reklama

Wyjątkowy apel do „miastowych” w obronie rolników. Gmina przyłącza się do akcji Wielkopolskiej Izby Rolniczej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wyjątkowy apel do „miastowych” w obronie rolników. Gmina przyłącza się do akcji Wielkopolskiej Izby Rolniczej - Zdjęcie główne
Autor: Adobe Stock

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościRada Miejska w Pogorzeli dołączyła do akcji, podjętej z inicjatywy Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Poznaniu na rzecz ochrony rolniczego charakteru wsi. W lipcu wystosowano apel „w celu zmniejszenia napięć społecznych i nieporozumień między niektórymi mieszkańcami gminy nieprowadzącymi działalności rolniczej oraz mieszkańcami prowadzącymi taką działalność”. - Tyle możemy zrobić - przedstawić stanowisko w tej sprawie, nie mamy możliwości ustawodawczych - wyjaśnia Anna Foltynowicz, przewodnicząca rady, podpisana pod apelem.
reklama

Wielkopolska Izba Rolnicza w Poznaniu (WIR) od kilku miesięcy prowadzi działania na rzecz ochrony rolników. Akcja skierowana jest przede wszystkim do mieszkańców miast, którzy coraz częściej kupują działki i przeprowadzają się na wieś. Są przekonani, że zamieszkają w malowniczym miejscu. Najprawdopodobniej nie myślą jednak o tym, że wieś nie jest taka „sielska anielska”. Miastowi powinni uświadomić sobie, że dla niektórych to miejsce produkcji rolnej. Zdaniem prezesa WIR, rolnik czuje się czasem osaczony, jakby był „intruzem we własnej wiosce”.

Na wsi nasilają się konflikty na linii rolnicy - "miastowi"

W ostatnich latach nasilają się konflikty pomiędzy rolnikami prowadzącymi działalność produkcyjną a mieszkańcami (głównie napływowymi), nieposiadającymi związku z rolnictwem i nierozumiejącymi jego specyfiki. Skargi dotyczą m.in.: prowadzenia prac polowych w porze nocnej, stosowania środków ochrony roślin, nawożenia, transportu płodów rolnych i uciążliwości zapachowych związanych z produkcją zwierzęcą. Powodem, według WIR, są zmiany struktury demograficznej wsi, tj. napływu ludności miejskiej, która osiedlając się na obszarach rolniczych nie jest przygotowana na specyfikę produkcji rolnej. 

reklama

- Kombajn pracujący w nocy, oprysk o świcie, odgłosy zwierząt dochodzące z sąsiedniej działki - to nie przejawy złej woli rolnika, lecz nieodłączne cechy produkcji rolnej, która rządzi się swoim rytmem, tj. rytmem pogody, biologii i rynku - przekonują zarządzający WIR.

Apel organizacji, w tym izb rolniczych

Organizacje rolnicze apelują do osób mieszkających lub wypoczywających na wsi:

"Drodzy mieszkańcy wsi – nie przeszkadzajcie rolnikom w ich pracy! Obecnie okres żniw, to bardzo krótki czas, ok. dwóch - trzech tygodni. Zbiór plonów odbywa się często w godzinach nocnych, z uwagi na możliwości wystąpienia opadów deszczu czy gradu, który zniszczyłby całoroczną pracę rolników. Praca rolnika jest pracą specyficzną, zależącą w 100% od aury! Z ziaren zbóż, które zbiera sąsiad rolnik za twoim płotem, będą bułki i chleb, które zjadasz na śniadanie! Przeniosłeś się z miasta na wieś – zaakceptuj jej specyfikę. To Ty dołączyłeś do wiejskiej społeczności, więc dostosuj się do jej charakteru! Odgłosy zwierząt, hałas maszyn, nieprzyjemna woń obornika, to nieodzowny element produkcji rolniczej, której finalnymi produktami jest to, co zjadasz każdego dnia.
Zbliża się okres jesiennych prac polowych – będą wtedy wywożone na pola oborniki, gnojowica. Nieprzyjemny zapach możesz czuć przez kilka dni – obornik to naturalny nawóz wzbogacający glebę – jego zapach zniknie 2-3 dni po zaoraniu. Nie zgłaszaj tego faktu policji, która zajmuje się tropieniem prawdziwych przestępstw. Twoje niepotrzebne interwencje tylko zakłócają sprawny przebieg prac polowych oraz potęgują zatargi i wzajemne urazy. Zamiast donosić – zapytaj, czy trzeba pomóc! Mieszkasz na terenie wiejskim – zintegruj się i zrozum specyfikę pracy Twoich sąsiadów rolników! Wtedy będzie się wszystkim łatwiej i zgodniej żyło!"

