reklama

Proboszcz przywiózł ziemię z miejsca, gdzie znajdują się groby polskich oficerów. Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Proboszcz przywiózł ziemię z miejsca, gdzie znajdują się groby polskich oficerów. Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej - Zdjęcie główne
Autor: Czytelnik

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej w Polsce jest obchodzony 13 kwietnia. Został ustanowiony przez Sejm RP w 2007 r. dla upamiętnienia 22 tysięcy oficerów Wojska Polskiego oraz innych funkcjonariuszy państwa polskiego (m.in. policjantów, urzędników, leśników). W gostyńskiej farze w minioną niedzielę została odprawiona msza święta w intencji pamięci ofiar zbrodni katyńskiej.
reklama

Zginęli bestialsko - strzałem w tył głowy. Przez dekady historia milczała. O ich śmierci nie wolno było mówić. Jednak pamięć przetrwała w rodzinach, w zakazanych modlitwach i ukrytych listach. Dziś wiemy: Katyń to nie tylko miejsce. To symbol zbrodni, kłamstwa i pamięci silniejszej niż śmierć. Gostyń dołączył do ogólnokrajowych obchodów 86. rocznicy Zbrodni Katyńskiej i oddał hołd straconym w przeddzień Dnia Pamięci o ofiarach Katynia, 12 kwietnia. W uroczystości wziął udział m.in. poseł na Sejm RP Jan Dziedziczak.

To ważny moment refleksji, pamięci i wdzięczności wobec tych, którzy oddali życie za Ojczyznę. Niech ich ofiara pozostanie na zawsze w naszych sercach i historii – napisał parlamentarzysta w mediach społecznościowych. 

W kościele pw. św. Małgorzaty w Gostyniu została odprawiona msza święta w intencji pamięci ofiar zbrodni katyńskiej. Z tej okazji do świątyni został wprowadzony sztandar Armii Krajowej. Uczestniczący w obchodach usłyszeli pieśń "Marsz Pierwszej Brygady", a następnie hymn Polski.

reklama

Wiosną 1940 roku, w katyńskim lesie i innych miejscach na terytorium Związku Radzieckiego, zginęli ci, którzy mieli być sumieniem narodu. Wśród uwięzionych, oprócz 22 tys. oficerów Wojska Polskiego oraz innych funkcjonariuszy państwa polskiego, znajdowała się też duża grupa oficerów rezerwy, powołanych do wojska w chwili wybuchu wojny. Większość z nich należała do elity, byli tam lekarze, prawnicy, nauczyciele szkolni i akademiccy, inżynierowie, literaci, dziennikarze, działacze polityczni, urzędnicy państwowi i samorządowi, ziemianie. W obozach znaleźli się również duchowni - kapelani katoliccy, prawosławni, protestanccy oraz wyznania mojżeszowego. Zamordowani zostali w trakcie zorganizowanych przez NKWD egzekucji i pochowani m.in. w Katyniu.

Ks. Grzegorz Robaczyk, proboszcz gostyńskiej fary podczas wzruszającego kazania, wygłoszonego na mszy św. ku pamięci ofiar zbrodni katyńskiej wspomniał o tym, że podczas egzekucji stracił trzech bliskich krewnych. Opowiedział też o swoim pobycie w Katyniu w 1991 r. Wówczas przywiózł ziemię z miejsca, w którym znajdują się groby polskich oficerów.

reklama

Po uroczystej mszy świętej delegacje (samorządów gminnego i powiatowego, straży pozarnej i policji, rada parafialna oraz działacze "Solidarności") udały się na gostyński rynek rynek. Tam złożyły kwiaty pod Pomnikiem Serca Jezusowego. 

Z kart historii 

(źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego)

Katyń to nie tylko miejsce. To symbol zbrodni, kłamstwa i pamięci silniejszej niż śmierć.

1 września 1939 roku Niemcy zaatakowały Polskę. Rozpoczęła się II wojna światowa. 17 września, gdy polskie oddziały broniły się jeszcze przed niemieckim natarciem, na wschodnie tereny Rzeczypospolitej wkroczyła Armia Czerwona. Dwa totalitaryzmy – nazistowski i komunistyczny – realizowały wspólnie porozumienie zawarte w pakcie Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku. W jego tajnym protokole przewidziano rozbiór Polski.

reklama

Zniewoleni
Po wkroczeniu Armii Czerwonej na terytorium II Rzeczypospolitej rozpoczęła się masowa fala zatrzymań i deportacji. Jeszcze w 1939 roku NKWD aresztowało i osadziło w obozach specjalnych tysiące polskich jeńców wojennych. Najwięcej oficerów trafiło do trzech głównych obozów:

  • Kozielsk (obwód smoleński) – ok. 4 600 jeńców, głównie oficerowie Wojska Polskiego,
  • Starobielsk (obwód charkowski) – ok. 3 900 jeńców: oficerowie, intelektualiści, lekarze, inżynierowie, prawnicy,
  • Ostaszków (obwód kaliniński) – ok. 6 400 osób, przede wszystkim funkcjonariusze Policji Państwowej, Straży Granicznej, Korpusu Ochrony Pogranicza, sędziowie i urzędnicy.

W sumie w rękach sowieckich znalazło się ponad 240 000 żołnierzy i cywilów, z czego około 15 000 oficerów i przedstawicieli elit w systemie obozowym NKWD.

reklama

Od początku traktowani oni byli jako zagrożenie dla przyszłego „ładu sowieckiego”. Wszyscy poddani zostali przesłuchaniom,  sporządzono ich szczegółowe teczki personalne, zbierano informacje o pochodzeniu społecznym, politycznych przekonaniach, aktywności zawodowej. Ale decyzja o ich losie zapadła nie w wyniku sądów – zapadła na Kremlu.

Straceni
5 marca 1940 roku – to data jednej z najczarniejszych kart w historii XX wieku. Tego dnia najwyższe kierownictwo Związku Radzieckiego – Józef Stalin, Wiaczesław Mołotow, Ławrientij Beria i inni członkowie Biura Politycznego KC WKP(b) – podpisali tajną decyzję: zamordować ponad 21 tysięcy polskich jeńców wojennych i więźniów (dokładna liczba ofiar pozostanie tajemnicą, przyjmuje się, że w Zbrodni Katyńskiej zginęło 21 857 osób). Notatkę przygotował Beria, a Stalin parafował ją osobiście. W dokumencie czytamy o „wrogach ZSRR”, którzy „nie rokują nadziei na poprawę”.

Od początku kwietnia do maja 1940 roku rozpoczęto realizację rozkazu:

  • Jeńcy z Kozielska zostali przewiezieni do Katynia, gdzie w lesie pod nadzorem NKWD dokonywano egzekucji – strzałem w tył głowy.
  • Jeńcy ze Starobielska trafili do Charkowa, gdzie zostali zamordowani w piwnicach siedziby NKWD.
  • Jeńców z Ostaszkowa zabijano w siedzibie NKWD w Kalininie (obecnie Twer), a ciała wywożono do masowych grobów w Miednoje.

To była zbrodnia ludobójstwa – wymierzona w fundament polskiego narodu.

Nieśmiertelni
W 1943 roku Niemcy odkryli masowe groby w Katyniu i ogłosili światu informację o sowieckiej zbrodni. ZSRR natychmiast zaprzeczył – co więcej,  oskarżył o nią Niemców. Rozpoczęła się dekady trwająca kampania dezinformacyjna, znana jako kłamstwo katyńskie. W Polsce Ludowej mówienie o zbrodni katyńskiej było karalne  – temat był cenzurowany, podręczniki milczały, a symbole upamiętniające ofiary były niszczone.
Prawda o Katyniu była obecna tylko w świadomości rodzin ofiar i kręgach emigracyjnych.

W 1990 roku, po 50 latach zaprzeczania, Związek Radziecki oficjalnie przyznał, że zbrodnię popełniło NKWD, a nie Niemcy. W 1992 roku prezydent Borys Jelcyn przekazał Polsce kopie dokumentów z podpisem Stalina. Był to  przełom w poznawaniu okrutnej i bolesnej prawdy.  W kolejnych latach powstawały miejsca pamięci – w Katyniu, Charkowie, Miednoje, a także w Polsce - w wielu miastach, na znak wiecznej pamięci,  stanęły krzyże, tablice i pomniki. Jednak do dziś Rosja nie uznała Zbrodni Katyńskiej za zbrodnię ludobójstwa, a wielu sprawców nigdy nie poniosło odpowiedzialności. W 2010 roku rosyjska Duma potwierdziła odpowiedzialność Stalina za zbrodnię, jednocześnie ją potępiając.

Ci, którzy zginęli – nie zostali zapomniani. Ich historie są opowiadane kolejnym pokoleniom, podczas uroczystości rocznicowych, wystaw, wydarzeń społeczno-edukacyjnych organizowanych w wielu miejscach w kraju. Bo Katyń to lekcje o cenie prawdy i sile pamięci.

W 2007 roku Sejm RP ogłosił 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo