Wydarzenie dobyło się 26 września. Sala widowiskowa Gostyńskiego Ośrodka Kultury Hutnik wypełniła się po brzegi już przed południem. Zjeżdający do Gostynia seniorzy, kochający muzykę, ś[iew i biesiadowanie, w sobotę mieli swoje święto.
W ramach II odsłony Gostyńskich Senioraliów przygotowano V Przegląd Piosenki Senioralnej. Na 25 zaproszeń wysłanych z gostyńskiego ośrodka kultury, odpowiedziało 16 grup wokalnych oraz zespołów śpiewaczych lub wokalno-muzycznych.
Na scenie zaprezentowały się grupy z Jarocina, Jaraczewa, Lubina, ze Święciechowy czy Kotlina. Nie mogło zabraknąć gostyńskich perełek, fundujących słuchaczom własne aranżacje znanych utworów sprzed lat lub biesiadne piosenki „pod nogę”.
Na scenie zaprezentowała się grupa „Senior+ Band”, którą tworzą uczestnicy Domu Dziennego Senior+ w Gostyniu.
- Zaśpiewałyśmy piosenki: „Samotny leśny kwiat”, „Hej z góry, z góry jadą Mazury”. trzecia była najładniejsza, najweselsza o emerytach - „bo po sześćdziesiątce dopiero jest życie, jak dożyjecie to zobaczycie”. Potwierdzam, to jest prawda, po 60-tce życie dopiero się zaczyna - stwierdziła Gostynianka, reprezentująca Dom Dzienny Senior+.
Członkowie zespołu „Senior+ Band” przygotowania do przeglądu piosenki rozpoczynają już w lipcu, intensywnie zaczynają ćwiczyć pod koniec wakacji, pod okiem instruktora i dyrygenta.
- Mamy zajęcia muzyczne co poniedziałek, we wtorki tańczymy i śpiewamy - pochwalili się gotyńscy seniorzy.
Po raz kolejny dojrzałe pokolenie udowodniło, że lubi i potrafi się bawić. Impreza pozwala zapomnieć o codzienności, jest też okazją do zawarcia nowych znajomości.
- Co nam pozostaje? Przede wszystkim czerpać z jesieni życia pełnymi garściami, gdy tylko nadarza się okazja - stwierdziły pełne energii panie, siedzące na widowni.
Spontanicznie reagowały na to, co dzieje się na scenie, śpiewały wraz z wykonawcami, zarażajac entuzjazmem pozostałych widzów. Zabawa rozkrecała sie z minuty na minutę coraz mocniej. Przyszedł ten moment, kiedy po pierwszych skocznych rytmach utworów, w sali pojawiły się pary taneczne. I zaczął się prawdziwy show, bo - jak twierdzą osoby w wieku 60+ - muzyczno-wokalna pasja oraz energia nie mają wieku.
Na czas imprezy hol ośrodka kultury zamienił się w tymczasową kawiarenkę, w której można porozmawiać przy kawie. Słodkości też się znalazły. Domowe ciasto oferowały członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z Brzezia, które dobrze wiedzą, co seniorom smakuje najbardziej.
- Jesteśmy na każdym przeglądzie. I przygotowałysmy same pyszności. Serniczek rozchodzi się błyskawicznie, to chyba ulubione ciasto. Szybko sprzedał sie równnież orzechowiec. Mamy też rogaliki, skubaniec. Uczestnicy imprezy czekają na te wypieki, sami to przyznają - opowiadały mieszkanki Brzezia.
Komentarze (0)