Na gostyńskim rynku stanowiska edukacyjno-informacyjne przygotowały: Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Gostyniu, Straż Miejska w Gostyniu, Nadleśnictwo Piaski, Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gostyniu, ZGO-NOVA z Jarocina i Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Inicjatorem akcji był referat ochrony środowiska w Urzędzie Miejskim w Gostyniu.
- Uznaliśmy, że Dni Gostynia będą fantastyczną okazją, żebyśmy mogli zorganizować Zielone Miasteczko. Cieszymy się, że dzieciaki nas odwiedzają, że tak angażują się w warsztaty i quizy - wyjaśnia Mariola Ossentowska, kierownik referatu ochrony środowiska w gostyńskim magistracie.
Wiele atrakcji w Zielonym Miasteczku
Na mieszkańców czekało wiele atrakcji. Dzieci wraz z rodzicami zachęcane były do udziału, między innymi w warsztatach recyklingowych. Podczas zajęć wykonywali organizery z puszek, doniczki z kartoników po mleku i sokach, kule kwietne, biżuterię z koszulek. Uczestnicy mieli również okazję pomalować ekologiczne torby.
Twarda woda szkodliwa dla nerek? To mit
W stoisku, które rozłożył ZWiK w Gostyniu oferowano lemoniadę o różnym smaku, przygotowaną na bazie gostyńskiej kranówki. Częstowanie odwiedzających napojem miało swój cel.
- Wyjaśniamy, skąd się bierze woda, dlaczego zawiera jony wapnia, magnezu i dlaczego twardość wody jest dla dla nas korzystna. Mieszkańcy są przerażeni twardością, nie rozumieją, że właśnie to działa na korzyść organizmu - tłumaczyli pracownicy gostyńskich "wodociągów".
Mieszkańcy krytykowali gostyńską wodę, ale w rozmowie otrzymali wyjaśnienia, że "kamień", który widzą na urządzeniach czy wyposażeniu kuchni i łazienki, pojawia się po jej podgrzaniu. Absolutnie nie jest on szkodliwy dla zdrowia.
- To mit - przekonywali pracownicy ZWiK.
Ciekawe rozmowy na temat ochrony środowiska
Do obejrzenia wozu strażackiego i jego wyposażenia zachęcał zastęp JRG Gostyń.
- Jesteśmy tu po to, żeby ciekawie mówić o ochronie środowiska, żeby stworzyć dobry, zielony klimat dla naszych mniejszych, większych i dużych mieszkańców. Mówimy o ekologii, edukujemy, rozsiewamy dobrą energię. Przede wszystkim przygotowaliśmy festyn ekologiczny po to, by rozmawiać o sprawach związanych z naszym środowiskiem w sposób kolorowy, wesoły, trochę w formie zabawy. Mamy partnerów, którzy wspierają nas w akcji Zielonego Miasteczka - uzupełnia Mariola Ossentowska, wskazując na stoiska innych instytucji.
Udana i potrzebna inicjatywa
Pomysł, by Zielone Miasteczko otworzyć w centrum miasta, wczesnym popołudniem, okazał się trafiony. Rodzice przyprowadzili pociechy na gostyński rynek (zdarzało się, że było też odwrotnie).
- Widzimy, zwłaszcza obserwując reakcje dzieci, że jest przeogromna fascynacja. Kiedy będziemy widzieli, że dzieciaki wychodzą z Zielonego Miasteczka z uśmiechem, to znaczy, że nam się udało. Po raz pierwszy robimy inicjatywę eko w trakcie Dni Gostynia. Mam nadzieję, że nie ostatni raz - powiedziała Mariola Ossentowska.
Zapewniła, że plany restortu ochrony środowiska są take, żeby podobne wydarzenie ekologiczno-edukacyjne powtarzać przy okazji Dnia Ziemi lub w innych okolicznościach.
- Te niespodzianki, które tutaj mamy, są związane właśnie z edukacją ekologiczną, z gospodarką odpadami, z gospodarką wodami. Dzieciaczki w formie zabawy i quizów odpowiadają na ciekawe pytania. I tu też nie chodzi o to, żeby być perfekcyjnym, bo my całe życie będziemy się uczyć, doskonalić - opisuje szefowa referatu ochrony środowiska w gostyńskim magistracie. - Zawsze powtarzamy, że taka forma zabawy jest fajnym sposobem na zapamiętanie ważnych kwestii związanych ze środowiskiem - dodaje.
Na rynku zaprezentował się również Gostyński Klub Sportowy Taekwon-Do, pokazując elementy sztuk walki. Nie zabrakło konkursów z nagrodami.
Komentarze (0)