Informacje o pisemnym zaleceniu, jakie radni otrzymali od wojewody wielkopolskiej, przekazała na marcowej sesji przewodnicząca Rady Miejskiej w Pogorzeli. Wojewoda wnosi o podjęcie stosownych działań w sprawie radnego Sławomira Krzyżyńskiego - w szczególności w kontekście ewentualnego naruszenia zakazu określonego w Ustawie o samorządzie gminnym. Art. 24f dotyczy ograniczenia prowadzenia działalności gospodarczej przez radnych i stanowi:
- ust. 1. Radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której radny uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności.
- 1a. Jeżeli radny przed rozpoczęciem wykonywania mandatu prowadził działalność gospodarczą, o której mowa w ust. 1, jest obowiązany do zaprzestania prowadzenia tej działalności gospodarczej w ciągu 3 miesięcy od dnia złożenia ślubowania. Niewypełnienie obowiązku, o którym mowa w zdaniu pierwszym, stanowi podstawę do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego (...)
"Donos" na radnego pogorzelskiej rady do wojewody
Z informacji, jakie w dokumentach przekazała Małgorzata Drygas, dyrektor wydziału prawnego w urzędzie wojewódzkim wynika, że pod koniec stycznia 2026 r. wojewoda otrzymała zawiadomienie dotyczące radnego Sławomira Krzyżyńskiego. W jednym z poruszonych wątków poinformowano o fakturach z prywatnej firmy, które miał opisywać i podpisywać wymieniony rajca. Chodzi o dwie faktury wystawione za usługę, które zostały zapłacone z budżetu ośrodka kultury.
„[...] w 2024 roku na rzecz Miejsko- Gminnego Ośrodka Kultury w Pogorzeli zostały wystawione przez firmę MK-Beauty Marta Krzyżyńska (prowadzoną przez małżonkę radnego) następujące faktury:
Faktura z dnia 07.08.2024 r. - oprawa muzyczna, kwota 3 000 zł,
a także faktura z dnia 28.08.2024 r. - organizacja imprezy (wieniec dożynkowy), kwota 615 zł.
Łączna wartość faktur wyniosła 3 615 zł. Radny Sławomir Krzyżyński oraz jego małżonka pozostają we wspólności majątkowej małżeńskiej. [...] radny Sławomir Krzyżyński osobiście dostarczał przedmiotowe faktury, samodzielnie je opisywał oraz podpisywał własnym pismem [...]”.
Radni sprawdzą czy są przesłanki do odebrania mandatu radnego
Czy w tym przypadku są przesłanki do wygaszenia mandatu radnego? Jedną z nich może być ewentualne naruszenie ustawowego zakazu łączenia roli radnego z wykonywaniem - określonych w odrębnych przepisach - funkcji lub działalności.
Jednak to rada miejska jest zobowiązana w pierwszej kolejności do zbadania, czy w tym przypadku doszło do złamania przepisów z Ustawy o samorządzie gminnym, o których wspomnieliśmy wcześniej.
Dokumenty, które dotarły do biura rady miejskiej, zostały wysłane do wszystkich członkow rady. Z kolei Sławomir Krzyżyński został poproszony o pisemne wyjaśnienia w poruszonej sprawie. Ma to zrobić w ciągu 14 dni.
- Na następnym posiedzeniu (wspólnym - przyp. red.) komisji zajmiemy się tą sprawą - powiedziała Anna Foltynowicz, przewodnicząca rady miejskiej.
Rada musi formalnie odnieść się do przekazanych wyjaśnień.
- Proszę o podjęcie stosownych działań w sprawie. I poinformowanie wojewody wielkopolskiego o podjętych działaniach oraz o przebiegu i wyniku postępowania (w formie uchwały Rady Miejskiej w Pogorzeli) w terminie
do 20 marca 2026 r. - czytamy w wytycznych przekazanych przez dyrektora wydziału prawnego w urzędzie wojewódzkim.
Co na to radny, na którego złożono doniesienie?
Zapytaliśmy radnego Krzyżyńskiego, czy podpisując i opisując faktury wystawiane przez firmę żony, złamał prawo. Faktury rzeczywiście zostały wystawione za wieniec i zapewnienie oprawy muzycznej przez firmę, którą prowadzi żona S. Krzyżyńskiego, co nie jest tajemnicą.
Samorządowiec zapewnia, że nie podpisywał żadnej z nich. Przyznaje otwarcie, że był współorganizatorem imprezy, na której wykorzystano zamówiony wieniec i zapewniono muzykę, ale działał wówczas jako przewodniczący Komitetu Mieszkańców Pogorzeli, a nie jako radny.
W ogóle nie denerwuję takimi rzeczami. Mam poważniejsze rzeczy prywatne we własnej firmie, którymi mogę się denerwować, a nie takimi sprawami. Tu w ogóle winny się nie czuję. Złamanie prawa? Nie ma takiej opcji - stwierdził Sławomir Krzyżyński. - Nie jestem współwłaścicielem, żadnym pełnomocnikiem, ani przedstawicielem tej firmy, która wystawiła fakturę. W takim razie, w jakich okolicznościach miałem korzystać z majątku gminy?
Podkreślił również, że żona, która prowadzi firmę ma uprawnienia do wypisywania faktur za usługi, a każdy z małżonków prowadzi osobną firmę. Trzeba wyjaśnić, że wspomniany radny działa w branży rolniczej - prowadzi skup i sprzedaż żywca
- Tylko jedną z tych faktur zaniosłem do Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i na prośbę byłego dyrektora i pana księgowego opisałem ją tylko z tyłu. Nie podpisywałem i nie wystawiałem. I tego trzeba się trzymać, takie były fakty. Księgowy może to potwierdzić - zapewnia Sławomir Krzyżyński.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.