reklama

Wyjątkowa i wzruszająca końcówka sesji. Samorządowcy uroczyście pożegnali kierowniczkę MGOPS

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Wyjątkowa i wzruszająca końcówka sesji. Samorządowcy uroczyście pożegnali kierowniczkę MGOPS - Zdjęcie główne
Autor: arch. gostynska.pl | Opis: Dorota Dutkowiak, kierownik MGOPS w Borku Wlkp. przechodzi na emeryturę. Samorządowcy uroczyście ją pożegnali

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNa sesji Rady Miejskiej w Borku Wlkp. samorządowcy pożegnali uroczyście Dorotę Dutkowiak, która przez kilkadziesiąt lat pełniła funkcję lidera w Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej. Miejsce pracy było moim drugim domem, pracownicy tak samo - byli dla mnie jak rodzina - przyznała kierowniczka, przechodząca na emeryturę. Otrzymała bukiet kwiatów i upominek, usłyszała wiele ciepłych słów.
reklama

Obrady odbyły się 11 lutego. Wyjątkowy klimat miała końcówka sesji rady miejskiej. Kiedy w programie sesji nadszedł czas na rozmowy w punkcie „Wolne głosy i wnioski”, burmistrz Borku Wlkp. Janusz Sikora, trzymając w rękach bukiet kwiatów, zwrócił się do Doroty Dutkowiak, kierowniczki MGOPS w Borku Wlkp. Nie bez powodu, gdyż liderka placówki pomocy społecznej, z wieloletnim stażem pracy, przechodzi na emeryturę.

Janusz Sikora, burmistrz Borku Wlkp. wspomina

Włodarz gminy przypomniał, jakie etapy życia wyznaczono dla człowieka.
 

Najpierw są narodziny, edukacja, zresztą całe życie się uczymy. Następnie mamy etap pracy, a jako kolejnym jest ten, który nazywa się dostojnością człowieka, jego dojrzałością i w takim okresie znalazła się kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Borku Wlkp. - powiedział burmistrz.

reklama

Podzielił się wspomnieniami z 1997 roku, kiedy objął stanowisko dyrektora szkoły podstawowej w Wycisłowie. Już wówczas współpracował z ośrodkiem pomocy społecznej, którego kierowniczką była Dorota Dutkowiak. Przyznał, że jako początkujący dyrektor oświatowej placówki zawsze mógł liczyć na jej wsparcie.

Jakąkolwiek pomoc finansową: na wyposażenie kuchni, stoliki, krzesełka, zawsze otrzymywałem. Czasami bywało tak, że święta się zbliżały, a dyrektor biegał do sklepu, żeby zrealizować zakupy. Wszystko dzięki temu, że pani kierownik zawsze gdzieś wyskrobała te pieniądze, jak prawdziwa, gospodarna kobieta - powiedział burmistrz o zarządzającej ośrodkiem pomocy, aktualnie przechodzącej na emeryturę.

Najważniejsza w pracy w MGOPS jest wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka

reklama

Dorota Dutkowiak pracę w placówce pomocy społecznej w Borku rozpoczęła w listopadzie 1992 roku, po 4 latach - we wrześniu 1996 roku objęła funkcję kierownika. Burmistrz przyznał, że jest jej bardzo wdzięczny za poświęcenie, gdyż zdaje sobie sprawę, że „służba” w ośrodku pomocy społecznej na ma charakteru typowo urzędowego. 

To jest komunikatywność, wrażliwość, otwartość na ludzi, wyczucie człowieka, zrozumienie jego życiowej sytuacji. Niejednokrotnie klientami są osoby bardzo roszczeniowe. Nawet, kiedy nie mają racji, starają się przekonywać, jak bardzo potrzebują pomocy. Na to też wyczuleni i odporni muszą być pracownicy ośrodka pomocy. Zawsze starają się wykonywać swoje obowiązki jak najlepiej. Dla dobra drugiego człowieka - uzupełnił Janusz Sikora.

reklama

Stwierdził, że Dorota Dutkowiak swoim oddaniem i poświęceniem zasłużyła na to, żeby „pójść autostradą wolności” i "pełną piersią" odpoczywać na emeryturze. 

