Od połowy września w gastronomicznej branży, nie tylko w Gostyniu, krąży pogłoska o tym, że "idzie nowe", z mocnym akcentem na "nowe".
Nowe wyzwanie. Nowa przestrzeń. Nowa historia. Nowe nadchodzi. Zaczyna się coś nowego - czytamy w postach Waldemara Kaniewskiego. Jego kuchnia, smak potraw oraz sztuka atrakcyjnego podawania (food plating) znane są mieszkańcom Gostynia, gdyż przez 5 lat był związany z jedną z funkcjonujących w mieście restauracji.
Jak wyjaśnił zapowiedź: "Nowe nadchodzi", którą w odniesieniu do Gostynia, umieścił na swoim fanpage'u?
- Jeszcze nie zdradzę wszystkich szczegółów, ale mogę powiedzieć jedno: powstaje miejsce, w którym kuchnia, atmosfera i spotkania przy stole będą miały szczególne znaczenie. Przed nami dużo pracy, decyzji i emocji. Na nazwę oraz adres przyjdzie jeszcze czas. Dziś uchylam tylko mały rąbek tajemnicy - czytamy w social mediach.
Inwestor, z którym miałby współpracować zespół Waldemara Kaniewskiego, aktualnie nie podaje konkretnego miejsca, gdzie powstaje nowy lokal w Gostyniu, nazwy restauracji, ani też daty jej otwarcia. Zespół, który stworzy i będzie prowadził nowy lokal, zamierza to ogłosić sam, w odpowiednim czasie.
- Powiem tak. To jest projekt, który się toczy. Na razie to jest plac budowy – przekazał nam Waldemar Kaniewski. – Jeśli chodzi o kuchnię na pewno pojawią się w niej nazwiska kucharzy, które przez Gostyń już przeszły – dodaje.
Waldemar Kaniewski przez 5 lat współpracował w roli Patron Chef z Restauracją Loft. W nowym lokalu, powstającym w Gostyniu, najprawdopodobniej będzie pracował na stanowisku Executive Chef, który jest „wizytówką“ restauracji. To wyjątkowa rola - Executive Chef zarządza kuchnią. Jest odpowiedzialny jest za pracę całego zespołu, za szkolenie. Do jego zadań należy także tworzenie oferty i kalkulacje kosztów. Nadzoruje i przygotowuje potrawy, odpowiedzialny jest za jakość - dba o odpowiednie towarowanie i jakość używanych produktów.
Przepracowałem 5 lat w Gostyniu i jakąś markę wyrobiłem, promocja sama się toczyła. Będziemy z tego korzystać w nowym miejscu. Jeśli chodzi o gostyńskich gości, oni doskonale mnie znają, znają moją kuchnię, wiedzą jak smakuje. W tym przypadku nie będzie dużego zaskoczenia, chociaż będzie zupełnie inaczej niż w Lofcie – mówi tajemniczo Waldemar Kaniewski.
Komentarze (0)