społecznościowych opublikowała zdjęcie "dostawczaka”. Jednocześnie informacje o zaistniałej sytuacji otrzymały patrole policji oraz funkcjonariusze pełniący służbę w posterunkach policji. W ten sposób bus ze zdjęcia po kilkudziesięciu minutach został odnaleziony w Borku Wlkp. Zwrócili na niego uwagę funkcjonariusze z tamtejszego posterunku policji podczas patrolowania miasta. Dokładnie sprawdzili pojazd i ustalili, że jego uszkodzenia odpowiadają tym, które mogły powstać w wyniku potrącenia rowerzysty. W związku ze sprawą zatrzymany został 56-letni mieszkaniec boreckiej gminy – Leszek S.

reklama

Przesłuchania i zarzuty

Pierwsze przesłuchanie odbyło się jeszcze w piątek, 10 kwietnia, na Posterunku Policji w Borku Wlkp. Leszkowi S., w związku ze spowodowaniem wypadku komunikacyjnego, przedstawiono zarzuty nieumyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym podczas prowadzenia auta marki Volkswagen.

Art.  177.  [spowodowanie wypadku komunikacyjnego]
§  1. Kto, naruszając, chociażby nieumyślnie, zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

- Kierowca nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym w ten sposób, że na prostym odcinku drogi, wskutek nienależytej obserwacji przedpola jazdy przednim prawym lusterkiem swojego pojazdu uderzył w jadącego w tym samym kierunku kierującego rowerem, w wyniku czego rowerzysta stracił równowagę i wraz z jednośladem wpadł do przydrożnego rowu – wyjaśnia Bogdan Zygmunt, prokurator rejonowy w Gostyniu. 

reklama

Meżczyzna z gminy Borek Wlkp. usłyszał także zarzuty w związku z nieudzieleniem pomocy człowiekowi znajdującemu się w niebezpieczeństwie utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 162 KK, par. 1.).

Art.  162. [Nieudzielenie pomocy]
§  1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Kierowca po prostu odjechał

Rowerzysta doznał poważnych obrażeń ciała  - między innymi złamania  miednicy, które naruszyły czynności narządów jego ciała na czas powyżej 7 dni.

reklama

- Natomiast  Leszek S. zbiegł z miejsca zdarzenia, nie udzieliwszy pomocy pokrzywdzonemu. Przez to naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podczas przesłuchania mieszkaniec w boreckiej gminy przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył dość obszerne wyjaśnienia. Następnego dnia, podczas przesłuchania przez prokuratora ponownie przyznał się do popełnienia czynu. Podtrzymał swoje wyjaśnienia z policji, uzupełniając je – wyjaśnił Bogdan Zygmunt, szef gostyńskiej prokuratury rejonowej.

Nie zauważył na drodze żadnego rowerzysty - taki tok wyjaśnień przyjąl zatrzymany kierowca

Z informacji, które podaje prokuratura wynika, że kierowca wziął odpowiedzialność za to zdarzenie, jednak zaznaczył, że nie zauważył na drodze żadnego rowerzysty jadącego przed nim. 

- Kierowca potwierdza, że coś uderzyło w jego prawe naroże szyby przedniej pojazdu i lusterko. Potwierdziły to oględziny samochodu. Twierdzi, że sam go obejrzał, po przybyciu do Borku i zauważył, że lusterko jest uszkodzone. Jednak kierowca wyklucza, że widział kogokolwiek i – co jest konsekwencją – zaprzecza temu, żeby świadomie odjechał z miejsca zdarzenia i nie udzielił pomocy – mówi prokurator Zygmunt.

Nadzór policji, zabezpieczenie pojazdów

Po przesłuchaniu wobec sprawcy zdarzenia zastosowano wolne środki zapobiegawcze – dozór policji raz w tygodniu - kierowca musi wstawić się w KPP w Gostyniu oraz poręczenie majątkowe w kwocie 5000 zł.

Oba pojazdy uczestniczące z zdarzeniu, zostały zabezpieczone – rower i samochód. Podstawowa wersja zdarzenia prokuraturze nie wystarczy.

- Prokurator referent w tej sprawie przewiduje powołanie biegłego do rekonstrukcji wypadków drogowych, żeby on spojrzał swoim okiem na przebieg zdarzenia. Pojazdy również będą poddane oględzinom biegłego. Kierowca dostawczaka twierdzi, że jechał z włączonymi światłami, do uszkodzenia reflektorów nie doszło - mówi szef prokuratury rejonowej w Gostyniu.

Orzeczenie lekarskie do prokuratury jeszcze nie trafiło

Prokuratura czeka na orzeczenie lekarskie dotyczące obrażeń rowerzysty, co jest istotne, gdyż diagnoza może wpłynąć na kwalifikację czynu i zaostrzenie kary – w myśl artykuły 178 Kodeksu karnego. Polskie prawo przewiduje surowe zaostrzenie kar dla sprawców przestępstw drogowych, którzy uciekli z miejsca zdarzenia.

- Samo to, jeśli będą one ciężkie, w rozumieniu art. 156 KK, może zmienić się kwalifikacja czynu na 171 par. 2 – czyli wypadek ze skutkiem śmiertelnym, z ciężkim uszkodzeniem ciała. Ale tego jeszcze nie mamy - uzupełnia Bogdan Zygmunt.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo