Policjanci z wydziału ruchu drogowego gostyńskiej jednostki policji to zdarzenie drogowe rozpatrywali jako kolizję, jednak niewiele brakowało, żeby zamieniło się w tragiczny wypadek. Wszystko wydarzyło się w Strumianach w gminie Borek Wielkopolski, 30 czerwca. Jak podaje zastępca oficera prasowego policji - mł. asp. Marek Balczyński w poniedziałek po południu (po godz. 15.00), przez wieś przejeżdżała 29-letnia mieszkanka powiatu gostyńskiego. Prowadziła samochód osobowy marki Volkswagen i nagle zjechała na lewy pas ruchu.
Jadący z przeciwka opel o mały włos nie uderzył w „osobówkę”, która nie powinna zajeżdżać drogi. Pojazd prowadziła 33-letnia mieszkanka powiatu gostyńskiego, która szybko zjechała do przydrożnego rowu. W ten sposób uniknęła czołowego zderzenia samochodów.
- Żadna z kobiet nie ucierpiała, obie były trzeźwe – szczegóły z ustaleń policji zdradza mł. asp. Marek Balczyński.
Czynności prowadzone w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia wykazały, że 29-letnia kobieta zasnęła za kierownicą volkswagena i to spowodowało, że wjechała na lewy pas ruchu. Niespodziewanie jej samochód znalazł się na wprost opla, jadącego w przeciwnym kierunku.
Funkcjonariusze policji sprawczynię ukarali mandatem, dostała też punkty karne.
Komentarze (0)