Tegoroczne Święta Wielkanocne przebiegały raczej spokojnie pod względem interwencji służb - policji czy straży pożarnej.
W poniedziałek wielkanocny, około godz. 7.40 dyżurny na stanowisku kierowania komendanta powiatowego PSP w Gostyniu odebrał zgłoszenie o wypadku drogowym na DW434. Z informacji wynikało, że na prostym odcinku szosy prowadzącej z Gostynia do Krobi, samochód osobowy wpadł do przydrożnego rowu. Na miejsce zadysponowano zastępy JRG Gostyń.
Samochodem osobowym marki Opel podróżowała kobieta, najprawdopodobniej jechała do pracy. Kiedy pojawili się strażacy, była przytomna, poza pojazdem.
Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu terenu zdarzenia i udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy osobie poszkodowanej - poinformował dyżurny sekcyjny z KP PSP w Gostyniu.
Na pomoc został wezwany także zespół ratownictwa medycznego. Kiedy tylko karetka pogotowia dotarła, strażacy przekazali poszkodowaną pod opiekę ratowników medycznych. Na tym straż pożarna zakończyła działania. Auto znajdowało się poza drogą, nie stwarzało zagrożenia dla ruchu.
Pracujący na DW 434 policjanci prowadzili czynności, wyjaśniające okoliczności zdarzenia, a przede wszystkim jego przyczynę. Okazało się, że przed Opla na drogę wybiegła zwierzyna.
42-letnia kierująca Oplem, w celu uniknięcia zderzenia ze zwierzyną leśną, gwałtownie skręciła kierownicą, straciła panowanie nad pojazdem, wpadła w poslizg i wjechala do przydrożnego rowu - wyjaśnia kom. Monika Curyk, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu.
Kobieta prowadząca Opla doznała rany głowy. Trafiła do szpitala na szczegółowe badania i zabieg chirurgiczny.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.