Reklama

Skarbnik gminy Gostyń zrezygnowała z... Co słychać w gostyńskim ratuszu?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: fotomontaż Z. Pacanowski

Skarbnik gminy Gostyń zrezygnowała z...  Co słychać w gostyńskim ratuszu? - Zdjęcie główne

Gostyń. Skarbnik gminy Gostyń Hanna Marcinkowska | foto fotomontaż Z. Pacanowski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W styczniu na łamach naszego portalu informowaliśmy, że Hanna Marcinkowska zamierza zrezygnować z pracy w gostyńskim urzędzie miejskim i poprosiła o trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Miała pracować do końca marca. Czy burmistrz ma już nowego kandydata na jej miejsce? A może wcale nie jest potrzebny?

Reklama

Hanna Marcinkowska od początku 2006 roku pełni funkcję skarbnika gminy. Od wielu lat jest również naczelnikiem wydziału finansowego w gostyńskim magistracie. 19 stycznia okazało się, że zamierza zrezygnować z pracy w ratuszu i poprosiła o trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Miała pracować do końca marca. Decyzja pani skarbnik bardzo zaskoczyła gminnych włodarzy, którzy - jak się wydawało - byli zadowoleni ze współpracy.

- Merytorycznie i profesjonalnie dbała o stan gminnych finansów. Wspólnie udało nam się wiele osiągnąć (...) głównie dzięki olbrzymiej wiedzy i doświadczeniu pani skarbnik - napisano w styczniu w komunikacie do mediów.

Jednocześnie gostyński magistrat informował, że włodarze mają nadzieję na to, że w ciagu trzech miesięcy pani skarbnik zmieni decyzję.

- Drzwi urzędu pozostają cały czas otwarte - można było przeczytać w komunikacie.

Co spowodowało, że Hanna Marcinkowska, pełniąca również funkcję naczelnika wydziału finansowego, zdecydowała się odejść z pracy? Ona sama nie zdradzała powodów swojej decyzji. Na platformie gostynska.pl, a także na portalu społecznościowym, pod informacją na ten temat, pojawiły się wpisy, w których internauci sugerowali: „Może niekompetencje współpracowników, albo atmosfera?”. Hanna Marcinkowska nie zamierza odnosić się do tych komentarzy.

Ale burmistrz Gostynia nie ukrywał też, że razem z najbliższymi współpracownikami myśli nad propozycjami rozwiązań kadrowych i organizacyjnych, tak by zapewnić finansom ciągłość i stabilność, co jest bardzo ważne i potrzebne w pracy urzędu. 

Postanowiliśmy wrócić do tematu i sprawdzić, jak wygląda sytuacja w gostyńskim ratuszu. Jak się okazało, na przestrzeni kilku ostatnich tygodni Hanna Marcinkowska wiele razy spotkała się z burmistrzem Jerzym Kulakiem, co poskutkowało zmianą decyzji. Skarbnik postanowiła wycofać wypowiedzenie.

- Odbyliśmy z burmistrzem wiele rozmów m.in. o finansach samorządu, a także organizacji pracy urzędu, w tym podlegającego mi wydziału finansowego. Te rozmowy pozwoliły nam wyjaśnić różnice w ocenie sytuacji, wpłynęły także na poprawę komunikacji między nami. Dlatego też zdecydowałam się wycofać swoje wypowiedzenie i wspólnie z burmistrzem kontynuować w tej kadencji swoją samorządową misję dbając o budżet gminy - mówi Hanna Marcinkowska, skarbnik gminy Gostyń.

Decyzja o wycofaniu wypowiedzenia z pracy oznacza, że Hanna Marcinkowska pozostanie na stanowisku. Przynajmniej do końca kadencji.

Jak na to zareagował burmistrz Jerzy Kulak? Jak sam przyznaje, jest bardzo zadowolony.

- Cenię naszą wieloletnią współpracę, doświadczenie i profesjonalizm Hanny Marcinkowskiej. Cieszę się, że udało nam się znaleźć kompromis, wyjaśnić nieporozumienia i pani Hania zostaje w naszej samorządowej drużynie. To dobra decyzja dla Gostynia - mówi włodarz.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy