Zadysponowano wszystkie służby
5 listopada, około godziny 10.00 na drodze wojewódzkiej nr 437 (DW437), prowadzącej od ronda na drodze krajowej nr 12 (DK12) w kierunku Dolska, doszło do śmiertelnego wypadku. Na odcinku pomiędzy Koszkowem a Borkiem Wielkopolskim zderzyły się dwa samochody ciężarowe. O zdarzeniu przez nr 112 poinformowano wszystkie służby: straż pożarną, policję oraz zespół ratownictwa medycznego.
Trudne warunki atmosferyczne i budowa ronda na DK12
W czwartek przed południem warunki atmosferyczne na drogach były bardzo trudne - panowała gęsta mgła, które znacznie ograniczała widoczność
Dodatkowo kilka miesięcy temu skrzyżowanie DW437 z DK12 w stronę Jarocina zamieniło się w ogromny plac budowy. Powstaje tam rondo, dlatego też konieczne było wprowadzenie zmiany organizacji ruchu. Pojazdy na tym odcinku szosy poruszają się wahadłowo. Ruch na drodze reguluje sygnalizator świetlny, ustawiony przez wykonawcę inwestycji. To bardzo istotne, ponieważ do tragedii doszło w momencie, kiedy ciężarowy samochód marki Iveco, z wypełnioną żwirem przyczepą, tzw. wanną zatrzymał się na czerwonym świetle. W tym momencie inny pojazd uderzył w tył.
Reanimacja trwała kilkadziesiąt minut
Kiedy na miejsce zdarzenia dotarła straż pożarna (OSP Zalesie, OSP Borek Wlkp. i JRG Gostyń), zastała tam dwóch kierowców. Prowadzący Iveco z „wanną” mieszkaniec powiatu gostyńskiego był przytomny.
- O własnych siłach wyszedł z samochodu ciężarowego, mieliśmy z nim kontakt cały czas. Kierowca drugiego samochodu ciężarowego był nieprzytomny, uwięziony w kabinie ciągnika – powiedział aspirant Krystian Ceranka, kierownik działań ratowniczych z KP PSP w Gostynu.
Strażacy przy wydobyciu poszkodowanego ze zmiażdżonej kabiny zmuszeni byli do użycia narzędzi hydraulicznych, żeby rozciąć karoserię. Po wyciagnięciu mężczyzny, ratownicy straży pożarnej rozpoznali nagłe zatrzymanie krążenia, rozpoczęli działania resuscytacyjne. Ratownicy – straży pożarnej i medyczni dali z siebie wszystko. Niestety, po kilkudziesięciu minutach lekarz stwierdził zgon poszkodowanego. To 37-letni kierowca - pochodzący z Borku wlkp.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 51-letni kierujący samochodem ciężarowym marki Iveco, zatrzymał się przed sygnalizatorem nadającym czerwone światło. W tym momencie w tył jego pojazdu uderzył drugi samochód ciężarowy z naczepą, którym kierował mężczyzna z powiatu krotoszyńskiego – informuje kom. Monika Curyk, oficer prasowa w gostyńskiej jednostce policji.
Drugi kierowca ciężarówki na szczęście nie odniósł obrażeń
Policjantka dodaje, że 51-letni mężczyzna z Iveco, który zatrzymał się przed sygnalizatorem, jest mieszkańcem powiatu gostyńskiego. Po przebadaniu na miejscu zdarzenia przez ZRM okazało się, że nie odniósł obrażeń.
By ustalić szczegółowe okoliczności zdarzenia oraz przyczynę wypadku na miejscu czynności prowadzili funkcjonariusze policji, pod nadzorem prokuratora.
Komentarze (0)