- Nie będzie tam schronu, ponieważ nie ma warunków technicznych do jego stworzenia. Jednak będąc gospodarzem obiektu przy ulicy Wrocławskiej w Gostyniu - a przypomnę, że właścicielem całego budynku jesteśmy od niedawna - postanowiliśmy o ten obiekt zadbać. Między innymi jednym z elementów zagospodarowania przestrzeni jest inwestycja związana z piwnicami. Planujemy zaadaptować te pomieszczenia jako tak zwane miejsce doraźnego schronienia – tłumaczy starosta gostyński, Robert Marcinkowski.
W związku z planowanym remontem w piwnicy budynku starostwa oraz dostosowaniem przestrzeni do zasad wymaganych przy organizacji miejsc doraźnego schronienia, określonych w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji, w maju ogłoszono przetarg.
W jakim zakresie zostaną wykonane prace w pomieszczeniach piwnicznych?
Uruchomione procedury mają wyłonić wykonawcę zadania, który powinien dostosować pomieszczenia o powierzchni około 160 metrów kwadratowych, do schronienia około 70 osób.
Remont będzie obejmował porzeprowadzenie niezbędnych prac przy naprawach ścian, posadzek czy sufitów. Zgodnie z rozporządzeniem konieczne jest wykonanie wentylacji, a także wyodrębnienie i wykonanie pomieszczenia sanitarnego. W ramach zadania należy też odtworzyć przeciwwodną izolację zewnętrzną ścian fundamentowych. Istotna jest naprawa instalacji elektrycznej, co jak najbardziej umożliwi spełnienie wymogów wskazanych w rozporządzeniu MSWiA.
Przetarg i trzy oferty
W wyznaczonym terminie, w przetrargu oferty złożyły trzy firmy budowlane:
- 1 093 470 zł za realizację inwestycji zażądała spółka Everset z Wrocławia,
- 994 464 zł - chce zakład budowlany z Pępowa,
- 768 000 zł - za wykonanie oferuje przedsiębiorstwo Snela ze Śmigla.
Piwnica budynku starostwa, po adaptacji pomieszczeń na miejsce doraźnego schronienia, funkcjonowałaby w tzw. systemie "dual use", czyli podwójnego zastosowania. Na co dzień pełniłaby funkcje cywilne (archiwum, magazyn), zaś w przypadku zagrożenia, pomieszczenia mogłyby spełniać funkcję obiektu ochronnego.
- W sytuacji związanej z ochroną ludności, może służyć jako miejsce doraźnego schronienia. Jeśli do takiej sytuacji nie dojdzie, w co głęboko wierzymy, to piwnica będzie mogła być wykorzystywana na przykład jako pomieszczenie magazynowe, zaplecze do działalności starostwa, czy innych instytucji, które w tym budynku będą się znajdować - wyjaśnia Robert Marcinkowski.
Duża dotacja z Programu OLiOC
Samorząd powiatu gostyńskiego na dostosowanie pomieszczeń piwnicznych do wymogów obiektu ochronnego, otrzymał dotację z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej w wysokości ponad 700 000 zł.
- To bardzo duże dofinansowanie, które pozwoli nam poprawić infrastrukturę. Do wykonania jest sporo pracy w zakresie zabezpieczenia pomieszczeń przed wilgocią. Chcemy inwestować, żeby zabezpieczyć nieruchomość nie tylko tu i teraz, ale także na przyszłość - podkreśla starosta gostyński.
Budynek starostwa po wyremontwaniu piwnicy będzie w aplikacji
Robert Marcinkowski przypomina o przyjaznym i nowoczesnym narzędziu zwiększającym bezpieczeństwo obywateli, którym jest chociażby aplikacja "Gdzie się ukryć?". Może ją posiadać każdy mieszkaniec, a zawiera informacje o miejscach przydatnych do tymczasowego schronienia ludności - są to już istniejące obiekty budowlane lub ich części, które podnoszą bezpieczeństwo w chwili zagrożenia.
- Aplikacja nie pokazuje schronów, ale miejsca doraźnego schronienia, dlatego muszą one mieć charakter otwarty. Pomieszczenia piwniczne w budynku starostwa, po remoncie, też będą dostępne w aplikacjach, żeby mieszkańcy mogli zobaczyć, gdzie się znajdują. Oczywiście mamy pełną świadomość, że to jest bardzo niewielki procent w skali ewentualnych potrzeb, ale mamy też nadzieję, że te miejsca nie będą nam aż tak bardzo potrzebne, a w razie konieczności zabezpieczenia jakiejś części ludności, mogą stanowić pewną alternatywę w zasobach powiatu. Warto dodać, że za tego typu działania nie są odpowiedzialne tylko powiaty, mogą takie inwestycje realizować również samorządy gminne - stwierdza starosta gostyński.
Komentarze (0)