reklama


W ramach tej inicjatywy Wielkopolska Izba Rolnicza skierowała pismo do wszystkich przewodniczących rad gmin z prośbą o podjęcie uchwał, które przyczynią się do trwałej ochrony rolniczej funkcji polskiej wsi. Wsparcie lokalnych samorządów miałoby też wzmocnić bezpieczeństwo żywnościowe kraju oraz ograniczyć konflikty, które coraz częściej utrudniają normalne funkcjonowanie gospodarstw rolnych. 

Jak do prośby WIR podeszli samorządowcy gminy Pogorzela?

Przewodnicząca Rady Miejskiej w Pogorzeli pismo otrzymała w maju. Radni postanowili wyjść naprzeciw nowym wyzwaniom dotyczącym zmiany charakteru społeczności polskiej wsi. Zdają sobie sprawę, że inicjatywa organizacji rolniczych ma na celu zapobieganie nieporozumieniom pomiędzy rolnikami prowadzącymi działalność produkcyjną, a pozostałymi, napływowymi mieszkańcami tychże terenów. Rada miejska przyłączyła się do działań, które określają cechy charakterystyczne produkcji rolniczej, jako działalności zgodnej w prawem oraz niezbędnej dla lokalnej gospodarki.

reklama

- Jak tylko otrzymałam pismo z izby rolniczej, przedstawiłam je radnym. Jesteśmy gminą rolniczą, radni wyrazili swoje zdanie. Musimy się liczyć z rolnikami, ich pracą i zaangażowaniem - wyjaśnia Anna Foltynowicz. - Po rozmowach z radcą prawnym zdecydowaliśmy, że nasze stanowisko wyrazimy w formie apelu. Rozmawialiśmy na ten temat i radni uznali, że w przypadku gminy Pogorzela, w której jest sporo gospodarstw rolnych, która właściwie jest gminą wiejską, to istotne, żeby mieszkańcom uświadomić taki stan rzeczy. Najbezpieczniej jest wystosować apel. Uchwała wiąże się z pewnymi obostrzeniami prawnymi. Tyle możemy zrobić - przedstawić stanowisko w tej sprawie, nie mamy możliwości ustawodawczych - dodaje.

Prace polowe to nie "widzimisię" rolnika

reklama

Gmina Pogorzela uznała tego rodzaju działania za zasadne oraz potrzebne, ponieważ mogą przyczynić się do podniesienia poziomu świadomości i zrozumienia specyfiki zamieszkiwania na terenach wiejskich. Podejmując apel radni z gminy Pogorzela podkreślają, że w obszarze gminy prowadzona jest działalność typowo rolnicza, jednak harmonogram prac polowych i w gospodarstwie wyznacza najczęściej pogoda, a nie "widzimisię" rolnika. I mówią "STOP" eskalacji konfliktów z tego powodu, prosząc "napływowych" mieszkańców, głównie z mast, o zrozumienie specyfiki pracy na roli.

- Działalność rolnicza może być związana z pewnymi uciążliwościami dla mieszkańców powodowanymi przez wykonywanie niezbędnych prac rolniczych, takimi jak na przykład żniwa, opryski, nawożenie, prace agrotechniczne prowadzone w godzinach wieczornych lub nocnych, wymuszonych warunkami pogodowymi jak i nieprzyjemne zapachy spowodowane m.in. utrzymywaniem zwierząt gospodarskich, wywożeniem i stosowaniem nawozów naturalnych oraz innymi pracami. Rada miejska podkreśla, że na terenach wiejskich prowadzenie działalności rolniczej było i jest zjawiskiem normalnym. Działalność rolnicza to produkcja żywności na potrzeby społeczeństwa, a także daje zatrudnienie, w związku z czym jest koniecznym zjawiskiem - czytamy w apelu Rady Miejskiej w Pogorzeli.

 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo