Proboszcz parafii pw. św. Małgorzaty w Gostyniu, jako administrator gostyńskiego cmentarza, podczas ogłoszeń, które przekazał pod koniec mszy świętej, wystawił wiernym naganę, związaną z brakiem szacunku do miejsca, jaką jest nekropolia. Reprymenda dotyczyła segregacji odpadów, przyprowadzania zwierząt domowych. Ksiądz krytycznie wypowiadał się o wiernych, którzy nie przestrzegają też kilku innych punktów regulaminu. Pojawiły się również informacje, zapowiadające ciąg dalszy rewolucyjnego porządkowania nekropolii, gdzie pochowanych jest ponad 14 000 osób (z wyłączeniem
ekshumacji). Średnia roczna ilość pochówków to około 220 osób.
Obecnie ogrodzony teren cmentarza zajmuje obszar 5,02 ha. Majątek parafialny, przeznaczony pod cmentarz, to jednak większy obszar - dokładnie 6,72 ha. Proboszcz zapewnia, że parafia ma możliwość powiększenia terenu o dodatkowy 1,7 ha.
Chciałbym przekazać kilka informacji gospodarczych - zapowiedział kapłan, podczas mszy świętej, która 1 listopada odbyła się na gostyńskim cmentarzu parafialnym.
Inwentaryzacja i usuwanie drzew
Ksiądz Robaczyk podkreślił, że w miejskim planie zagospodarowania przestrzennego nekropolia znajduje się w obszarze miasta o charakterze zabytkowym, parkowym. Zespół cmentarza rzymskokatolickiego widnieje w ewidencji zabytków. Kontynuując, kapłan zapowiedział porządkowanie, wycinkę drzew, nasadzanie nowych. realizacja planu - ze względu na obszar zabytkowy - nie odbędzie się bez spełnienia wymaganych procedur.
Wśród drzew, rosnących na terenie gostyńskiej nekropolii, znajdują się takie, które wymagają wycięcia: są już stare, wyschnięte, zniszczone. Co to oznacza? Usunięcie starych drzew z zespołu cmentarnego o charakterze parkowym, wiąże się z bezwzględnym dopełnieniem surowych procedur prawnych (w pewnych przypadkach uzyskania zgody konserwatora zabytków). Samowolna wycinka na takim terenie jest wykroczeniem (a nawet przestępstwem), za które grożą ogromne kary finansowe. Dlatego też parafia, jako zarządca musi zwrócić się z wnioskiem o pozwolenie na wycinkę do urzędu miejskiego.
- Zgodę wydaje burmistrz. Wykonano pełną inwentaryzację drzewostanu cmentarza, z pomocą pracowników wydziału ochrony środowiska urzędu miejskiego. W najbliższym czasie mamy zamiar usunąć 20 drzew – wyschniętych, pozbawionych stateczności, które zagrażają bezpieczeństwu - zapowiedział proboszcz.
Samowolka przy "brukowaniu" i łamanie regulaminu w związku z drzewami
W uzupełnieniu zaznaczył, że spory wkład w wysychanie drzew i innych roślin na cmentarzu mają sami parafianie, którzy podejmują samowolne decyzje związane z zagospodarowaniem otoczenia grobu. Łamią tym samym regulamin cmentarza.
Część z tych problemów jest konsekwencją wykładania kostką brukową miejsc dookoła grobów, pomiędzy pomnikami i zabetonowywania powierzchni. To jest świadome niszczenie przyrody, jednocześnie łamanie punktu 16. regulaminu cmentarza, który zakazuje samowoli budowlanej, w tym miedzy innymi wykładania kostką miejsc wokół nagrobków - powiedział kapłan.
Mieszkańcy Gostynia oraz przyjezdni, którzy opiekują się mogiłami, dostali też naganę za niedostosowanie się do punktu 15. regulaminu, który zakazuje samowolnego nasadzania drzew. W regulaminie Cmentarza Parafii Rzymskokatolickiej wygląda to tak:
- 15. Zabrania się samowolnego nasadzania drzew i krzewów oraz samowolnego wycinania drzew i krzewów znajdujących się na terenie cmentarza.
- 16. Zabrania się samowolnego nadbudowywania zaakceptowanego już projektu nagrobka poprzez chodniki, ławki.
- 17. Na terenie cmentarza zabrania się działalności handlowej i wszelkich innych czynności naruszających powagę tego miejsca.
Regulamin cmentarza jest dowodem w procesie sądowym
Padło też ostrzeżenie, dotyczące odpowiedzialności za "betonowanie" czy zabudowywanie kostką przestrzeni przy grobach.
Ten, kto położył kostkę, musi mieć też świadomość, że odpowiada za konsekwencje ewentualnego wypadku, któremu ulegnie przypadkowa osoba, odwiedzająca cmentarz. Jeśli ktoś przez potknięcie, przewrócenie się lub poślizgnięcie poniesie uszczerbek na zdrowiu, konsekwencje ponosi opłacający miejsce pochówku. W procesie sądowym regulamin cmentarza odgrywa rolę dowodową, wchodzi w skład dokumentacji, aktach procesowych, na podstawie której orzeka się winę - podkreślił ks. Robaczyk.
Odpady budowlane, pieluchy i sedesy na cmentarzu
Ksiądz Grzegorz Robaczyk, nawiązując do kolejnego z punktów w regulaminie, skrytykował parafian również za "gospodarowanie odpadami". Obecnie segregacja śmieci obowiązuje tylko w kwaterze VIII cmentarza, najnowszej i na razie nic nie zapowiada, żeby miała zostać wprowadzona w innych miejscach. Proboszcz z jednej strony jest zadowolony i mówi, że parafianie zdali test z segregacji. Ale z wypowiedzi kapłana wynikało, że nie znają zasad. Do brązowych pojemników na bioodpady mieszkańcy owszem, wrzucają zwiędłe kwiaty, ale też sztuczne imitacje roślin. Mało tego
Dziękuję tym z państwa, którzy na kwaterze VIII segregują śmieci - powiedział kapłan. - Natomiast też z przykrością stwierdzam, że do koszy trafiają rzeczy, których nie powinno się tam wyrzucać, ponieważ nie są odpadami cmentarnymi: materiały budowlane, zużyte pieluchy, zlewy, sedesy, gruz i fotele. Przypominam, że cmentarz nie jest wysypiskiem śmieci, pamiętajmy o tym! - apelował proboszcz.
Przed msza świętą na cmentarzu, odbyła się procesja, w której uczestniczyli między innymi duchowni, ministranci i szafarze. W oczy rzucał się bałagan dookoła murowanych "śmietników".
Odpady wyrzucamy do wyznaczonych śmietników, a nie obok - przypomniał proboszcz parafii farnej w Gostyniu.
Zaznaczył też, że cmentarz nie jest miejscem wyprowadzania zwierząt domowych.
Sami też miejmy szacunek do tego miejsca - apelował.
Komentarze (0)