reklama

Współdziałanie i wzajemny szacunek - gdyby nie to może nie świętowaliby tak pięknego jubileuszu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Ines Jakuszkowiak

Współdziałanie i wzajemny szacunek - gdyby nie to może nie świętowaliby tak pięknego jubileuszu - Zdjęcie główne
Autor: I. Jakuszkowiak | Opis: OSP Domachowo uroczyście świętowała 90-lecie istnienia
Zobacz
galerię
87
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościUpał, snopy płonącego zboża i bezradność mieszkańców - tak w sierpniu 1936 roku narodziła się idea, która od dziewięciu dekad jednoczy i chroni społeczność Domachowa. 20 czerwca 2026 roku, tutejsza Ochotnicza Straż Pożarna świętowała jubileusz 90-lecia istnienia. Przemarsz, uroczysty apel, zasłużone odznaczenia oraz huczny festyn zwiastowały jedno: serce Biskupizny tego dnia biło w rytmie strażackiej syreny.
reklama

Wszystko zaczęło się od płonących stogów...

Wszystko zaczęło się od dramatu, który głęboko poruszył całą wieś. Był upalny sierpniowy dzień 1936 roku, gdy w gospodarstwie pana Grześkowiaka - największego ówczesnego gospodarza w Domachowie - wybuchł pożar. Płonęły stogi ze świeżo zebranym zbożem, a przerażeni mieszkańcy uświadomili sobie, jak bezbronni są wobec żywiołu. W tamtym momencie we wsi nie funkcjonowała żadna zorganizowana ochrona pożarnicza.

Niespełna miesiąc po tym dotkliwym zdarzeniu, ówczesny sołtys Stanisław Chudy zwołał zebranie wiejskie, na którym oficjalnie powołano do życia jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej w Domachowie. W skład pierwszego historycznego zarządu weszli: prezes Jan Kordus, zastępca prezesa Józef Kowalik oraz naczelnik Antoni Mendyka. Początki były skromne, ale pełne determinacji.

reklama

Już w 1937 roku dzięki ofiarności i składkom mieszkańców zakupiono pierwszą ręczną sikawkę, którą garażowano w istniejącym do dziś budynku. Prawdziwym przełomem był rok 1955, kiedy wybudowano nową, okazałą remizę strażacką. Budynek ten służy druhnom i druhom po dziś dzień, stanowiąc niezmiennie centrum bezpieczeństwa i integracji wsi. Obiekt jest na bieżąco modernizowany - w tym roku pomyślnie zakończono jego kompletną termomodernizację, dzięki czemu remiza zyskała nowoczesny blask na swój wielki jubileusz.

Rozwój sprzętowy i podwójne święto motopomp

Historia jednostki to także ciągły rozwój technologiczny, przeplatany symbolicznymi datami. W 1976 roku, z okazji 40-lecia, OSP Domachowo wzbogaciła się o nową motopompę PO-5. Dokładnie dziesięć lat później, na złoty jubileusz 50-lecia, jednostka została odznaczona Srebrnym Medalem „Za Zasługi dla Pożarnictwa”, a do pododdziału bojowego trafiła kolejna, fabrycznie nowa motopompa PO-5.

reklama

Dzięki trosce i staraniom tutejszych mechaników oraz kierowców, obie te maszyny są do dnia dzisiejszego w pełni sprawne. Tym samym dzisiejszy jubileusz 90-lecia jednostki jest wyjątkowy z jeszcze jednego powodu: świętowane są jubileusze kupna obu motopomp - odpowiednio 50-lecie i 40-lecie ich pracy w Domachowie.

W międzyczasie, podczas obchodów 60-lecia w 1996 roku, zawiązał się komitet ufundowania sztandaru. Rok później, w 1997 roku, odbyło się jego uroczyste wręczenie oraz poświęcenie, a jednostkę uhonorowano Złotym Medalem „Za Zasługi dla Pożarnictwa”.

Kobieca siła w sercu Biskupizny

Domachowska straż wyróżnia się czymś wyjątkowym - niezwykle silną reprezentacją kobiecą. Choć przez dekady był to świat typowo męski, w 2011 roku, na 75-lecie, obok drużyn męskich utworzono Kobiecą Drużynę Pożarniczą, która z powodzeniem działała przez 5 lat. Prawdziwy renesans kobiecego pożarnictwa nastąpił jednak w 2023 roku. To wtedy na nowo sformowano żeńską drużynę, która do dziś działa z wieloma spektakularnymi sukcesami.

reklama

Domachowskie druhny udowodniły swoją bezkonkurencyjność, zdobywając trzy razy z rzędu 1. miejsce w Miejsko-Gminnych Zawodach Sportowo-Pożarniczych oraz stając na podium (3. miejsce) w zmaganiach na szczeblu powiatowym.

Strażacy z Domachowa od wielu lat znajdują się w ścisłej czołówce gminnej, o czym świadczą liczne puchary i dyplomy dumnie zdobiące ściany odnowionej remizy.

- Dziewczynom spodobało się to, co my robimy" - wyjaśnia z uśmiechem druh Bogdan Pawlak, prezes OSP Domachowo. - To są w większości też żony członków zarządu. Spodobało im się to i chciały też spróbować. Dziś radzą sobie świetnie, o czym świadczą ich sukcesy.

Przepis na sukces to współdziałanie

Zapytany o to, jak jednostce udało się przetrwać niemal wiek w tak doskonałej kondycji, urzędujący prezes odpowiada bez wahania.

reklama

- Współdziałanie. Współdziałanie jest najlepsze. Wrażliwość, wszyscy się znają, wszyscy się szanują, wszyscy razem pracujemy - podkreśla.

To poczucie misji i wzajemnego szacunku przekazywane jest z pokolenia na pokolenie. Przez lata przez zarządy jednostki przewinęły się dziesiątki oddanych działaczy - od pierwszych założycieli (Kordus, Kowalik, Mendyka) po wieloletnich społeczników wymienianych w kronikach, takich jak: Józef Zajdel, Stanisław Gubański, Jan Busz, Antoni Ruciński, Walerian Nowak, Antoni Kozak, Franciszek Pawlak, Bolesław Pawlak, Tomasz Jankowiak, Józef Busz, Kazimierz Pawlak, Piotr Kludziński, Stanisław Skrzypalik, Stanisław Prętkowski, Andrzej Mendyka, Zygmunt Pawlak, Janusz Kwinta, Bronisław Dworczak czy Andrzej Wostrowiak.

Obecnie formacja liczy 13 dziewcząt i chłopców w Młodzieżowej Drużynie Pożarniczej, 30 druhen i druhów czynnych, 2 członków honorowych oraz aż 87 członków wspierających. Nad całością czuwa obecny zarząd: prezes Bogdan Pawlak, naczelnik Mateusz Pawlak, skarbnik Jan Bujak, sekretarz Patryk Hyżyk, gospodarz Michał Budaj oraz członkowie: Paweł Łagódka, Mariusz Kozak, Piotr Pawłowski, Tomasz Kabała, a także komisja rewizyjna: Stanisław Frąckowiak, Jan Busz, Michał Marcinkowski.

Świętowanie do białego rana

Sobotnie uroczystości, rozpoczęły się punktualnie o godzinie 14.30 tradycyjną zbiórką przy odnowionej remizie OSP. Stamtąd ruszył widowiskowy przemarsz na plac przy świetlicy wiejskiej. O godzinie 15.00 oficjalnie rozpoczęto obchody, podczas których przedstawiono bogatą historię jednostki, wręczono zasłużone odznaczenia państwowe i związkowe, wysłuchano przemówień zaproszonych gości oraz zaproszono wszystkich na wspólny poczęstunek.

Od godziny 16.00 plac opanowały dzieci, dla których przygotowano darmowe dmuchańce, przejazdy meleksem oraz pokazy wozów strażackich. Wieczór upłynął pod znakiem doskonałej zabawy. O godzinie 20.00 rozpoczęła się wielka zabawa taneczna z zespołem Masiv.

Czego można życzyć jubilatom na stulecie działalności, które nadejdzie już za 10 lat? Prezes Bogdan Pawlak odpowiada krótko i po strażacku.

- Jak najmniej pracy. Jak najmniej pożarów, jakichś tam zagrożeń innych. I pogody, żeby nie była niesprzyjająca – bez nawałnic i huraganów - wymienia.

Okoliczni mieszkańcy mogą być pewni jednego - dopóki w Domachowie syrena wzywa do współdziałania, mogą spać spokojnie.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo