reklama

Tragiczne odkrycie na remontowanej posesji. Nie przyszedł do pracy. Ciało mężczyzny znaleziono z wiertarką

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tragiczne odkrycie na remontowanej posesji. Nie przyszedł do pracy. Ciało mężczyzny znaleziono z wiertarką - Zdjęcie główne
Autor: Agata Fajczyk

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościAlarm w tym przypadku otrzymały wszystkie służby z powiatu gostyńskiego. Do zdarzenia doszło 9 czerwca, na jednej z posesji w Pogorzeli. Mężczyzna prowadził tam remont. Najprawdopodobniej zmarł dlatego, że podczas pracy posługiwał się uszkodzonym sprzętem.
reklama

Tragiczne odkrycie w remontowanym budynku

Do tragicznego odkrycia na jednej z posesji w Pogorzeli, doszło we wtorek, około godz. 14.30. Członkowie rodziny, którzy w poszukiwaniu mężczyzny dotarli do remontowanego budynku, zadzwonili na numer alarmowy, po tym jak zobaczyli tam nieprzytomnego mężczyznę. Centrum Powiadamiania Ratunkowego postawiło służby na nogi.

Najbliżsi od kilku dni nie mieli kontaktu z 69-latkiem. Jeszcze bardziej zmartwiły ich wieści od pracodawcy - mężczyzna nie pojawił się w pracy. 

- Zgłaszająca rodzina zaniepokojona brakiem kontaktu i nieobecnością mężczyzny w miejscu pracy udała się na teren posesji, którą remontował i tam dokonała tragicznego odkrycia - powiedziała kom. Monika Curyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu. 

reklama

Prawdopodobnie zmarł z powodu niesprawnej wiertarki

Nieprzytomny mężczyzna leżał przed domem. Po zgłoszeniu z Centralnego Powiadamiania Ratunkowego, ze względu na to, że dojazd karetki pogotowia trwałby zbyt długo, na miejsce zdarzenia do RKO skierowano zastępy z JRG w Gostyniu oraz OSP z Pogorzeli.

- Zostaliśmy zadysponowani do pomocy zespołowi ratownictwa medycznego. Po dojeździe i rozpoznaniu okazało się, że strażacy zastali na posesji leżącego na ziemi mężczyznę. Odstąpili od czynności ratowniczych - wyjaśnił asp. sztab. Tomasz Grześkowiak, dyżurny operacyjny, na stanowisku kierowania komendanta powiatowego PSP w Gostyniu.

Kiedy na posesji pojawiła się karetka pogotowia, to zespół ratownictwa medycznego przejął czynności, związane z przywróceniem czynności życiowych. Niestety, ostatczenie przybyły lekarz stwierdził zgon, bez udziału osób trzecich.

reklama

Prawdopodobną przyczyną śmierci 69-latka było porażenie prądem - niesprawna była wiertarka, którą się posługiwał.

Decyzją prokuratora ciało zostanie wydane rodzinie. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
logo