Można zajrzeć do ośrodka pomocy, wesprzeć pracowników swoją wiedzą, doświadczeniem, ale należy oddychać pełną piersią na emeryturze, zwiedzać, nawet cały świat. Kwiaty niech będą wyrażeniem tych słów, których nie wypowiedziałem - mówi Janusz Sikora.

List od rady miejskiej

Następnie Andrzej Kubiak, zastępca przewodniczącego rady miejskiej, w imieniu radnych odczytał list:

Składamy serdeczne podziękowania oraz wyrazy ogromnego uznania za lata pracy. Podczas wieloletniego sprawowania funkcji kierownika MGOPS wykazywała się pani nie tylko szerokimi kompetencjami zawodowymi, ale także wyjątkową wrażliwością społeczną oraz umiejętnościami dostrzegania potrzeb drugiego człowieka. Dziękujemy za profesjonalizm i mądrość w podejmowaniu trafnych decyzji, życzliwość oraz empatię. Życzymy dużo zdrowia, spokoju i radości z każdego dnia. Niech ten nowy etap będzie piękną nagrodą za lata oddanej pracy i codziennej troski o innych.

reklama

Kierowniczka przechodząca na emeryturę podziękowała pracownikom, burmistrzom, urzędnikom

Głos zabrała również wzruszona Dorota Dutkowiak, wdzięczna samorządowcom za współpracę przez długie lata oraz za zaufanie w stosunku do jej osoby. 

Jestem pracownikiem pomocy społecznej i muszę mieć tę wrażliwość na drugiego człowieka. Miejsce pracy było moim drugim domem, pracownicy tak samo - byli dla mnie jak rodzina. Ale przede wszystkim chciałam podziękować też innym osobom. Może zacznę od burmistrzów: obecnego, który obdarzył mnie zaufaniem i mile przywitał, kiedy objął tę funkcję. Jestem też wdzięczna Eugeniuszowi Bindrowskiemu, który jako włodarz gminy przyjął mnie do pracy w ośrodku pomocy społecznej. Są jeszcze Marian Jańczak i Marek Rożek - wszyscy włodarze, darzyli mnie zaufaniem. Jestem z tego bardzo dumna, ponieważ przy gospodarowaniu, wydatkowaniu pieniędzy publicznych trzeba uważać wyjątkowo, być czujnym bardziej, niż przy wydawaniu pieniędzy z prywatnego budżetu. 

Słowa wdzięczności kierowniczka MGOPS skierowała do radnych, w tym przewodniczącego rady miejskiej, którzy podejmowali uchwały na rzecz mieszkańców gminy Borek.

- Iinformowali nas o sytuacji mieszkańców, wskazywali, którzy potrzebują pomocy. Dziękuję za każde dobro, za wskazówki i życzliwość. Dziękuję przewodniczącym rady z którymi współpracowałam. Jestem wdzięczna za wieloletnie współdziałanie wszystkim dyrektorom placówek, z którymi chyba najczęściej, najbardziej intensywnie współpracowałam. Chodzi o dyrektorów szkół, ośrodka kultury, ZAZ. Dziękuję skarbnikom gminy, obecnej skarbnik, która jest naprawdę wyrozumiała, zna nasze potrzeby - mówiła Dorota Dutkowiak.

I dodała:

Jestem osobą kontaktową, w swoich działaniach podejmowanych jako kierownik i pracownik ośrodka pomocy społecznej starałam się rozwiązywać problemy, tak żeby wszystkich zadowolić. Przede wszystkim mieszkańców i radnych. Poza tym jestem wdzięczna wszystkim pracownikom urzędu miejskiego, którzy byli zawsze otwarci i pomocni w działaniach. Starałam się robić wszystko, co mogłam, żeby byli zadowoleni. Kiedy pracował w urzędzie Tomek Marszałek - to zawsze mogłam na niego liczyć, zwracając się o pomoc. Razem rozwiązaliśmy wiele problemów.

Dorota Dutkowiak zdradziła podczas pożegnania, że zakończenie etapu zawodowego w życiu, czyli odejście z pracy w MGOPS, to była jej prywatna decyzja.

Teraz zaczyna się, jak powiedział burmistrz, nowa droga życia z przyjemnościami. Mam nadzieję, że będę korzystać, w pełni zdrowa. Tego również państwu życzę - zwróciła się Dorota Dutkowiak do obecnych w sali konferencyjnej boreckiego ratusza.

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo