Niewielką część skradzionych pieniędzy zdołał wydać mieszkaniec Gostynia zanim zatrzymano go za popełnione przestępstwo. Policjanci w krótkim czasie ustalili personalia osobnika, który połasił się na nie swoją własność.
W piątek, 15 sierpnia do KPP w Gostyniu wpłynęło zgłoszenie o kradzieży pieniędzy z torebki. Poszkodowaną okazało się być pewna kobieta, która przyjechała odwiedzić swoje rodzinne strony. Podczas pobytu na jednej z posesji w Gostyniu, na której mieszkała jej rodzina pozostawiła na ziemi torebkę. W środku był portfel, w którym znajdowało się 3200 złotych.
– Po wizycie odjechała wraz z mężem. Gdy zorientowała się, że nie ma przy sobie torebki wróciła. Wszystko trwało około 15 minut. Torebkę znalazła już w koszu na śmieci. Nie było w niej już portfela, oczywiście również pieniędzy – relacjonuje Monika Curyk z Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
Szybko jednak udało się ustalić, kto „zaopiekował się” cenną zawartością damskiej galanterii.
Sprawcę kradzieży, 56-letniego mieszkańca Gostynia zatrzymano i przesłuchano. Podczas przesłuchania wyjaśnił, że przechodząc obok posesji zauważył torebkę stojącą na ziemi i skorzystał z okazji. Zabrał z portfela pieniądze, a samą torebkę wyrzucił do kosza na pobliskiej posesji.
Większość pieniędzy udało się odzyskać. Mężczyzna zdołał wydać jedynie 200 złotych. Za kradzież grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.