29-letni mieszkaniec powiatu poznańskiego jechał ulicą Kobylińską w Krobi, gdy zatrzymał go patrol policji.
Powód był bardzo prosty: 119 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym, gdzie ograniczenie prędkości wynosi 50 km/h.
Kierujący automatycznie stracił prawo jazdy na 3 miesiące.
- Otrzymał też mandat w wysokości 2000 złotych i 14 punktów karnych - podaje podkomisarz Monika Curyk, oficer prasowa KPP w Gostyniu.
Jak 29-latek próbował tłumaczyć tak rażące złamanie przepisów w ruchu drogowym? Policjantom oświadczył, że śpieszył się do porodu... krowy.
- Nadmierna prędkość to nieustannie jedna z głównych przyczyn wypadków drogowych - dodaje M. Curyk.
Komentarze (0)