reklama

Planty pod wodą. Droga już pływa. Studzienki nie nadążają odbierać deszczówki. Co będzie dalej?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Planty pod wodą. Droga już pływa. Studzienki nie nadążają odbierać deszczówki. Co będzie dalej? - Zdjęcie główne
Autor: Agata Fajczyk

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościOkoło 10 godzin intensywnego deszczu wystarczyło, żeby na gostyńskich plantach woda zalała drogę. Studzienki kanalizacyjne nie radzą sobie z odbieraniem wód opadowych. Samochody brodzą w wodzie. Co będzie dalej?
reklama

Intensywny deszcz pojawił się w nocy z 14 na 15 lipca 2026 roku i cały czas pada. Są ulice w Gostyniu, gdzie kanalizacja deszczowa nie radzi sobie ze zbieraniem i bezpiecznym odprowadzaniem wody. Jednym z takich miejsc są gostyńskie planty. Tam pojawiły się utrudnienia w ruchu, ulica przy stacji paliw pływa. Przejazd jest możliwy, ale nie wiadomo, jak długo.

Nie pierwszy raz droga przy plantach jest zalana

Pojawiają się wątpliwości, czy ulica w ogóle podłączona jest do kanalizacji deszczowej, ponieważ - jak słyszymy od pracowników i osób mieszkających przy Pl. Karola Marcinkowskiego - to nie pierwszy raz, kiedy droga w parku pływa w czasie ulewy.

O sytuacji został już powiadomiony Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Gostyniu.

- Jesteśmy na miejscu, próbujemy odetkać studzienki - usłyszeliśmy od pracowników.

reklama

Jednak pracownicy ZGKiM niewiele mogą zrobić w sytuacji, kiedy - jak przypuszczają mieszkańcy tej części Gostynia - ulica nie jest podłączona do kanalizacji deszczowej.

Prognozy pogody nie są optymistyczne

Co będzie dalej? IMGW wydał dla powiatu gostyńskiego ostrzeżenie drugiego stopnia o opadach  deszczu o natężeniu umiarkowanym, okresami silnym. Wysokość opadu miejscami ma wynieść od 45 mm do 90 mm. Poza tym w komunikacie synoptycy informują, że opadom towarzyszyć będą burze z porywami wiatru do 65 km/h.

Bogusław Pakuła, urzędnik z wydziału gospodarki komunalnej gostyńskiego magistratu, pracujący na stanowisku ds. gospodarki komunalnej wyjaśnia, że przyczyną zalania drogi na Placu Karola Marcinkowskiego było zatkanie odpływu ze studzienki kanalizacji deszczowej przez nagromadzone liście i mniejsze gałęzie drzew.

reklama

- Jutro postaramy się to opanować. Po zmniejszeniu intensywności opadów, część wody z powierzchni drogi zeszła, jednak kałuże pozostały. Do jutra może zostać niewielka ilość wody - powiedział Bogusław Pakuła. 

Studzienki powinny być dwie

Droga prawdopodobnie będzie przejezdna. Istotny jest fakt, że na Placu Karola Marcinkowskiego, gdzie położone są planty, z drogi, która została zalana, wody opadowe powinny zbierać dwie studzienki - jedna zlokalizowana jest między stacją paliw a ulicą z parkingami, a druga znajduje się między stacją paliw a rondem.

- W tej woda schodziła wolniej niż zwykle, ale też jest usterka. Ostatnio, kiedy były duże ulewy nie było problemów z odbieraniem deszczówki - zauważa Bogusław Pakuła.

reklama

Czy studzienki na pewno podłączone są do kanalizacji deszczowej?

- Z map, którymi dysponuje wydział, wynika, że ta studzienka, która słabo, ale jednak odbierała wody opadowe jest włączona do kanalizacji deszczowej, natomiast druga – znajdująca się na zalanej drodze między stacją Orlen a plantami, powinna być, ale nie została zaznaczona na mapie. Trudno powiedzieć, jaka jest sytuacja - wyjaśnia urzędnik.

Zapewnia, że urząd na pewno zajmie się problemem jutro, poniewaz wóz, który wypożycza do udrażniania rur kanalizacyjnych, w środę jest używany przez ZWiK do usuwania awarii w innych miejscach. 

- Pochylimy się nad kanalizacją deszczową na Placu Karola Marcinkowskiego. W czwartek będziemy czyścić i udrażniać odpływy i rury. Jeśli będą problemy i udrożnienie nie będzie możliwe, prace zostaną przerwane. Będzie trzeba rozebrać kawałek jezdni, wymienić fragment rury kanalizacyjnej. Wiemy, że zadziało się źle. Musimy najszybciej działać, jak to możliwe. Z pewnością nie zostawimy sprawy na zasadzie „deszcz przestał padać, woda zeszła, mamy lato, nie ma problemu”. Sytuację trzeba opanować i zakończyć temat - podsumował problem z kanalizacją deszczową na plantach Bogusław Pakuła.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo