Całkowity koszt nowego wozu bojowego GBA marki Renault to 1 360 000 zł. Samochód został kupiony z funduszy Komendy Głównej PSP, a także z pieniędzy z budżetu gminy Gostyń oraz powiatu gostyńskiego. Dołożyli się także darczyńcy i sponsorzy.
Średni, uterenowiony samochód ratowniczo-gaśniczy, z napędem na cztery koła - Renault 4x4 D16, w garażu jednostki OSP Kosowo, należącej do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, stanął dokładnie 20 października. Strażacy - ochotnicy z Kosowa przywieźli go bezpośrednio od producenta, z fabryki Szczęśniak Pojazdy Specjalne w Bielsku-Białej. Powitano go hucznie i z impetem.
- W mojej karierze jest to drugi samochód, który udało się do jednostki w Kosowie sprowadzić prosto z fabryki - wspomniał podczas "garażowania" dh Roman Danielczyk, prezes OSP Kosowo.
Pierwszy był MAN, który wjechał do remizy w Kosowie 17 lat temu - SZCZEGÓŁY - KLIKNIJ W OBRAZEK
Co dalej z samochodami ratowniczo-gaśniczymi OSP Kosowo?
Uroczyste wprowadzenie samochodu do podziału bojowego oraz oficjalne przekazanie wozu strażackiego MAN do jednostki OSP Gostyń - to kluczowe punkty programu spotkania, które odbyło się 15 listopada w kosowskiej remizie.
- Spotykamy się myślę w dniu szczególnym dla jednostki, bo otrzymanie nowego samochodu jest elementem podniesienia strażackiej sprawności, a jednocześnie możliwością łatwiejszego i bezpieczniejszego wyjeżdżenia do akcji. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji w tym roku dofinansowało około 230 nowych samochodów. Do dyspozycji była to kwota do 500 000 zł na samochód średni albo ciężki i 180 000 zł na samochód lekki. Cieszę się, że kolejne gminy z tego regionu otrzymały samochody strażackie, bo jak spojrzymy na ostatnie dwa lata, to rzeczywiście był duży napływ samochodów. Powiat gostyński chyba najbardziej zabezpieczył się, jeśli chodzi o nowe pojazdy. Mamy przykład w gminie Bolek, Krobia i Pępowo, teraz mamy Gostyń. Pozostały nam jeszcze Piaski i Pogorzela, ale nie wiem czy będzie taka potrzeba. Na przyszły rok w budżecie mamy kwotę podobną zabezpieczoną do dofinansowania, jak obecnie - informował minister Wiesław Szczapański.
Podziękował strażakom-ochotnikom obecnym na spotkaniu za oddaną służbę. Zwracając uwagę, że strażacy z PSP oraz OSP to osoby cieszące się największym zaufaniem publicznym.
- Dziękuję wam za to, że jesteście pierwsi zawsze tam, gdzie coś się wydarzy. Dzięki wam mamy setki milionów uratowanego dobytku, ale również pomoc i ratowanie życia ludzkiego. Czasami, niestety, również z narażeniem własnego życia, bo przecież tu w Wielkopolsce, wiemy najbardziej, jak to druhowie musieli się poświęcić własne życie szkoląc się, czy też biorąc udział w akcjach pożarniczych. Życzę wam, aby te samochody - nowy, który wy otrzymaliście - a kolejna jednostka, wasz samochód, nie musiały nigdy wyjeżdżać, a jeśli już to na różnego rodzaju imprezy i zawody strażackie - uzupełnił minister.
Kulak o druhach z OSP Gostyń: Oni cieszą się bardziej niż Kosowo
Druhowie z uprawnieniami kierowcy z OSP w Kosowie przyjęli od Wiesława Szczepańskiego klucze do nowego wozu strażackiego. Jednocześnie w kolejce po kluczyki do wozu strażackiego ustawili się druhowie z jednostki OSP w Gostyniu. Dh Roman Danielczyk, prezes jednostki w Kosowie przekazał im kilkunastoletni, ale zadbany średni samochód MAN.
- Oni się cieszą bardziej, niż Kosowo. Druhowie w OSP KSRG Kosowo mają nowy samochód renault, ale do Gostynia trafił MAN, kilkuletni, sprawny samochód, który zastąpi czterdziestoletniego STAR-a. Też świetny, no ale już mający swoje lata. Mamy odmłodzony cały tabor samochodów strażackich w jednostkach OSP w gminie. Robimy remonty w remizach w Kunowie, Daleszynie, być może w kolejnych sołectwach. Widzicie, że to jest dla nas bardzo ważne i możecie być pewni, że w przyszłości na pewno jako samorząd będziemy dalej inwestować w ochotniczą straż pożarną - deklarował Jerzy Kulak, burmistrz Gostynia.
Włodarz gostyńskiej gminy dziękował osobom, które przyczyniły się do wymiany taboru bojowego w jednostkach OSP na ziemi gostyńskiej, a radnego Pawła Stachowiaka, szefa jednostki OSP KSRG w Goli nazwał specjalistą od zakupu samochodów strażackich.
- Ważne jest to, że oprócz znalezienia pieniędzy trzeba dobrze zorganizować zakup. Przebrnąć przez procedury przetargowe. Wcześniej trzeba znaleźć bazę samochodu, który będzie wykonany. Tym wszystkim Paweł się zajmował, a także Jarek Pecolt - druh z Kosowa. Razem wykonali świetną robotę - powiedział Jerzy Kulak.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.