Reklama

Woda bryzga im na drzwi i zalewa korytarz

Opublikowano:
Autor:

Woda bryzga im na drzwi i zalewa korytarz - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

 Pani Joanna mieszka z rodziną przy ulicy Gostyńskiej w Poniecu.

Od lat prosi administratora drogi, aby naprawił studzienki. Niestety, powiat gostyński, bo to ten samorząd „dba” o tę drogę, jest głuchy na monity. Mieszkanka nie ma szczęścia – inne odcinki Gostyńskiej były już naprawiane, podobnie, jak ulice niedaleko – Krobska i Krobska Szosa.

U niej przed domem nadal zbiera się woda, bulgocze, a kiedy wjadą w kałużę samochody bryzga na elewację, na której zaczyna rosnąć grzyb, drzwi gniją, woda zalewa korytarz.

– Kiedyś przyjechał mój ojciec z Leszna. Wychodził, nie zdążyłam krzyknąć, żeby uważał. Otworzył drzwi i w tym momencie dosłownie zalała go woda. Musiał pożyczać ubranie od męża – przyznaje pani Joanna. Miała prosić sąsiada o naprawienie drogi Dom zlokalizowany jest przy jednej z najruchliwszych dróg w Poniecu. Poruszają się nią ciężkie samochody. Jednak nie ma się co dziwić mieszkańcom, że mają już dosyć. Zwłaszcza, że zabiegają o to, aby administrator im pomógł. W 2016 roku, po wielu telefonach wykonanych do zarządu dróg i rozmowach z urzędnikami, które nic nie dały, pani Joanna zdecydowała się napisać pismo. Zwróciła się z prośbą o naprawienie zagłębienia w drodze.

– Woda jest niebezpieczna dla przechodzących mieszkańców oraz utrudnia wychodzenie z budynku – wyliczała kobieta. Zarządca drogi poinformował, że na przełomie października i listopada 2016 roku (!) zostaną wykonane prace mające na celu poprawę bezpieczeństwa na odcinku ul. Gostyńskiej. Prace polegać miały na regulacji wpustów ulicznych oraz położeniu nowej nawierzchni asfaltowej. Roboty polegać miały, ponieważ do dziś nic na opisywanym odcinku nie naprawiono.

– Wysłałam pismo, bo dzwoniłam, dzwoniłam i mnie zwodzili. Dostałam odpowiedź na prośbę pisemną w październiku 2016 roku, a teraz mamy listopad 2017, a tu nadal jest, jak było. Studzienki pozapadane i straszne wstrząsy. Nawet ściany pękają i płytki w łazience – mówi pani Joanna. Kolejny raz kontaktowała się z powiatem w sierpniu tego roku.

Zapytałam się tego urzędnika, czy słyszy, co mówi i że żałuję, że go nie nagrywam, bo gdybym to puściła w telewizji, to by go wyśmiali. On mi kazał chodzić za sąsiadem, który pracuje w firmie drogowej i prosić żeby mi zrobili tę drogę przy okazji remontu Krobskiej. Jedyne, co udało im się zrobić, to wstawić w rynsztok kratkę, taką wentylacyjną, jak do łazienki. I to ma pozbierać całą wodę – mówi zdesperowana mieszkanka Ponieca. Zdecydowała się poprosić powiat o numer polisy, zgłosiła sprawę do ubezpieczyciela. Przyznano jej UWAGA ok. 260 zł odszkodowania, co nie wystarczy nawet na skucie tynków!

  O wyjaśnienie sprawy zwróciliśmy się do Starostwa Powiatowego w Gostyniu. Okazuje się, że zarządca coś podobno przy studzienkach remontował (oprócz kratki). Jednak tak naprawdę nie wiadomo, kiedy administrator upora się z problemem. - W 2016 roku został wyregulowany ściek uliczny z kostki brukowej oraz wpusty uliczne. Zarządca drogi zwracał się do wykonawców robót bitumicznych o wykonanie remontu nawierzchni na długości około 50 mb na wysokości posesji, jednak z uwagi na zbyt mały zakres robót oraz ilość przyjętych zobowiązań do realizacji w roku bieżącym przez przedsiębiorstwa, żaden wykonawca nie zgłosił akcesu wykonania remontu. Zarządca drogi nadal czyni starania pozyskania wykonawcy robót – odpowiedział naszej redakcji Grzegorz Mayer zajmujący się drogami powiatowymi.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE