W związku z termomodernizacją budynku Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Borku Wlkp., zrealizowaną przy wsparciu finansowym Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, samorząd zwrócił się do "energetyki" z wnioskiem o wydanie tzw. białego certyfikatu, czyli czyli świadectwa efektywności energetycznej. W następstwie przeprowadzono audyt energetyczny.
Dzieje się tak na podstawie prostego mechanizmu - gmina zrealizowała inwestycję poprawiającą efektywność energetyczną, a w zamian Urząd Regulacji Energetyki (URE) nagradza to świadectwem potwierdzającym ilość zaoszczędzonej energii. To nie tylko narzędzie administracyjne. Białe certyfikaty pozwalają podmiotom, w tym gminom na wypracowanie korzyści finansowych oraz strategicznych. Certyfikat ten może być następnie sprzedany na rynku - najczęściej dużym podmiotom energetycznym, które są ustawowo zobowiązane do wykazywania się odpowiednim poziomem efektywności, chociaż nie jest to obowiązkowe działanie.
- Nie musieliśmy tego robić, ale dążenie do uzyskania certyfikatu ma na celu uzyskanie dodatkowych korzyści finansowych, dlatego świadectwo efektywności energetycznej wystawiliśmy na sprzedaż na giełdzie - wyjaśnia Jolanta Majchrzak.
Decyzja władz samorządu przyniosła efekt wykraczający poza oszczędności energii. Dzięki osiągniętym rezultatom gmina Borek Wlkp. uzyskała świadectwa efektywności energetycznej, tzw. "białe certyfikaty", które po sprzedaży przyniosły ponad 160 tys. zł dodatkowych wpływów do budżetu. To, według władz gminy duży zysk, którego się nie spodziewano.
- To satysfakcjonujące, że inwestycja przynosi efekty na wielu płaszczyznach. Z jednej strony zmniejszamy koszty utrzymania budynków i dbamy o środowisko, z drugiej pozyskujemy dodatkowe środki, które mogą być przeznaczone na rzecz kolejnych przedsięwzięć w naszej gminie – mówi Janusz Sikora, burmistrz Borku Wielkopolskiego.
Gmina nie zdecydowała jeszcze, w jaki sposób zostaną wykorzystane "zarobione na termomodernizacji" fundusze.
Komentarze (0)