Gostyński ośrodek kultury po raz kolejny miesiąc kwiecień poświęcił przyrodzie, naturze, „matce Ziemi”, przy okazji zmierzając do integracji mieszkańców. W kwietniu organizowane są wycieczki i ciekawe zajęcia rękodzielnicze. Realizację projektu „Wiosenny rozkwit. Kwiecień dla Ziemi” otworzył spacer przyrodniczy z Nadleśnictwem Piaski. w piatkowe popołusnie mieszkańcy Gostynia wybrali się na wędrówkę po lesie, położonym w pobliżu miasta - przewodnikami po leśnych zagajnikach, którzy uczyli spacerowiczów obcowania z przyrodą, pokazywali las "od podszewki", byli eksperci - pracownicy Nadleśnictwa Piaski - CZYTAJ KILKNIJ w OBRAZEK PONIŻEJ
Z kolei w sobotę przed południem na tarasie GOK Hutnik wystawiono sadzonki drzew z Nadleśnictwa Piaski. Mieszkańcy mieli w zasięgu ręki sadzonki dębu, buka czy klonu. Zainteresowanie było spore.
W jednej z sal Hutnika zorganizowano warsztaty z makramy. Uczestniczki, pod okiem Bożeny Nowackiej, wykonywały elegancką torebkę ze sznurka. Materiały: sznurek, kółka na uchwyt zapewnili organizatorzy. Wystarczyły cierpliwość, skupienie i dostosowanie się do wskazówek instruktorki.
- Są to kolejne zajęcia, które ośrodek kultury organizuje w ramach projektu „Kwiecień dla Ziemi”. Gostynianki bardzo lubią zajęcia z makramy, a własnoręczne wykonywanie torebek ze sznurka to właściwie już tradycja. W poprzednich edycjach rozbiłyśmy torebki, ale według innych wzorów i były to raczej siatki na ramię. W tym roku uczestniczki warsztatów wyplatają elegancką, zgrabną torebkę. Bardzo się zaangażowały, są skupione - mówi Bożena Nowacka, prowadząca zajęcia.
Początkowo trudn było uwierzyć, ale - zgodnie z zapewnieniami instruktorki - dwie godziny ręcznej pracy wystarczyły, by wykonać torebeczkę, odpowiednio splatając sznurek o grubości 9 mm.
Pracownia plastyczna przy ul. Willowej również tętniła życiem. Tam z kolei dziewięcioosobowa grupa uczestników zdecydowały się na rozłożenie na stole wyciagniętych z szafy jeansowych kurtek i ozdobienie ich kolorowymi malunkami.
Malowanie na ubraniach to kreatywny sposób na nadaie im drugiego życia. Dzięki temu można spersonalizować swoje ulubione stroje, nadać im unikalny charakter, a przy okazji odświeżyć stare lub nudne elementy garderoby - przyznaje Marta Hojak, animatorka kultury w GOK Hutnik, prowadząca zajęcia plastyczne.
Kreatywna praca z pędzlem i farbami trwała kilka godzin. Efekt był piorunujący. Jeansowe kurtki, niczym płótno na palecie, zamieniły się w piękne obrazy.
Nie musimy tworzyć wielkich dzieł sztuki - ważne, żeby sprawiało nam to przyjemność i pozwalało wyrazić nasz styl oraz osobowość. To świetny sposób na dodanie oryginalnego akcentu do codziennego stroju i czerpanie satysfakcji z własnej kreatywności - mówi animatorka kultury z GOK Hutnik.
Marta Hojak widzi też inne, nie tylko proaktyczne, korzyści z ozdabiaia kurtek.
Recykling i przeróbki odzieży pomagają dbać o środowisko, ograniczając produkcję nowych ubrań - uzupełnia.
Marta Hojak zapewnia, że pomalowana własnoręcznie kurtka może służyć właścicielowi przez wiele lat. Jednak żeby tak było, po skończonej pracy należy malunek utrwalić żelazkiem, dzięki temu stanie się odporny na ścieranie czy pranie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.